Całujemy się na zdrowie
Szkolny sklepik na zdrowo
Zamiast chipsów i żelków - kanapka i owoc. W Dzień Dobrego Jedzenia w szkołach promowano wartościową, zdrową żywność. W ten dzień jako drugie...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Recepty z błędem w kodzie kreskowym
Nawet 40 tys. pacjentów może zostać odesłanych z kwitkiem sprzed okienka w aptece, ponieważ jedna z łódzkich drukarni wydrukowała recepty z błędem...
Pocałunki to nie tylko oznaka miłości. Całujemy się również po to, by zdobyć odporność na groźne choroby – twierdzą naukowcy.
Całując partnera, oceniamy go. Istotną rolę odgrywają w tym oczy, nos i język. Wzrok przekazuje obraz do mózgu, węch czuje feromony, które albo nas pobudzają erotycznie, albo odpychają – twierdzi antropolog Helen Fisher z uniwersytetu w Albany. Z kolei szwedzcy naukowcy policzyli, że podczas pocałunku francuskiego wraz ze śliną dochodzi do wymiany 40 tysięcy drobnoustrojów, w tym 250 gatunków bakterii. A Brytyjczycy przedstawili niezbyt romantyczną teorię, że to właśnie z tego powodu ludzie w ogóle zaczęli się całować. Po prostu przekazując sobie zarazki, wzmacniamy odporność na choroby. Głównie chodzi o bestię zwaną cytomegalowirusem (CMV). Występuje on powszechnie na kuli ziemskiej, bez względu na szerokość geograficzną i warunki socjoekonomiczne.
W USA zakażonych jest nim 50-85 procent 40-latków. Powoduje bóle gardła, pogarszanie się wzroku, czasem kłopoty z oddychaniem. Kiedy człowiek raz przejdzie zakażenie, wirus pozostaje w organizmie do końca życia. CMV jest niebezpieczny dla kobiet w ciąży, bo przenosi się na płód, mogąc zabić nienarodzone dziecko lub spowodować jego ciężkie uszkodzenie.
Brytyjscy naukowcy są zdania, że podczas całowania wirus przechodzi z mężczyzny na kobietę, dzięki czemu ma ona czas na wytworzenie odporności. Prowadzący badania dr Colin Hendrie z uniwersytetu w Leeds uważa, że "uodpornienie kobiet ze pomocą cytomegalowirusa pochodzącego od mężczyzny jest najskuteczniejsze w trakcie kontaktu usta-usta i wymiany śliny”. Jego zdaniem całowanie tej samej osoby przez około pół roku stanowi najlepsze zabezpieczenie przed chorobą. Nim kobieta zajdzie w ciążę, ryzyko, że jej wirusem zarazi się dziecko, staje się dużo mniejsze.
Źródło: Iwona Kłopocka-Marcjasz, Po co się całujemy?, „Nowa Trybuna Opolska”, 5.09.2010 r.
„Farmacja i Ja”, wrzesień 2010
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




