Letnie pragnienia
Dieta na etacie
Zapracowana kobieta ma wiele wymówek, by nie dbać o dietę. A to pracuje do późna, a to sklep już zamknęli, a to czasu na gotowanie mało. Tymczasem...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Dieta astmatyka
Metody leczenia astmy prosto z… kuchni? Tak. Pomocne mogą okazać się np. czosnek i cebula. Już w starożytności i średniowieczu doszukiwano się...
Jest ciepło, coraz cieplej. Ciało żąda nawodnienia, zmysły - orzeźwienia. Chce nam się pić. Cokolwiek. Stop - pić też trzeba umieć. Nie wszystkimi napojami ugasimy pragnienie, nie wszystkimi dodamy sobie zdrowia. Co pić latem? Jaki napój zdjąć ze sklepowej półki?
Zbyt małe nawodnienie organizmu rozpoczyna w naszym organizmie szereg niekorzystnych procesów, począwszy od rozdrażnienia, zaczerwienienia skóry, braku apetytu, zaburzeń oddychania, po wysychanie błony śluzowej jamy ustnej, osłabienie sił fizycznych, stopniowe nagromadzenie związków toksycznych. Skutki odwodnienia mogą być katastrofalne - ze śmiercią włącznie.
Dorosły zdrowy człowiek, umiarkowanie aktywny fizycznie, żyjący na naszej szerokości geograficznej powinien dostarczyć organizmowi około 3 litrów płynów dziennie. Połowę w postaci napojów, połowę w pokarmach oraz poprzez procesy zachodzące w organizmie. W ciągu doby około 5% przyswajanych płynów tracimy w procesie oddychania, a pozostałą część wydalamy wraz z potem i moczem. Warto o tym pamiętać, by wiedzieć co pić, aby naprawdę nawodnić organizm.
Wybór 1 - Kolorowe napoje gazowane
Jako społeczeństwo mamy wielką słabość do napojów typu cola. Smak kolorowych płynów z bąbelkami nieodmiennie uwodzi, w którym to uwodzeniu niemałą rolę odgrywają dobrze zrealizowane reklamy tych produktów. Gdy chce nam się pić i dodatkowo jesteśmy znużeni, napoje z kofeiną dają nie tylko poczucie zaspokojenia pragnienia, ale i doładowania wewnętrznych baterii. Z tego powodu część z nas małą butelkę bądź puszkę takiego napoju nosi zawsze przy sobie na wypadek, gdybyśmy w czasie pracy poczuli się, nie daj Boże, chwilowo zdekoncentrowani, nieco rozleniwieni lub zwyczajnie śpiący z powodu panującego upału. A że niektórzy z nas tak właśnie czują się nieustannie, wypijają i litr takich napojów dziennie. Tłumaczą sobie, że działa on na nich tak samo pobudzająco jak kawa i mocna herbata razem wzięte. Nad kawą - wedle samych zainteresowanych - napoje takie mają tę wyższość, że w przeciwieństwie do kawy można je pić wprost z butelki, w każdych okolicznościach.
Rady dietetyków
Można powiedzieć krótko: fatalny wybór. Kolorowe napoje gazowane to czysta chemia i... puste kalorie. Problemem tego typu napojów oprócz nafaszerowania chemią jest bowiem duża zawartość cukru. Im więcej cukru, tym płyn gorzej i wolniej się wchłania, nie może przeniknąć z przewodu pokarmowego do komórek całego organizmu. Fachowo nazywa się to, że taki napój jest hipertoniczny - co oznacza, że organizm, chcąc go w ogóle przyswoić, musi zainwestować wodę ze swoich zapasów, by dokonać rozcieńczenia. Pijąc colę albo oranżady - gasimy uczucie pragnienia, ale nie nawadniamy tak naprawdę organizmu.
Poza tym: duża zawartość cukru, poprzez jego wysoką kaloryczność, sprzyja otyłości i powstawaniu próchnicy. Oczywiście od szklanki kolorowego napoju z bąbelkami nikt nie umrze, ale chcąc zachować szczupłą sylwetkę i dbać o stan zębów, powinnyśmy ich unikać.
Wybór 2 - Soki owocowe
Wielu z nas myśli, że skoro owoce są jednym z lepszych możliwych naturalnych źródeł witamin i minerałów, to właśnie soki owocowe mogą być dobrym źródłem gaszenia letniego pragnienia. Niestety, robiąc zakupy, mało kto jednak wczytuje się dokładnie w etykietę, na której - wbrew pozorom - można wyczytać naprawdę ciekawe rzeczy.
Rady dietetyków
Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że soku sprzedawanego w kartonach nie produkuje się z naturalnego soku powstałego z wyciśnięcia owoców, ale z zagęszczonego koncentratu owocowego. Proces ten polega na podgrzaniu owoców przeznaczonych na sok i pozbawieniu ich wody. Sok uzyskuje się po rozcieńczeniu powstałej cieczy taką ilością wody, jaką się odjęło. Następnie, aby przywrócić sokowi aromat i podnieść walory smakowe, dodaje się substancje słodzące oraz sok z cytryny bądź kwas cytrynowy. Do soków przecierowych wrzuca się także fragmenty miąższu, by - zgodnie z obietnicami producenta - pływały w nim „kawałki owoców" oraz by były gęstsze. Jeśli ilość dodanego cukru w gotowym do sprzedaży soku nie przekracza 15 gramów na litr, producent nie musi deklarować tego na opakowaniu, kiedy tę wartość przekracza, musi zaznaczyć na etykiecie, że jest to sok „z dodatkiem cukru". Tak czy tak, środki dosładzające stosowane są w takich ilościach, że organizm ma trudności z przyswojenia wody z soku, a więc - nie zostaje nawodniony.
Jakimś rozwiązaniem jest samodzielne rozcieńczanie soku przed wypiciem pół na pół z wodą. Ma to jeszcze jedną dobrą stronę: soki, które zawierają w sobie tyle cukru, są kaloryczne. W sklepach można znaleźć też soki niskokaloryczne (tzw. light). Są to jednak napoje, czyli zawierają więcej wody niż soku, i aby nadać im odpowiedni smak, zamiast cukru stosuje się słodzik. Jest on co prawda mniej kaloryczny, ale wpływa na proces gospodarowania węglowodanami przez nasz organizm.
Wybór 3 - Woda
Namnożyło nam się w sklepach wód przeróżnych. Stołowe, źródlane, mineralne, smakowe. Jeszcze kilkanaście lat temu dziwiliśmy się, że można kupować wodę w butelce. Dziś kupujemy ją zgrzewkami.
Czysta woda nie jest jednak przez wszystkich lubiana. Nie ma w sobie pokusy słodkości, nie wabi ani smakiem, ani kolorem. Niektórzy właśnie ze względu na jej bezsmakowość jej nie lubią, niektórzy piją ją, ale tylko w towarzystwie plastra cytryny, odrobiny soku. Niektórzy - wręcz przeciwnie - uważają się za takich znawców wody, że twierdzą, iż rozróżniają smak Perrier od wody z rodzimych górskich źródeł. O gustach trudno dyskutować, lepiej przyjrzeć się faktom.
Rady dietetyków
Woda to najlepszy wybór, i to nie tylko na ugaszenie pragnienia w letnie dni. W wodzie nie ma nic zbędnego: ani konserwantów, ani sztucznych aromatów, ani barwników, ani kalorii. Jest w niej natomiast mnóstwo, ważnych ze względu na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu, składników: wapń, magnez, potas i sód, żelazo, mangan, miedź, kobalt, krzem, selen, jod, fluor, potas, cynk - i to w proporcjach, które są najwłaściwsze z właściwych, bo wyważyła je natura. Picie wody jest szczególnie ważne, gdy się odchudzamy. Woda nie ma kalorii, a wypijana przed posiłkiem wypełnia wolną przestrzeń w żołądku, co skutecznie ogranicza apetyt.
Woda pomaga też w wypłukiwaniu z organizmu szkodliwych związków powstających w wyniku spalania tłuszczów, a ponieważ w czasie odchudzania tracimy najpierw beztłuszczową masę ciała, czyli właśnie wodę, musimy ją uzupełniać.
A co do dylematu: pić gazowaną czy też niegazowaną... Woda gazowana nie jest dla wszystkich. Dwutlenek węgla drażni śluzówkę żołądka, więc przeciwwskazaniem do jej spożywania są wszelkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe, wzdęcia, zgaga. Wody o bardzo wysokim nasyceniu CO2 będą także niewskazane dla osób z niewydolnością układu krążenia i układu oddechowego. Nie powinny ich też pić małe dzieci.
Jednakże gdy nie jesteśmy w stanie przekonać się do wody niegazowanej, pijmy gazowaną, gdyż priorytetem jest uzupełnianie płynów w organizmie i dostarczanie mu jak najmniejszej ilości zbędnych kalorii. Lepiej regularnie pić wodę gazowaną niż inne napoje zawierające dużą ilość cukru: soki czy nafaszerowane chemią napoje. Pamiętajmy tylko, by wody gazowanej nie pić przez słomkę, ponieważ dodatkowo połykamy wtedy powietrze, co nasila produkcję gazów i prowokuje przykre wzdęcia.
Natomiast wody smakowe to twór recepturowo dużo bliższy napojom niż wodzie. Niektóre potrafią dostarczyć nawet 300 kcal (1,5-litrowa butelka), ze względu na zawartość środków słodzących (m.in. cukru) oraz konserwantów chemicznych. Nie dajmy się nabić w butelkę!
Nie wierz obiegowym opiniom na temat wody
- Stołowa woda butelkowana nie jest lepsza od spełniającej normy sanitarne „kranówki". Normy higieniczne są dla obu wód, jako przeznaczonych do spożycia, takie same. Z kolei wiele wód sprzedawanych w sklepach ma mniej minerałów od wody, która płynie w naszych kranach.
- Osadzający się w czajniku kamień wcale nie świadczy o złej jakości wody, tylko o jej „twardości", czyli o zawartości wapnia i magnezu. A miękka woda wcale nie jest zdrowa.
- W wodach butelkowanych są bakterie tak samo jak w kranówce.
- Wody smakowe to wyrób bliższy napojom owocowym niż wodzie. Polskie przepisy zabraniają aromatyzowania prawdziwej wody mineralnej.
- Tylko kilkanaście z setek rodzajów wód butelkowanych wytwarzanych w Polsce można nazwać mineralnymi.
Antonina Miriam
„Farmacja i Ja”, czerwiec 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




