Coś się kończy, coś zaczyna
Grupa chodzi jak po sznurku
Nikt nie jest samotną wyspą. Obecność innych ludzi modyfikuje nasze zachowanie. Czasem na plus, czasem na minus. W rozumieniu psychologii...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Dopasuj się do mężczyzny
Czy nam się to podoba, czy nie, codziennie musimy kontaktować się z innymi ludźmi. Od tego, w jaki sposób się komunikujemy, zależy, czy uda nam się...
Koniec roku to czas podsumowań i postanowień, które później... nie zawsze udaje się zrealizować. Co zatem zrobić, aby nasze plany, obietnice i marzenia się ziściły?
Święta i koniec roku to zwykle okazja do analizy zysków i strat oraz składania obietnic i przyrzeczeń. Jednak kiedy zastanawiamy się nad mijającym rokiem, często musimy szczerze sami przed sobą przyznać: nie udało nam się zrealizować wielu zeszłorocznych postanowień. Czy byliśmy mało konsekwentni, mało zaangażowani, leniwi? Nie mieliśmy wystarczającej motywacji? A może mieliśmy pecha? Niekoniecznie. Okazuje się bowiem, że aby zrealizować swoje plany i marzenia, konieczne są nie tylko motywacja i zaangażowanie, lecz również odpowiednie podejście i umiejętność zarządzania samym sobą.
Be SMART – czyli bądź sprytny
Aby noworoczne postanowienia miały szansę na realizację, zachęcamy do skorzystania z koncepcji SMART (ang. mądry, sprytny) – koncepcji, która pozwala nasze często mgliste plany i marzenia przełożyć na konkretne cele, które przy odrobinie wysiłku i wytrwałości możemy osiągnąć.
S – jak specyficzne
Podstawowym problemem związanym z planowaniem jest to, że cele, które sobie stawiamy, są zbyt ogólne. Myślimy: „Chcę mieć zadowolonych pacjentów”, „Chcę zwiększyć obroty swojej apteki”, „Chcę mieć więcej czasu dla rodziny”, „Chcę się rozwijać”. Choć plany z pozoru wydają się czytelne, w rzeczywistości niewiele nam mówią – bo co dokładnie oznacza, że „Chcę mieć zadowolonych pacjentów” lub „Chcę się rozwijać”? Aby życzenia miały moc sprawczą, nasz cel musi być konkretny. By go w ten sposób określić, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań, np.: ilu tych pacjentów ma być? Do jakiej grupy wiekowej mają się zaliczać? Co będzie ich do mnie sprowadzało? Dlaczego akurat moją aptekę mają cenić najbardziej? Te pytania pozwolą nam nie tylko doprecyzować nasz cel, lecz również sprawią, że nabierze on rzeczywistego charakteru. Jak dowodzą badania, im więcej szczegółów dotyczących planów uda nam się zobrazować, tym większa jest szansa, że rzeczywiście się spełnią.
M – jak mierzalne
Aby nasze plany i cele miały szansę się spełnić, muszą być nie tylko rzeczywiste, ale i mierzalne. Oznacza to, że musimy ustalić parametry, na podstawie których będziemy w stanie określić, czy nasz cel został zrealizowany, czy trzeba jeszcze nad nim popracować. Jeśli naszym celem jest zwiększenie liczby zadowolonych pacjentów, określmy nie tylko, czym jest to zadowolenie, lecz również po czym je poznamy i jak będziemy je mierzyć. Pomocne mogą być takie wskaźniki, jak np. liczba pacjentów odwiedzających naszą aptekę, częstotliwość ich odwiedzin, liczba podziękowań, wysokość koszyka zakupów lub mniejsza liczba zażaleń. Jeśli fakty i dane potwierdzą nasze założenia, będzie to oznaczało, że jesteśmy na dobrej drodze do realizacji celu. Jeśli nie – musimy zmodyfikować podejście i włożyć więcej wysiłku w realizację planów.
A – jak ambitne
Żeby plany i cele służyły naszemu rozwojowi i pozytywnie wpływały na nasze życie, warto, by były ambitne i zmuszały nas do wysiłku. Jeśli mamy możliwość osiągnięcia czegoś naprawdę ważnego, warto mierzyć wysoko i potraktować szansę realizacji swoich celów jako wyzwanie. Jeśli cel będzie dla nas atrakcyjny i ważny – a na dodatek ambitny – wtedy będziemy podwójnie zmotywowani do tego, by go osiągnąć.
Pamiętajmy, że nie jest ważne to, gdzie jesteśmy dziś, ale to, gdzie chcemy być jutro. Większość naszych marzeń, planów i celów rodzi się (i, niestety, często umiera) w naszej głowie, więc aby spełnić marzenia, trzeba uwierzyć w siebie i uświadomić sobie, że jeśli czegoś naprawdę mocno pragniemy, to jesteśmy w stanie to zdobyć.
R – jak realne
By stawiane sobie cele były motywujące i zachęcały nas do wysiłku – muszą być nie tylko ambitne, ale realne oraz możliwe do wykonania. Choć wszyscy byśmy sobie tego życzyli, cel, jakim jest np. „zminimalizowanie liczby trudnych pacjentów do zera”, jest po prostu niemożliwy do osiągnięcia i to niezależnie od naszego podejścia. Trudni pacjenci byli, są i będą – mamy wpływ jedynie na to, jak będziemy sobie z nimi radzić. Warto mierzyć wysoko, jednak równocześnie należy pamiętać o tym, że określenie zbyt ambitnego i nierealistycznego celu może wywołać naszą frustrację i podkopać wiarę we własne możliwości. By określić ambitny, ale i możliwy do realizacji cel, warto przeanalizować nasze mocne i słabe strony. Na ich podstawie możemy ocenić, co leży w zasięgu naszych możliwości, do czego musimy się jeszcze przygotować, a na co po prostu nie mamy wpływu. Trudnych pacjentów nie da się uniknąć, jednak możemy postawić sobie inny, równie ambitny, ale i realny cel, np. taki: „W kontaktach z trudnymi pacjentami chcę zachować spokój i opanowanie”.
Pamiętajmy, że realizacja nawet małych, ale ambitnych celów dodaje pewności siebie, buduje poczucie wpływu na swoje życie i umacnia wiarę, że to, co sobie zaplanowaliśmy, możemy rzeczywiście osiągnąć.
T – jak terminowe
Jednym z powodów, które zmniejszają szansę realizacji planów, jest fakt, że nie nadajemy im konkretnych ram czasowych. Zdarza się, że dochodzimy do wniosku, że musimy się wziąć w garść i obiecujemy sobie jakąś zmianę (już sam fakt przyznania się do tego traktujemy jako sukces), lecz to, kiedy ją wprowadzimy w życie, to już sprawa drugorzędna. „Mamy czas” – myślimy. To poważny błąd! Przy określaniu naszych celów warto pamiętać o tym, by były one dokładnie określone w czasie i w miarę naszych możliwości – pilne. By nasz cel przełożył się na konkretne działania, warto ustalić ramy czasowe i termin, w którym nasze plany chcemy zrealizować. Ustalenie dokładnego przedziału czasowego zmobilizuje nas do działania i sprawi, że plany, które mamy w głowie, zaczną nas naglić.
Bądź gotowy na zmiany
W przeszłości wielu z nas mówiło sobie, że np. zacznie zdrowo się odżywiać, zacznie ćwiczyć, zapisze się na kurs języka angielskiego lub rzuci palenie. Choć postanowienia te wydawały nam się rozsądne, a planowane zmiany korzystne – z czasem odeszły w zapomnienie, a z planów ich realizacji nic nie pozostało. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że na podjęcie tych kroków nie byliśmy jeszcze gotowi lub trudno nam było zrobić coś, do czego nie byliśmy do końca przekonani. Każdy z nas obawia się zmian, a jeśli nasze pragnienia i cele natrafiają na nasz wewnętrzny opór, możemy być pewni, że próby realizacji tych planów skończą się niepowodzeniem.
Jest takie powiedzenie: „Jesteśmy zdolni jedynie do takich zmian, na jakie jesteśmy gotowi” – i jest w nim wiele prawdy. Do pewnych spraw trzeba po prostu dojrzeć, do innych – należycie się przygotować. Pamiętajmy, że aby wprowadzić jakąkolwiek zmianę w naszym życiu musimy jej nie tylko naprawdę chcieć, ale i być na nią gotowi.
Zaufaj intuicji
O powodzeniu naszych noworocznych postanowień zdecydujemy my sami. Nikt nie powie nam, co mamy robić – bo to my wiemy najlepiej, czego nam brakuje i co zrobić, by wykorzystać swój potencjał i żyć pełnią życia. Nikt nie zrobi tego za nas – bo to my sami musimy wziąć odpowiedzialność za nasze decyzje i za nasze działania.
Należy słuchać własnej intuicji i zająć się tymi sprawami, które podpowiada nam nasz wewnętrzny głos i nasze serce. Ten wewnętrzny barometr wskaże nam kierunek zmian, a jeśli poczujemy, że jesteśmy na nie gotowi – warto je wcielić w życie.
Marzenia się spełniają, tyle tylko, że – aby miały szansę się zrealizować – warto je przełożyć na konkretne cele. Jeśli nasze noworoczne postanowienia uda się zdefiniować dzięki koncepcji SMART i przełożyć na konkretne działania, to będzie najlepszy prezent, jaki sami sobie możemy podarować.
Autor: Łukasz Kostecki; psycholog, trener, doradca. Interesuje się aspektami komunikacji, sprzedaży, rozwiązywania konfliktów
„Farmacja i ja”, grudzień 2009
SPOTKAJMY SIĘ NA CZACIE
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Epidemia AIDS przy polskiej granicy
Dzięki milionom dolarów zagranicznej pomocy Ukrainie udało się przyhamować epidemię AIDS. Ale ta pomoc nie będzie... - Całujemy się na zdrowie
- Jak radzić sobie w ciężkiej chorobie?
- Odszkodowania szybciej dla pacjentów
- Groźny mefedron wciąż do kupienia
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- chcesz zostać współpracownikiem
naszego magazynu, - masz uwagi jakie zmiany
wprowadzić, - możesz zaproponować
tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




