Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl

Kuchnia

Uzależnieni od słodyczy

- 2009-11-30

Zdrowie zamknięte w warzywach

Najwięcej warzywnych smakowitości odkryli Aztekowie, Inkowie i Majowie. Dzięki nim możemy delektować się smakiem pomidorów, kukurydzy i fasoli....

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Ryby mają głos

Wielbią je kucharze, wychwalają dietetycy. I słusznie, bo powiedzenie „Jedz ryby, a będziesz zdrów jak ryba" ma potwierdzenie w badaniach. Jeśli...

Między codzienną niewinną „chętką na słodycze" a trudnym do opanowania przymusem ich jedzenia jest cienka granica. Bardzo cienka.

Naukowcy już od dawna spierają się o to, czy można uzależnić się od słodyczy. Prowadzono nawet badania na zwierzętach, jednak ich wyniki nie rozstrzygnęły jednoznacznie sporu. Jedno jest pewne - większość z nas lubi słodycze. Dlaczego? Odpowiedzi są różne: w medycynie chińskiej uważa się, że łaknienie na słodycze i potrawy mączne spowodowane jest grzybicą przewodu pokarmowego. Inna teoria mówi o niedoborze w organizmie receptorów dopaminy. I rzeczywiście, osoby uzależnione od narkotyków i otyłe mają mniej receptorów tego hormonu niż wolne od nałogu i problemu z nadwagą.

Droga do uzależnienia

Między przyzwyczajeniem a uzależnieniem granica jest subtelna. Z niektórych badań wynika, że reakcja mózgu na cukier jest zbliżona do reakcji, jaka zachodzi po podaniu heroiny czy kokainy. Uzależniające substancje pobudzają receptory mózgu do uwalniania naturalnych opiatów oraz dopaminy - substancji neurohormonalnych wyzwalających w organizmie uczucie przyjemności i błogiego spokoju.

Zaczyna się w dzieciństwie

Wielu ekspertów mówi o podłożu psychicznym nadmiernego i niepohamowanego spożywania słodkich produktów. Problem ten może być związany z nagradzaniem dziecka przez rodziców. Jeśli jako dzieci byliśmy nagradzani za dobre zachowanie słodyczami, z dużym prawdopodobieństwem jako dorośli będziemy nagradzać sami siebie w ten sam sposób. Pamiętając z dziecinnych lat, że słodycze nas cieszyły, w dorosłym życiu pocieszamy się słodkimi przekąskami, przekonani, że poprawi nam to zły nastrój.

Przyczyną podjadania słodyczy może być też skrajnie inne wychowanie - rygorystyczne wydzielanie łakoci przez rodziców. Taka sytuacja może doprowadzić w życiu dorosłym do niepohamowanej nadkonsumpcji słodkich przekąsek, których w dzieciństwie tak bardzo nam brakowało.

Cukroholik na głodzie

Dietetycy ochotę na słodkie przekąski tłumaczą złymi nawykami żywieniowymi, a dokładnie spożywaniem żywności o wysokim indeksie glikemicznym (IG), czyli powodujących gwałtowny wzrost stężenia glukozy we krwi. Słodycze i przetwory z mąki pszennej o wysokim przemiale zaliczane są do żywności o wysokim IG. Kiedy jesteśmy głodni, najczęściej mamy ochotę właśnie na takie wysokoenergetyczne produkty.

Spożycie artykułów o wysokim indeksie glikemicznym powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi i wyrzut dużej ilości insuliny z trzustki. To jednak po paru godzinach doprowadza do pojawienia się hipoglikemii, czyli gwałtownego obniżenia poziomu cukru w organizmie. Wraz z hipoglikemią stajemy się rozdrażnieni, głodni, brak nam chęci do działania, odczuwamy zaburzenia koncentracji. Aby poprawić sobie nastrój i zwalczyć głód, sięgamy po jedzenie, które szybko poprawi nam samopoczucie, a więc... żywność o wysokim indeksie glikemicznym. W ten sposób powstaje błędne koło. Przez takie wahania w zmianach nastroju najczęściej nie zastanawiamy się nad tym, co spożywamy, najważniejsze jest, aby szybko poprawić sobie samopoczucie i zabić głód.

Spożywanie żywności o wysokim IG przez dłuży czas prowadzi do:

  • niepohamowanego i automatycznego spożywania żywności wysokoprzetworzonej i wysokoenergetycznej;
  • nadprodukcji insuliny z komórek B - stanowią one główną masę znajdujących się w trzustce wysp Langerhansa. Może to prowadzić do wyniszczenia tych komórek, a w konsekwencji do cukrzycy typu 2. Cukrzyca typu 2 najczęściej przechodzi w cukrzycę typu 1 - insulinozależną. Dzieje się tak wtedy, gdy nie stosuje się odpowiedniej diety w przypadku tej choroby;
  • wzmożona sekrecja insuliny prowadzi do aktywacji lipazy lipoproteinowej - enzymu nasilającego odkładanie tłuszczu. Odkładanie tłuszczu w tym przypadku najczęściej odbywa się w jamie brzusznej. Mówimy wtedy o otyłości aneroidalnej. Tłuszcz zlokalizowany w jamie brzusznej powoduje insulinooporność - to znaczy, że osoby z taką otyłością powinny całkowicie przejść na dietę z produktami o niskim IG. Nadmierne spożywanie słodyczy może u nich w większym procencie doprowadzić do cukrzycy i do powikłań związanych z nadprodukcją insuliny, między innymi takich jak: otyłość, hipercholesterolemia i hipertriglicerydemia;
  • posiłki o wysokim indeksie glikemicznym wpływają na odpowiedź glikemiczną po następnych posiłkach, co w konsekwencji powoduje krótsze utrzymanie uczucia sytości i znacznie większe spożycie energii z następnym posiłkiem.

Słodkie pokusy

Słodkie przekąski najczęściej są połączeniem cukru z tłuszczami utwardzonymi (najwięcej tłuszczów w połączeniu z cukrami znajdziemy w wafelkach, batonikach, czekoladach mlecznych, nadziewanych i ciastkach). Spożywanie ich w nadmiarze może prowadzić nie tylko do otyłości, ale również do pogorszenia stanu zdrowia.

U ludzi preferujących słodycze należy stopniowo odstawiać żywność o wysokim IG, wprowadzając produkty zamienne, niepowodujące syndromu odstawiennego. Moim pacjentom, gdy dopada ich nieodparta ochota na słodkie przekąski, zalecam spożycie łyżeczki miodu. Proponuję też, aby z ogromnego asortymentu wybierali te produkty, które zawierają najmniej tłuszczów utwardzanych lub nie zawierają ich wcale. Jeśli pacjenci preferują przekąski czekoladowe, to sugeruję zamianę czekolady mlecznej na gorzką z orzechami (można do niej ewentualnie pochrupać dodatkową porcję orzechów bądź migdałów). Czekolada może uzależniać przez zawarte w niej substancje: kofeinę, teobrominę, anandamid, fenyloetyloaminę. Niektóre z tych związków powodują w organizmie wydzielanie hormonów peptydowych, w tym endorfin.

Zdrowe słodkości

Najzdrowszymi słodyczami są owoce, sorbety, musy owocowe, desery owocowe, surówki owocowe i soki sporządzone w domu. Pyszną przekąską jest np. surówka na bazie selera, jabłka, jogurtu naturalnego i rodzynek. Polecam także twaróg chudy z jogurtem naturalnym i miodem. Można samemu przygotować müsli z otrębów owsianych oraz kandyzowanych i suszonych owoców (tu proponuję suszone morele ze względu na ich wartości witaminowe i minerałowe), słonecznika, dyni oraz orzechów. Przed podaniem müsli dodajemy do niego jogurt i ewentualnie miód.

Mądry wybór

Z doświadczenia wiem, że kiedy pacjent zaczyna uprawiać aktywność fizyczną i zwiększa się ilość spożywanych przez niego płynów, traci on ochotę na słodycze. Nie jestem zwolennikiem rezygnacji ze słodkiego smaku, jeśli taki preferujemy. Jestem za dobrymi i zdrowymi zamiennikami, których jest pod dostatkiem w każdym sklepie - należy tylko umieć dokonać mądrego wyboru.

Gen głodu

Prowadzone są badania nad genetycznym uwarunkowaniem otyłości spowodowanej nadmiernym spożywaniem żywności. Naukowcy wyodrębnili grelinę, zwaną hormonem głodu, i leptynę - hormon sytości. Jest jeszcze neuropeptyd Y (NPY) jako centralny stymulator apetytu. Leptynę syntetyzują komórki tkanki tłuszczowej, jej ilość jest kontrolowana genetycznie. Mutacja genu odpowiedzialnego za ilość leptyny może prowadzić do otyłości. Ta wada objawia się niepohamowanym jedzeniem, gdyż w tym przypadku uczucie sytości zostaje opóźnione. Gdy poziom leptyny w osoczu jest niski, nasila się uczucie głodu, metabolizm ulega spowolnieniu, spada temperatura ciała. Upośledzenie tego genu prowadzi do nadmiernego odkładania tłuszczów w tkance tłuszczowej.

Prawie jak żywność funkcjonalna

Niektórzy producenci słodyczy próbują nam sugerować, że ich produkty można zaliczyć do żywności funkcjonalnej, czyli takiej, która wywiera korzystny efekt na nasz organizm. Czy tak jest w istocie? Oglądając reklamy i billboardy możemy odnieść takie wrażenie, bo wafelek „dostarczy nam błonnika i magnezu". Pomija się przy tym inne fakty, np. że baton jest bardzo kaloryczny i zawiera dużą ilość kwasów tłuszczowych trans.

Izabela Wołodkiewicz

Jest dietetykiem, pracuje w Centrum Diagnostyki Medycznej i Hematologii „BIOS" w Warszawie.

„Farmacja i ja”, styczeń 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Kuchnia (28 z 39) następny »
« poprzedni Kuchnia (28 z 39) następny »

SPOTKAJMY SIĘ NA CZACIE

Porozmawiaj z innymi farmaceutami
Wejdź na czat »

  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane
Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Wyślij e-kartkę
Kalendarz farmaceuty
ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...
Zobacz Kalendarz farmaceuty
Napisz do nas jeśli...
  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.

Czekamy na Wasze listy!

Wyślij list
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty