Inwestuj w rozwój, realizuj marzenia
Ekostres, czyli zaufać sobie
Znaczki „eko”, „organic”, „bio” przyczepiliśmy już do żywności, ubrań, mebli, kosmetyków, samochodów, czyli większości otaczających nas...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Odmienny stan, odmienna obsługa
W żadnym z miejsc, w których obsługuje się pacjentów, nie ma tylu dylematów, kogo należy wyróżnić, obsłużyć poza kolejnością. W aptece każdy z...
Niektórzy z nas wciąż postrzegają naukę przez pryzmat szkoły - jako coś uciążliwego, co budzi niechęć i opór. Co zrobić, by rozwój nie kojarzył się z bezowocnym wysiłkiem i przynosił odpowiednie efekty?
Jako psycholog i trener spotkałem wielu ludzi, którzy wykazywali odmienne motywacje do własnego rozwoju i różne podejście do poszerzania wiedzy i umiejętności. Podzieliłbym ich na trzy grupy.
Pierwszą stanowią osoby, które nie uczą się, bo nie chcą. Często mają poczucie, że ich poziom kwalifikacji jest nie tylko wystarczający, ale wręcz przewyższający ogólnokrajową średnią. Takie osoby są przekonane o swojej nieomylności i - co za tym idzie - stale trwają przy swoich poglądach i nie widzą powodu, by cokolwiek zmieniać.
Drugą grupę stanowią osoby, które uczą się, bo muszą. Rozwój kwalifikacji traktują jako obowiązek, często wymuszony przez rodzinę, szefa, przełożonego, w końcu przez okoliczności zewnętrzne, np. konieczność uzbierania odpowiedniej liczby punktów lub uzyskania niezbędnego tytułu albo certyfikatu. Choć osoby te widzą sens podnoszenia kwalifikacji, jednak pracę nad własnym rozwojem z reguły zaczynają wtedy, gdy nie mają innego wyjścia.
Trzecią grupę stanowią osoby, które uczą się, bo chcą. Podnoszą kwalifikacje nie tylko po to, by nadążyć za rosnącymi wymaganiami rynku, ale przede wszystkim dla osobistej satysfakcji. Dzięki temu wykorzystują własny potencjał i angażują się w zadania, które sprawiają im przyjemność. Stają się więc nie tylko dobrymi pracownikami, ale mają szansę zrealizować marzenia.
Nikt nie jest doskonały
Każdy z nas posiada cechy i umiejętności, którymi może się pochwalić, ale też każdy staje przed zadaniami, z których realizacją ma problemy. Niestety, wielu osobom ciężko się do tego przyznać. Boją się, że inni będą im wytykać brak kompetencji lub niewiedzę. Warto jednak pamiętać, że nikt nie jest doskonały. Każdy posiada mocne i słabe strony - jedni mają jednak odwagę się do tego przyznać i gotowi są doskonalić własne braki, a inni nie. Im szybciej przełamiemy złe przyzwyczajenia, tym lepiej dla pacjentów, firmy, a przede wszystkim - dla nas samych.
Jednak nawet gdy zdajemy sobie sprawę z konieczności podnoszenia kwalifikacji, często decyzję o podjęciu kursu doszkalającego odkładamy na później. Wychodzimy bowiem z założenia, że wykonujemy obowiązki starannie, a nasi pacjenci i przełożeni są zadowoleni z naszej pracy. Zatem nie dzieje się nic, co zachęciłoby nas do działania. To jednak złudne wrażenie. Wydarzenia związane ze światowym kryzysem pokazują wyraźnie, że świat nie stoi w miejscu, lecz pędzi do przodu, a ten kto się nie zmienia, cofa się w stosunku do jego wymagań.
Na pewno się zwróci
O rozwoju ludzkiego potencjału zaczyna się mówić jako o formie inwestycji. Szefowie dużych i małych firm coraz częściej uważają, że najlepszą formą lokaty kapitału jest właśnie inwestowanie w pracowników. Coraz więcej przełożonych rozumie, że pieniądze zainwestowane w podniesienie kwalifikacji personelu mogą się zwrócić z nawiązką. Z roku na rok zwiększa się liczba szkoleń oferowanych przez pracodawcę swoim pracownikom. Warto jednak wiedzieć, że w zdobycie nowych kwalifikacji można też zainwestować samemu. Jeśli ma być to inwestycja, która przyczyni się do zwiększenia naszej atrakcyjności na rynku pracy - nie ma na co czekać.
Do wyboru, do koloru
Przez ostatnich 10 lat w Polsce zmieniło się podejście do doskonalenia własnych kwalifikacji. Jak pokazują badania, coraz rzadziej wystarcza nam wiedza, którą wynosimy ze szkoły i studiów. Do klasycznych form kształcenia akademickiego (np. rozpoczęcie studiów podyplomowych lub drugiego kierunku studiów) dołączyła szeroka gama różnych form kształcenia ustawicznego, jak np. kursy korespondencyjne lub e-learningowe. Kursy te są szczególnie popularne wśród osób, które nie mają czasu na systematyczną naukę lub dojazdy na uczelnię.
Do klasycznych form kształcenia dostępnych na rynku dołączyły również liczne wykłady, seminaria oraz prezentacje organizowane przez firmy farmaceutyczne. Udział w nich daje możliwość pogłębiania wiedzy o nowych trendach w farmakologii oraz dostępnych na rynku preparatach, których z każdym dniem jest przecież coraz więcej.
Znaczenie rozwoju zawodowego zostało docenione przez Unię Europejską, która na ten cel przeznacza wielomiliardowe dotacje. Z roku na rok zwiększa się oferta szkoleń finansowanych w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS), dzięki którym możemy doskonalić i zdobywać nowe kwalifikacje zawodowe bez angażowania środków własnych.
Większość z nas ma świadomość, że sama wiedza merytoryczna nie wystarcza i warto też doskonalić umiejętności praktyczne. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest cykl szkoleń Akademia Farmaceuty, organizowanych przez USP.
Wielu z nas interesują także zagadnienia dotyczące relacji międzyludzkich, np. miękkich umiejętności psychologicznych. Takie oczekiwania przekładają się na wzrost popularności warsztatów, treningów i szkoleń prowadzonych przez doświadczonych trenerów i psychologów. Zajęcia te pozwalają uczestnikom zająć się ich realnymi trudnościami i pomagają zastosować nowe i bardziej skuteczne rozwiązania w praktyce.
Teraźniejszość i przyszłość
Wybierając ścieżkę rozwoju, powinniśmy brać pod uwagę trzy aspekty. Po pierwsze, warto dopasować formę i warunki organizacyjne zajęć do naszych możliwości, tak by np. nie uniemożliwiały wykonywania codziennych obowiązków lub nie były zbyt dużym obciążeniem psychicznym albo finansowym. Po drugie, warto dopasować wybór tematu zajęć do tego, co jest nam najbardziej niezbędne i przydatne. Po trzecie, własny rozwój ma podnieść nie tylko jakość naszego życia dziś, lecz jest formą inwestycji w lepszą przyszłość. Pamiętajmy, że ważne jest nie tylko to, gdzie jesteśmy dziś, lecz również to, gdzie chcemy być za kilka lat.
Własny rozwój wymaga wysiłku i wytrwałości, ale jeśli pozwoli nam w pełni wykorzystać możliwości i osiągnąć to, o czym zawsze marzyliśmy - warto to zrobić.
„Są dwa sposoby na to, żeby znaleźć się na wierzchołku dębu. Jeden to usiąść na żołędziu i czekać. Drugi to wspiąć się na drzewo". Charles Kemmons Wilson
Autor: Łukasz Kostecki
psycholog, trener, doradca; interesuje się aspektami komunikacji, sprzedaży, rozwiązywania konfliktów i wywierania wpływu społecznego
„Farmacja i ja”, wrzesień 2009
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




