Powrót do pracy po przerwie
Prawa rodziców. Co mama i tata powinni wiedzieć o urlopie macierzyńskim i ojcowskim
Kodeks pracy przewiduje wiele korzystnych rozwiązań, dzięki którym nie tylko mama, ale również tata może się opiekować małym dzieckiem. Planując...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Aptekarz pierwszego kontaktu
Wdrożenie opieki farmaceutycznej w aptece to spore wyzwanie. Wymaga czasu i reorganizacji pracy personelu, ale przynosi też spore profity: z apteką...
Kryzys i wzrost bezrobocia na razie omijają apteki. Z aktywności zawodowej farmaceutę mogą za to wyłączyć długa choroba, urlop wychowawczy albo przygoda z inną branżą. A powrót do pracy w aptece po dłuższej nieobecności bywa niełatwy.
Jeśli przez dłuższy czas nie mieliśmy kontaktu z zawodem, może pojawić się poczucie, że branża farmaceutyczna poszła do przodu, a my – stojąc w miejscu – wręcz się cofnęliśmy. Po powrocie do pracy czujemy, że straciliśmy kontrolę nad sytuacją i wprawę w wypełnianiu obowiązków. Zanim znowu zaczniemy sprawnie funkcjonować w branży, musi upłynąć trochę czasu. Tym bardziej że od momentu, kiedy poprzednio pracowaliśmy w aptece, pewnie sporo się zmieniło.
Zmiany, zmiany, zmiany...
– Żyjemy w czasach, w których zmiany zachodzą bardzo szybko – mówi Albert Skrzypczak, magister farmacji i współwłaściciel trzech sieci aptek: Arnika, Aralia i Forte. – Zmieniają się klasyfikacje leków, a także programy, które obsługują apteczne komputery. Dlatego nawet kilkumiesięczna przerwa w wykonywaniu zawodu wymaga od pracownika ponownego wdrożenia w obowiązki – uważa. Dodatkowy stres przeżywają kobiety wracające do pracy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym. Zajmowanie się dzieckiem jest przecież wyczerpującym zajęciem, a teraz dochodzą jeszcze obowiązki zawodowe… W dodatku kiedyś były dyspozycyjne, a jako młode mamy potrzebują raczej sztywnego grafiku pracy. – W takiej sytuacji stres i niepewność to normalna reakcja – uważa Katarzyna Platowska, psycholog i terapeuta. – Tylko w prasie kobiecej istnieją super kobiety, które bez problemu wracają z urlopu wychowawczego do pracy, łącząc te dwa światy bez wysiłku, i jednocześnie czerpiąc pełnię satysfakcji zarówno z macierzyństwa, jak i z aktywności zawodowej. Natomiast przeciętny człowiek może się obawiać, czy w nowej sytuacji da so bie radę – wyjaśnia.
Znowu razem
Do zawodu łatwiej wrócić, jeśli po przerwie będziemy pracować w tym samym miejscu. – Rozsądny szef zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba pomóc podwładnemu wracającemu do pracy po przerwie – uważa Albert Skrzypczak. – Dlatego w okresie „rozruchowym” pracownik może liczyć na łagodniejsze traktowanie. Ale uwaga: powinno mu wystarczyć kilka dni – dodaje. Jednak nawet wracając do znanej apteki, nie wiemy, czy wciąż pracują w niej te same osoby. Jeśli spotkamy nowych ludzi, pamiętajmy, że oni wcale nie muszą wiedzieć, że już tu kiedyś pracowaliśmy. – Warto wtedy z uśmiechem wspomnieć, że miło się wraca w stare kąty. A po chwili dodać: „Rozumiem, że parę rzeczy mogło się jednak zmienić” i zapytać o szczegóły tych zmian – radzi psycholog. Choć pracodawca nie musi ponownie wdrażać nas w dawne, znane nam obowiązki, powinien poinformować o nowych przepisach. – Mowa tu o przepisach regulujących tryb postępowania w aptece, dotyczących wydawania leków, praw pracowniczych, nowych zasad nagradzania – tłumaczy Albert Skrzypczak. – Pamiętajmy jednak, że pracodawca docenia pracowników, którzy potrafią sami sobie radzić z drobiazgami dotyczącymi codziennego funkcjonowania – podkreśla. „Radzić sobie samemu” wcale nie oznacza „być zdanym tylko na siebie”. Może my np. poprosić koleżankę, by doradziła, co czytać, by uzupełnić braki w wiedzy. Warto to zrobić jeszcze przed faktycznym powrotem do pracy, by mieć więcej czasu na przygotowanie się, a dzięki temu wzrośnie nasze poczucie kontroli nad sytuacją. Zdaniem Alberta Skrzypczaka dobrze jest inwestować w rozwój zawodowy także podczas przerwy w pracy. – Farmaceuta ma obowiązek kształcenia ustawicznego – tłumaczy. – Powinien uczyć się cały czas i znać nowe przepisy. Stosunek farmaceuty do pogłębiania wiedzy pokazuje pracodawcy, czy zależy mu na rozwoju zawodowym – dodaje. Pamiętajmy, że pracodawca ma obowiązek przyjąć pracownika na to samo stanowisko, które zajmował przed urlopem lub chorobą, ale jeśli okaże się, że ma duże zaległości, po miesiącu może dostać inną ofertę pracy, na gorszych warunkach.
Nowe progi
Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy po dłuższej przerwie w pracy w branży farmaceutycznej trafiamy do nowej apteki. Do zaległości merytorycznych dochodzi niepewność dotycząca stosunków między ludzkich. Nie wiemy przecież, czy w pracy panuje swobod na atmosfera, czy też szef jest służbistą. Ale i szef niewiele o nas wie… – Na początku będzie chciał sprawdzić nową osobę – ostrzega Albert Skrzypczak. Warto od razu wyjaśnić mu, jak długo nie pracowaliśmy w zawodzie, to pomoże ocenić nasze zaległości. Zdaniem właściciela sieci aptek nawet minus można jednak przekuć w plus. Możemy przecież powiedzieć: „Z powodu przerwy w pracy mam pewne zaległości w znajomości nowych przepisów...”(mi nus) „...ale przez ostatnie dwa lata, które spędziłam w domu z dzieckiem, nauczyłam się sporo o problemach zdrowotnych maluchów. Dzięki temu będę mogła lepiej doradzić pacjentkom, które mają małe dzieci” (plus). Nie ma się czego bać – szef wie, że okres ochronny jest nowemu pracownikowi niezbędny i może trwać nawet dwa tygodnie. Powinien wyznaczyć osobę, która odpowie na nasze pytania. Albert Skrzypczak radzi, by uważnie słuchać odpowiedzi – pytanie kilka razy o to samo robi złe wrażenie. Na szczęście większość zasad obowiązujących w nowej aptece będzie podobna do tych panujących w poprzedniej.
W nieznanym towarzystwie
Jak sobie ułatwić wejście w nowy zespół? Zdaniem Katarzyny Platowskiej najgorsze, co możemy zrobić, to przyjść do no wej firmy i zacząć coś ulepszać – ludzie tego nienawidzą. Jakiekolwiek propozycje zmian mogą wyjść od nas dopiero wtedy, gdy zostaniemy zaakceptowani jako część zespołu. – Wystrzegajmy się jednak porównań z poprzednią pracą, nie wspominajmy, że „u nas to się robiło inaczej” – nikt tego nie lubi! Teraz pracujemy w tej aptece i to z nią powinnyśmy się identyfikować – radzi psycholog. – Prezentujmy się koleżankom, mówiąc dużo o sobie, ale unikajmy rozmów na tematy osobiste. Pokażmy, że chcemy być częścią zespołu – dodaje. – Apteka organizuje jakąś akcję w sobotę? Przyłączmy się. Bądźmy otwarci, mili i życzliwi – przekonuje Katarzyna Platowska. A jeśli koleżanki traktują nas z rezerwą i trudno się od nich uczyć, użyjmy sprytu. Możemy prosić je o pomoc, pokazując im, że są dla nas autorytetem – radzi Katarzyna Platowska. – Poprośmy: „Czy mogłabyś mi to wyjaśnić? Widzę, że tobie to przychodzi bez trudu, a ja mam z tym problem”. A potem powiedzmy przy szefie: „Już to opanowałam dzięki pomocy pani Basi, bardzo mi pomogła” – ale tak, by pani Basia słyszała tę pochwałę. W ten sposób ona zdobywa punkty u szefa, a my i u szefa, i u niej. A jeśli jest nam bardzo ciężko i słabo sobie radzimy, poprośmy szefa o rozmowę. – Nie udawajmy, że coś wiemy, jeśli nie wiemy. A jeśli obiecamy, że w ciągu tygodnia nadrobimy zaległości, to terminu trzeba dotrzymać. Koniecznie – podkreśla Albert Skrzypczak.
Małgorzata Rogulska, mgr farmacji, Warszawa - Nie pracowałam ponad sześć lat:
Przestałam pracować, bo wychowywałam dzieci. Po powrocie trafiłam do apteki należącej do moich kolegów ze studiów – placówka, w której pracowałam wcześniej, już nie istniała. Teraz pracuję w aptece sieciowej, mam więcej obowiązków niż przed przerwą. Najtrudniejsze było dla mnie wdrożenie się w nowe przepisy dotyczące realizacji recept, kodów. Mam też wrażenie, że apteki w ciągu tych kilku lat bardzo się zmieniły – upodobniły się do sklepów, a z tym trudno mi się pogodzić. Na szczęście szybko nawiązałam dobry kontakt z koleżankami – gdyby atmosfera w aptece nie była dobra, nie zostałabym tu dłużej. Farmaceutom, którzy mieli dłuższą przerwę w pracy, radzę wrócić na początek na część etatu – stres będzie znacznie mniejszy.
Prywatne przygotowania
Powrót do pracy z pewnością wpłynie na funkcjonowanie naszego gospodarstwa domowego. Warto więc z góry omówić z partnerem zmiany, które zajdą i ustalić nowy podział obowiązków. Nie zostawiajmy niczego, by „samo się ułożyło”, bo może się okazać, że w domu zapanuje chaos. Wprowadzenie regulacji pomoże nam skupić się na pracy, nie będziemy wciąż krążyć myślami wokół spraw domowych. Jeśli dzieckiem zajmuje się opiekunka, ustalmy, że będzie najpierw dzwoniła do męża, a dopiero kiedy on uzna, że trzeba zawiadomić matkę – do ciebie. W ten sposób unikniemy ciągłego telefonowania do domu, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku – tego nie lubi żaden szef.
tekst: Agata Domańska
„Farmacja i Ja”, styczeń 2010
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Jedno kliknięcie i wiesz wszystko o refundowanym leku
W internecie została uruchomiona bezpłatna wyszukiwarka leków. Wchodząc na www.mediqus.pl aptekarze znajdą potrzebne... - Testosteron nie służy kobietom
- Apteki w styczniu z niską sprzedażą
- Jak zadbać o odporność dziecka
- Angielski w pigułce - English in a pill: Rhinitis
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




