Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl

Kuchnia

Czekoterapia, czyli słodka recepta na chandrę

- 2010-01-09

Wakacje bez sensacji żołądkowych

Angielski turysta to ma klawe życie! Przyjeżdża do egzotycznego kraju, a tubylcy już czekają na niego z nieśmiertelnym English breakfast. Żadnych...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Ryby mają głos

Wielbią je kucharze, wychwalają dietetycy. I słusznie, bo powiedzenie „Jedz ryby, a będziesz zdrów jak ryba" ma potwierdzenie w badaniach. Jeśli...

W jakiś sposób naukowcy wyliczyli, że w poniedziałek 21 stycznia 2008 r. przeżyliśmy „Blue Monday", czyli najsmętniejszy poniedziałek roku. Aby ubezpieczyć się na wypadek kolejnych poniedziałków, które - jak wszystko na to wskazuje - będą następować, proponujemy zaopatrzyć się w co najmniej dwie tabliczki czekolady.

Dzwoni budzik. Otwierasz oczy (niechętnie). Wykonujesz ruch, jakbyś chciała podnieść się z łóżka (jeszcze bardziej niechętnie). Zastanawiasz się, czy warto wstawać, czy nie (dochodzisz do wniosku, że absolutnie nie warto). Świat za oknem nie wygląda ciekawie. Mówiąc wprost: wygląda obrzydliwie. Ciemno i ponuro. Błahe, wydawałoby się, zjawisko braku światła u osób wrażliwych zaburza funkcjonowanie organizmu. Nadnercza produkują za dużo kortyzolu, hormonu podnoszącego poziom stresu. Szyszynka z kolei wytwarza mniej serotoniny, substancji zwanej hormonem szczęścia, na skutek czego stajemy się nerwowi i apatyczni. I choć większość z nas odnosi w końcu zwycięstwo ciała nad duchem i wstaje, to łatwo nas poznać. Jesteśmy śnięte i rozdrażnione. Mamy pobudzony apetyt, ale tracimy ochotę na kontakty towarzyskie. To wszystko objawy SAD (Seasonal Affective Disorder) - sezonowego spadku nastroju.

Istnieją jednak sposoby na naładowanie osłabionych baterii. Najprościej wyjechać tam, gdzie słońca jest więcej. Jeśli jest to niemożliwe, pozostają ćwiczenia fizyczne i dieta. Te pierwsze zwiększają w mózgu produkcję dopaminy, hormonu pełniącego rolę dopalacza, a więc pobudzającego aktywność, a pośrednio pobudzającego wytwarzanie serotoniny - mediatora dobrego samopoczucia. Dieta powinna zwiększać podaż tryptofanu - aminokwasu niezbędnego do produkcji serotoniny. Jednym z najbogatszych źródeł tego aminokwasu jest czekolada. I dlatego jej będzie poświęcona ta opowieść.

Historia ciemna i gorzka

Aby zrobić czekoladę, trzeba mieć kakao. Kakao z kolei pozyskuje się z kakaowca, rosnącego w ciepłym klimacie Ameryki Środkowej. Pierwszymi jego wytwórcami byli Olmekowie, którzy zamieszkiwali tereny dzisiejszego Meksyku, potem Majowie, którzy osiedlili się na tych ziemiach i z nasion kakaowca przygotowywali gorzki napój pity podczas religijnych rytuałów. Kiedy Majowie nagle i w tajemniczych okolicznościach ok. 900 r. n.e. przestali istnieć, pojawili się Toltecy, a następnie Aztekowie. Te dwie kultury przejęły tradycje świętego napoju i nadały mu nazwę „xocoatl", co oznacza „gorzka woda".

Pierwszym Europejczykiem, który spróbował kakao, był Krzysztof Kolumb. Napój ten uznał jednak za zbyt gorzki, zbyt ostry i najzwyczajniej niesmaczny, by sprowadzać go do swojej ojczyzny. Hiszpański konkwistador Hernán Cortéz był jednak praktyczniejszy - pokonanym Aztekom odebrał nie tylko złoto, ale i ziarna kakaowca. Sprowadził kakao do Hiszpanii, gdzie dodano do niego przede wszystkim cukier, a potem mleko, a całość nazwano czekoladą. Gdy w 1615 r. hiszpańska księżniczka wyszła za Ludwika XIII - króla Francji - wzięła w posagu przepis na czekoladę, która stała się we Francji, a szybko i w innych krajach Europy, popularnym napojem arystokracji. Zwykli ludzie mogli skosztować czekolady dopiero po rewolucji przemysłowej. Wtedy to w Szwajcarii odkryto recepturę na czekoladę w tabliczkach.

Również w Szwajcarii, Rodolphe Lindt w 1879 r. opracował nową recepturę czekolady, łącząc kakao z mlekiem w proszku, co pozwoliło na uzyskanie, mającej rzesze zwolenników na całym świecie - czekolady mlecznej. Dzięki niemu kruchy i gorzki produkt zaczął się rozpływać w ustach i stał się jedną z największych przyjemności świata.

Czekoladowe nadzienie z faktów

Czekolada zawiera kilkanaście ważnych dla funkcjonowania organizmu składników. Węglowodany, będące podstawowym źródłem energii dla organizmu. Magnez, który wspomaga przewodnictwo komórek nerwowych i procesy trawienne, buduje zęby i kości. Żelazo niezbędne do produkcji czerwonych krwinek, cynk i selen podnoszące poziom endorfin (substancji redukujących poziom stresu), witaminy z grupy B. Anandamidy i kannabinoidy - substancje znajdujące się także w mózgu i (jak się przypuszcza) odpowiedzialne za nasze poczucie rozkoszy. Śladowe ilości pobudzającej kofeiny, teobrominy, fenyloetyloaminy, a także działającego uspokajająco aminokwasu tryptofan. Na koniec wreszcie - flawonole, przeciwdziałające procesowi starzenia, miażdżycy i obniżające ciśnienie krwi.

Właśnie ze względu na obecność flawonoidów szczególną uwagą obdarzyli czekoladę kardiolodzy. Lekarze z Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologów dowodzili, że flawonoidy zawarte w ziarnie kakaowym, podobnie jak te w czerwonym winie i zielonej herbacie, zmniejszają aktywność płytek krwi, powodując, że nie zlepiają się one ze sobą. Zmniejsza to ryzyko zakrzepów prowadzących m.in. do zawału lub udaru. A inne związki - polifenole - rozkurczają naczynia krwionośne, ułatwiając swobodny przepływ krwi w organizmie.

Problem jednak w tym, że wszystkie te badania dotyczą prawdziwej czekolady gorzkiej, z dużą zawartością kakao. W odniesieniu do czekolady deserowej mogą być zwodnicze, gdyż ta zawiera przede wszystkim utwardzane tłuszcze roślinne i cukier - a te są bezwzględnie szkodliwe dla serca i naczyń krwionośnych.

Producenci słodyczy potrafią sztucznie barwić czekolady na ciemniejszy kolor i jednocześnie pozbawiać je flawonoli. Dlatego ciemna z pozoru czekolada może nie zawierać tych związków. Klienci kupujący gorzką czekoladę pozostają nieświadomi tych manipulacji...

Magnetyczny magnez

Ci, którzy czekoladę uwielbiają, poglądy na jej temat mają jednak ustalone i jednoznacznie pozytywne. Kochają ją w każdej postaci: czy to twardej tabliczki, czy gorącego napoju, pralinek albo batoników, nie zważając na to, jak bardzo chce się im jej spożycie zobrzydzić i ograniczyć. Racjonalni dietetycy mówią, że czekolada tuczy, napominają, że psuje zęby, przestrzegają, że uczula. Ponieważ jednak człowiek chciałby zniwelować poczucie dyskomfortu psychicznego, w momencie gdy docierają do niego informacje sprzeczne z dotychczasowymi poglądami, czekoladoholicy starają się znaleźć argumenty, które wspierałyby ich zamiłowanie do czekolady.

Kaloryczna? 100-gramowa tabliczka czekolady to ok. 500 kcal. To aż jedna czwarta dziennego zapotrzebowania kalorycznego kobiety. Dużo. Miłośnicy czekolady mówią więc, że czekoladę należy jeść, ale jeść z umiarem.

Psuje zęby? Węglowodany rzeczywiście nie wpływają dobrze na szkliwo zębów. Jednak Japończycy opracowują nową pastę do zębów, zawierającą ekstrakt z łusek ziaren kakaowca, a dentyści zgodnie twierdzą, że lepiej zjeść kawałek gorzkiej czekolady niż cukierek toffi lub landrynkę. Czekolada bowiem, w przeciwieństwie do ciągutki szybko rozpływa się w ustach, a jej resztki nie przywierają do zębów i dziąseł, nie stanowiąc tym samym pożywki dla bakterii. Poza tym, to nie kakao z prawdziwej czekolady, a cukier powoduje próchnicę.

Uczula? Sama czekolada - rzadko. Za alergię odpowiedzialne jest mleko zawarte w czekoladzie mlecznej i orzechy - stanowiące często jej dodatek. Rozwiązanie - należy jeść czekoladę gorzką.

W czekoladzie szukamy uspokojenia i ukojenia. Wytłumaczenie tego faktu poprzez skład chemiczny czekolady nie będzie zadowalające. Czekolada zawiera magnez, wspomagający dotlenienie mózgu i tym samym pobudzający go do pracy. Dostarcza też pewną ilość żelaza niezbędnego w produkcji czerwonych krwinek. Zawiera pewne ilości teobrominy, aktywnej biologicznie pochodnej ksantyny, która pobudza układ nerwowy, oraz fenylotylaminy - endogennnej pochodnej amfetaminy. Ale tak naprawdę, by odczuć działanie tych substancji, trzeba by zjeść około kilograma czekolady dziennie.

Słodycz pod specjalnym nadzorem

Badania konsumenckie pokazują, że najważniejszym powodem, dla którego sięgamy po słodycze jest... głód. Zastępowanie czekoladą pełnowartościowego posiłku jest oczywiście prostą drogą do przybrania kilogramów. Nadmierne objadanie się czekoladą może także spowodować dolegliwości przewodu pokarmowego. Czekolada jest uboga w błonnik (obecny w warzywach i owocach, a ułatwiający ruchy robaczkowe jelit) i może wywoływać zaparcia. Sole kwasu szczawiowego, w niej zawarte, mogą odkładać się w organizmie w postaci kamieni nerkowych. Dlatego osoby z chorobami nerek i pęcherza moczowego powinny zrezygnować z jedzenia czekolady.

Antonina Majewska

Warto wiedzieć...

  • Gorzka czekolada, tak zdrowa dla ludzi, jest śmiertelna dla psów. Zawiera bowiem teobrominę, substancję korzystnie wpływającą na ludzki układ krążenia, pobudzającą pracę układu nerwowego, ale zupełnie nieprzetwarzaną przez psi organizm. 100-gramowa tabliczka może zabić małego pupila.
  • Polska czekolada nierozerwalnie wiąże się z nazwiskiem Wedel. Niemiecka rodzina von Wedel pochodziła z Pomorza, a konkretnie z miejscowości Drawno - w brzmieniu niemieckim Neuwedell.
  • Biała czekolada wytwarzana jest z masła kakaowego, cukru i mleka, bez dodatku miazgi kakaowej, nadającej czekoladzie ciemny kolor. Nie łudźmy się zatem, że jadając białą czekoladę nie utyjemy. Nie jest ona także lżej strawiana niż tradycyjna.
  • Angielskie stressed (być zestresowanym) czytane wspak daje desserts (słodycze).
  • Połowa kobiet woli czekoladę od seksu. Jest to o tyle ciekawe, że w większości reklam czekolady robi się aluzję do jej zmysłowości i seksualności.

Dieta na chandrę

Według badaczy z kanadyjskiego Uniwersytetu McGill w Montrealu depresji przeciwdziała przyjmowanie kwasu foliowego, jedzenie szpinaku, picie soku pomarańczowego oraz spożywanie produktów o wysokiej zawartości selenu. Najlepszym źródłem selenu są orzechy brazylijskie, ryby, małże i nasiona słonecznika, produkty zbożowe. Doraźnie stres łagodzi także alkohol, który jednak niszczy tkankę nerwową i doprowadza do wypłukania z organizmu witaminy B. Wskutek niedoboru witamin z grupy B u alkoholików może wystąpić zespół lub psychoza Korsakowa. Objawem tych chorób są luki w pamięci i utrata świadomości nawet na kilka dni.

Przepis na gorącą czekoladę

Składniki:

  • 1 tabliczka czekolady
  • 3/4 litra mleka
  • 2 szczypty cynamonu
  • 2 szczypty imbiru
  • 2 szczypty goździków
  • 1 szczypta chilli

Jak przyrządzić?

  1. Czekoladę rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu.
  2. Dolewamy po trochu mleka i mieszamy.
  3. Przyprawiamy cynamonem, imbirem, goździkami i chilli.
  4. Wlewamy do filiżanki albo kubeczka.

Uwaga!

Czekolada musi być na tyle rzadka, by można było wlać ją do kubka lub filiżanki, ale na tyle gęsta, by nie przypominała zwykłego kakao.

„Farmacja i Ja”, listopad 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Kuchnia (12 z 39) następny »
« poprzedni Kuchnia (12 z 39) następny »

SPOTKAJMY SIĘ NA CZACIE

Porozmawiaj z innymi farmaceutami
Wejdź na czat »

  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane
Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Wyślij e-kartkę
Kalendarz farmaceuty
ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...
Zobacz Kalendarz farmaceuty
Napisz do nas jeśli...
  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.

Czekamy na Wasze listy!

Wyślij list
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty