Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Kosmetyki w aptece

Słońce w kremie

- 2009-12-29

Cellulit w aptece

Na pomarańczową skórkę skarży się coraz więcej pacjentek. Wiele z nich stara się zapanować nad postępującymi zmianami i poprawić stan swojej skóry....

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Pielęgnacja skóry chorych

Osoby przewlekle chore, walczące z nowotworem lub niepełnosprawne ruchowo wymagają nie tylko leczenia. W ich przypadku potrzebna jest także...

Większość kobiet jest przekonana, że opalona skóra dodaje urody i pewności siebie. Jak jednak uzyskać wymarzony odcień brązu w zdrowy sposób - bez długiego przebywania na słońcu czy w solarium? Z pomocą przyjdzie dobry samoopalacz lub balsam brązujący.

O tym, że kąpiele słoneczne szkodzą, wiemy doskonale. Skóra poddawana działaniu promieni UV staje się przesuszona, prędzej pojawiają się na niej zmarszczki, przebarwienia. W konsekwencji szybciej się starzeje i narażona jest na większe ryzyko chorób (łącznie z czerniakiem). Mimo to opalenizna kojarzy się ze zdrowiem i atrakcyjnością. Ukrywa niedoskonałości skóry, ślady zmęczenia, stresu. Dlatego tak chętnie się opalamy.

Słoneczną opaleniznę zapewnią też samoopalacze i kosmetyki brązujące. Jak znaleźć ten, z którego będziemy zadowolone?

Zasada działania

Samoopalacze zawierają DHA (dihydro-ksyaceton) - związek o charakterze cukrowym, który działa na powierzchniowe warstwy skóry, wchodząc w reakcję z aminokwasami obecnymi w keratynie. W wyniku tego tworzy się złocisty pigment, a skóra uzyskuje opalony odcień.

Klasyczne samoopalacze najczęściej mają wysoki poziom DHA, ale są też takie, które budują opaleniznę stopniowo. Są również kosmetyki łączące funkcję pielęgnacyjną z opalającą, czyli nie tylko nadają kolor, ale nawilżają skórę i chronią ją przed promieniami UVA i UVB.

Specjalne przygotowania

Samoopalacz należy najpierw „oswoić", (dobierając go do karnacji), by być usatysfakcjonowanym z efektów jego działania. W przeciwnym wypadku pozostawi on na skórze nieestetyczne plamy, zacieki lub jej kolor będzie odbiegał od naszych wyobrażeń. Dyplomowana kosmetyczka Agata Pochylska z Estée Lauder radzi zacząć cały proces od nawilżenia ciała:

  1. Kilka dni wcześniej troskliwie zajmijmy się ciałem. Nawilżajmy je kremami i balsamami, by skóra była gładka i nie łuszczyła się. Używajmy preparatów m.in. z witaminą E, masłem shea i antyutleniaczami. Jeśli skóra będzie sucha, opaleniźnie zabraknie świetlistości.
  2. Dzień przed aplikacją samoopalacza wydepilujmy nogi, przedramiona i pachwiny. Włoski utrudniają równomierne rozkładanie kosmetyku.
  3. Przed nałożeniem samoopalacza konieczne jest złuszczenie naskórka za pomocą peelingu albo preparatu z kwasem owocowym. Szczególną uwagę należy poświęcić kolanom, łokciom i piętom, gdzie naskórek jest grubszy i bardziej zrogowaciały. W takich miejscach kolor zawsze wyjdzie ciemniejszy, więc kosmetyk trzeba aplikować ostrożnie lub zmieszać samoopalacz z kremem w proporcjach pół na pół.
  4. Na koniec nałóżmy balsam i poczekajmy, aż skóra będzie sucha. Samoopalacz nie może połączyć się z wodą, bo wtedy rozłoży się nierównomiernie.
  5. Nakładając samoopalacz na twarz, zabezpieczmy brwi warstwą kremu. W przeciwnym wypadku mogą zbrązowieć.

Sztuka nakładania

Jak prawidłowo nakładać samoopalacz? Agata Pochylska twierdzi, że przede wszystkim należy uzbroić się w cierpliwość. - Samoopalacz w kremie czy żelu najpierw wyciskamy na dłoń (jeśli boimy się zabrudzeń, możemy nakładać kosmetyk w jednorazowych rękawiczkach), odrobinę go rozgrzewamy, a potem powoli, kolistymi ruchami rozsmarowujemy na skórze. Nigdy nie wolno aplikować samoopalacza w tej formie bezpośrednio na ciało! Wmasowujemy go dokładnie, miejsce po miejscu - od dołu ku górze. Na stopy, łokcie czy kostki, ze względu na nierówną powierzchnię naskórka, nakładamy mniejszą ilość samoopalacza. Kosmetyki w sprayu rozpylamy zawsze z pewnej odległości (ok. 15-20 cm). Jeśli zrobimy to tuż przy skórze, mogą powstać plamy. Spray powinien wytworzyć lekką mgiełkę - zapewnia ona nam gwarancję równomiernej opalenizny. Kosmetyki w piance aplikujemy podobnie jak te w kremie, czyli wyciskamy na dłoń niewielką ilość pianki i dokładnie rozsmarowujemy na ciele.

O czym jeszcze warto pamiętać podczas aplikacji?

  • Nakładanie zacznijmy od nóg.
  • Do posmarowania pleców przyda się do pomocy dodatkowa para rąk!
  • Kiedy używamy klasycznego samoopalacza i boimy się, że opalenizna będzie zbyt ciemna, zmieszajmy go pół na pół z balsamem kosmetycznym.
  • Pamiętajmy, że skóra na wewnętrznej stronie przedramion jest jaśniejsza i potrzebuje mniej kosmetyku.
  • Samoopalacz do twarzy nakładajmy kolistymi ruchami, od środka twarzy do boków, omijając powieki. Uważajmy na brwi. Nie zapomnijmy o podbródku i szyi. Mniejszą ilością kremu samoopalającego pokryjmy skórę wokół ust i za uszami.

Brudna robota

Jeśli nie używamy rękawiczek, zaraz po zabiegu trzeba starannie umyć dłonie, a szczególnie paznokcie i przestrzeń między palcami. Gdy mimo to na skórze pojawią się plamy, pomoże kąpiel w wodzie z dodatkiem kwasku cytrynowego. Można też po prostu umyć głowę - szampon wymyje spod paznokci resztki samoopalacza.

Do niedawna obowiązywała zasada, że po aplikacji samoopalacza trzeba odczekać kwadrans lub nawet pół godziny (skóra musiała być zupełnie sucha), by mieć pewność, że kosmetyk nie zabrudzi ubrania. Na szczęście na rynku są już preparaty najnowszej generacji (np. z efektem non transfer - informację o tym znajdziemy na opakowaniu), które schną na skórze wyjątkowo szybko i nie brudzą ubrania. Mają też ładniejszy, nie tak drażniący zapach, jak poprzednicy.

Jak zachować złocisty koloryt?

Z samoopalaczami nie wolno przesadzać! Jeśli codziennie będziemy fundować skórze porcję słońca w kremie, szybko nabierze żółtobrudnego odcienia. Po trzech dniach warto jednak poprawić kolor opalenizny, bo inaczej spłowieje. Po tygodniu od aplikacji trzeba ponownie zrobić peeling ciała i twarzy, a potem na nowo nałożyć samoopalacz, stosując się do zasad.

O czym jeszcze nie wolno zapomnieć? - O nawilżaniu - przypomina Agata Pochylska. - Mimo iż kosmetyki opalające coraz częściej zawierają witaminy, olejki czy wyciągi roślinne chroniące skórę przed wysuszeniem, i tak potrzebuje ona codziennej porcji balsamu lub mleczka.

Samoopalacze najnowszej generacji zawierają również filtry UV. Są to jednak filtry o niskim wskaźniku (SPF 5, 10 lub 15), które nie chronią dostatecznie skóry. To nie to samo co kosmetyk ochronny dobrany do naszego fototypu. Samoopalacz nie zwalnia nas od konieczności jego stosowania. Kosmetyk ochronny zawsze nakładamy na samoopalacz.

Kosmetyki brązujące

Jeśli nie lubimy klasycznych samoopalaczy, a zależy nam na złocistym odcieniu skóry, sięgnijmy po preparaty brązujące, które oferuje coraz więcej firm kosmetycznych. Możemy wybrać kremy albo balsamy delikatnie brązujące (np. z wyciągiem z orzecha), maseczki poprawiające kolor skóry (np. z wyciągiem z marchwi) czy kosmetyki, które budują opaleniznę stopniowo. Zwykle są to preparaty z dodatkowym działaniem, np. nawilżające, antycellulitowe. Zawierają delikatny składnik samoopalający albo po prostu naturalny beta-karoten i inne karotenoidy, będące źródłem prowitaminy A. Nadają cerze świetlistości, ale i tak wymagają równomiernego rozprowadzenia.

Pamiętajmy, że kosmetyki brązujące nie chronią przed promieniami UV. Dlatego dodatkowo należy nałożyć preparat ochronny na kosmetyk brązujący. Poza tym warto robić przerwy w ich stosowaniu, aby skóra nie nabrała nienaturalnej barwy.

Sposobem na uzyskanie ładnego koloru skóry jest także stosowanie kremów nadających cerze subtelny odcień. W momencie ich nakładania ukryte pigmenty uwalniają delikatny odcień, dzięki czemu skóra nabiera lekko opalonej barwy i świetlistości. Kolor nie jest długotrwały - zmywa się z wieczornym makijażem.

Jeśli na ciele pojawią się smugi po użyciu samoopalacza, warto sięgnąć po kosmetyki z kwasami BHA (np. kwas salicylowy) lub AHA. Przyspieszają one proces złuszczania naskórka, więc brzydki kolor szybciej znika.

Anna Niewiadomska

„Farmacja i ja”, maj 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Kosmetyki w aptece (25 z 38) następny »
« poprzedni Kosmetyki w aptece (25 z 38) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty