Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Finanse w praktyce

Jeden za wszystkie

- 2009-12-29

Ryzykowny optymalizator czyli metody stosowane przez nieuczciwych podatników (cz. 2)

Nielegalne obniżanie kosztów funkcjonowania firmy to w naszym kraju plaga. To prawda, że są one absurdalnie wysokie, ale to nie usprawiedliwia...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Modernizacja za pół ceny

W poszczególnych województwach trwa składanie wniosków o dotację dla małych firm z tzw. Regionalnych Programów Operacyjnych. Do wzięcia są...

Kredyt konsolidacyjny to doskonałe rozwiązanie dla osób posiadających kilka kredytów w różnych bankach. Jest to często jedyna droga do uwolnienia się z tzw. pętli długów, a także znakomity sposób na zmniejszenie comiesięcznych obciążeń.

Idea kredytu konsolidacyjnego jest prosta – jest to zamiana kilku mniejszych kredytów na jeden większy. Kredyt taki, zwany także połączeniowym, jest pożyczką udzielaną na spłatę innych kredytów. Umożliwia spłatę: debetu na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym (ROR), karty kredytowej, kredytu ratalnego w sklepie, kredytów konsumpcyjnych, kredytu samochodowego czy mieszkaniowego. Jest zastąpieniem starych – na ogół droższych pożyczek – jedną tańszą. Kredyty konsolidacyjne udzielane są w polskich złotych, euro, dolarach amerykańskich i frankach szwajcarskich.

Pojedyncze kredyty zaciągnięte w różnych bankach – w porównaniu do wysokości zsumowanego kredytu konsolidacyjnego – są pożyczkami niewielkimi. Posiadając kilka mniejszych kredytów w różnych bankach, nie jesteśmy atrakcyjni dla żadnego z nich. Banki uprzywilejowują bowiem „dużych klientów”.

Niższa rata – dłuższa spłata

Im lepszy (czytaj: bardziej zadłużony) klient, tym lepsze warunki kredytowania, czyli niższe odsetki i bardziej elastyczne podejście do warunków spłat. Długi czas spłaty daje wytchnienie dla budżetu: spłacanie np. 200 tys. zł przez 40 lat nie jest tak męczące jak spłata takiej kwoty przez np. 10 lat. Nie może jednak umknąć uwadze fakt, że nikt nie daruje nam rat – po prostu spłata wydłuża się w czasie i zamiast 10 ciężkich lat czeka nas 40, tyle że z mniejszymi ratami.

Ze względu na to, że kredyty konsolidacyjne są stosunkowo nowym produktem na naszym rynku finansowym i nie ma wyrobionej powszechnej wiedzy na ich temat, w niektórych bankach doradcy lub reklamy kamuflują kwestię czasu spłaty, eksponując zalety nominalnie niewielkich rat. To oczywiście podejście nieuczciwe, bowiem klient zwiedziony wielkością raty zapomina o tym, że często wręcz do wieku emerytalnego będzie przywiązany do banku-kredytodawcy. Mimo wszystko fakt lepszych warunków oprocentowania i mniejsze miesięczne raty są pierwszym powodem, dla którego warto zainteresować się kredytem konsolidacyjnym.

Kredyt pod hipotekę

Kredyt konsolidacyjny jest tańszy niż suma kilku kredytów. Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim wynika to z czasu kredytowania. Wynosi on najczęściej od 5 do 40 lat, jest więc – obok kredytu hipotecznego – najdłuższym oferowanym okresem kredytowym. A im dłuższy okres spłaty, tym dogodniejsze warunki. Ta zasada obowiązuje wszędzie.

Z długim okresem wiąże się druga istotna kwestia: zabezpieczenie. Przy kredytach konsolidacyjnych wymagana jest najpewniejsza forma zabezpieczenia, czyli hipoteka. Bank, mając jako zastaw nieruchomość (dom, mieszkanie, działkę, inny kredyt hipoteczny), ma większą gwarancję odzyskania pieniędzy niż w przypadku kredytu udzielanego na dowód osobisty i zaświadczeniu o zarobkach.

Właśnie wysokie ryzyko niewypłacalności całkowitej czy nawet tylko częściowej jest w znacznej mierze wyznacznikiem ceny kredytu. Za zwiększone ryzyko każda instytucja każe sobie więcej płacić – musi więc uzyskać dodatkową premię w postaci wyższego oprocentowania. Z tego też powodu najdroższymi dostępnymi kredytami są tzw. szybkie pożyczki konsumpcyjne (oscylują one wokół górnej dopuszczalnej prawem granicy oprocentowania), ale także debet na koncie czy zadłużenie na karcie kredytowej.

Niższe oprocentowanie kredytu konsolidacyjnego wynika także z faktu narastającej konkurencji i coraz ostrzejszej walki o klienta. Mimo wzrostu podstawowych stóp procentowych banki obniżyły oprocentowanie w stosunku do obowiązującego kilka lat temu. Tak więc warunki „starych” kredytów są gorsze od tych, jakie można wynegocjować obecnie.

Długo znaczy taniej

Banki udzielające pożyczek stosują zdroworozsądkową regułę: im łatwiejsze, bardziej dostępne kredytowanie, tym będzie ono droższe. Za udzielenie „szybkiej” pożyczki bank każe sobie płacić frycowe w myśl zasady: łatwy pieniądz to drogi pieniądz.

Wiąże się to nie tylko z omówionym ryzykiem, ale także z techniką przyznawania pożyczki. Przy „szybkich” kredytach wystarczą często tylko dwa dokumenty tożsamości, ewentualnie zaświadczenie o zarobkach. Uzyskanie (taniego) kredytu konsolidacyjnego wymaga już bardziej skomplikowanych zabiegów i przejścia odpowiednich procedur. A te mogą rozłożyć się nawet na kilka tygodni. Biorąc jednak pod uwagę oszczędności w skali każdego miesiąca, konsolidacja w wielu przypadkach to często optymalne rozwiązanie.

Uzyskanie kredytu, czyli bieg z przeszkodami

Chociaż kredyt konsolidacyjny wydaje się bez mała w zasięgu ręki, nie jest jednak dostępny dla wszystkich. Należy spełnić trzy kryteria, by w ogóle móc starać się o zobowiązanie połączeniowe.

Pierwszym i podstawowym jest konstrukcja umowy starych kredytów, umożliwiająca wcześniejszą ich spłatę. Jeśli bowiem w umowie istnieje zastrzeżenie o niemożności wcześniejszej spłaty (nasze „stare” kredyty spłaca bank udzielający „nowego” kredytu) – wyklucza to automatycznie możliwość podpisania umowy.

Jeśli ten warunek mamy spełniony, kolejną przeszkodą może być zastaw. Najlepiej, gdy się jest właścicielem nieruchomości (dom, działka, mieszkanie,) ewentualnie ma się już zaciągnięty kredyt hipoteczny lub wzięcie takiego kredytu w planach. Oczywiście w banku udzielającym pożyczki konsolidacyjnej.

I tu jest kolejna pułapka: banki najczęściej wymagają, żeby kredyt hipoteczny stanowił co najmniej połowę wartości wszystkich przenoszonych kredytów, czyli przykładowo przy 200 tys. zł kredytu konsolidacyjnego minimum 100 tys. zł to pożyczka hipoteczna. Ewentualnie jeśli bierzemy w tym samym banku kredyt hipoteczny, a do niego dołączamy inne pożyczki z innych banków, suma „podpiętych” pod kredyt hipoteczny (staje się on automatycznie konsolidacyjnym) innych zobowiązań nie może stanowić więcej niż połowy wartości kredytu hipotecznego.Preferowani młodzi,

Emeryci mogą mieć kłopot

Do kredytu konsolidacyjnego często uciekają się kredytobiorcy, którzy wpadli w spiralę zadłużenia, a więc ci, którzy spłacając jeden kredyt, sięgają w panice po kolejny, często „łatwiejszy”, więc droższy. Takiemu klientowi zależy nie tyle na optymalizacji długu w dłuższym czasie, lecz na doraźnym obniżeniu comiesięcznych ciężarów związanych z zadłużeniem. Aby jednak przerwać to błędne koło i aby bank w ogóle zechciał zrestrukturyzować zobowiązania osoby, która ma kłopoty z comiesięczną obsługą zadłużenia – kredytobiorca musi nadal posiadać zdolność kredytową. I to jest trzeci warunek uzyskania kredytu konsolidacyjnego.

Klienci, którzy mają na swoim koncie opóźnienia w spłacie kredytów lub wobec których wszczęto już postępowanie egzekucyjne, nie mogą liczyć na konsolidację swoich zobowiązań. To rozwiązanie warto zatem brać pod uwagę w momencie, kiedy nasza sytuacja kredytowa jest trudna, lecz jeszcze nie beznadziejna.

Kredyty konsolidacyjne udzielane są na długie terminy (nawet do 40 lat) i podobnie jak w przypadku kredytów hipotecznych – bank preferuje osoby młode. Mimo że zabezpieczeniem jest nieruchomość, bankowi zależy na systematycznym spłacaniu rat kredytu i odsetek, a nie wystawianiu na licytację majątku, gdyż wiąże się to z uruchamianiem wewnętrznych procedur przeksięgowujących, a także możliwością strat, jeśli zlicytowana nieruchomość nie pokryje wartości długu. Dlatego też osoby w wieku emerytalnym mogą mieć kłopoty z otrzymaniem kredytu np. na 30 lat. Chyba że bank zadowoli się odpowiednio młodym poręczycielem.

Droga przez dokumenty

Procedury formalne związane z zaciągnięciem kredytu konsolidacyjnego nie różnią się od innych obowiązujących przy zaciąganych pożyczek. Konieczne jest przygotowanie dla banku niezbędnych dokumentów dotyczących osiąganych dochodów (ocena zdolności kredytowej), a także innych związanych z nieruchomością, która stanie się zabezpieczeniem kredytu konsolidacyjnego.

Coraz więcej banków, chcąc sprostać konkurencji – szczególnie te, które niedawno pojawiały się na rynku – stosuje tzw. uproszczone procedury rozpatrywania i udzielania kredytów. Jednak nawet gdy trafimy na bank stosujący „szybką ścieżkę”, najczęściej należy i tak skompletować kilkanaście dokumentów, m.in. zaświadczenie o zarobkach, innych dochodach (np. przychody z tytułu wynajmu lokalu, prac zleconych), PIT za miniony rok, a dla osób prowadzących działalność gospodarczą – zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami w ZUS i urzędzie skarbowym, aktualny odpis z księgi wieczystej, dokument potwierdzający podstawę nabycia nieruchomości, dokumenty dotyczące kredytów, które mają zostać skonsolidowane.

Patrząc na spis wymaganych załączników, można odnieść pozytywne wrażenie: to kwestia zgromadzenia zaledwie kilkanastu „papierków”. Trzeba jednak pamiętać, że uzyskanie niektórych z nich może przeciągnąć się w tygodnie, a czas czekania w kolejce do odpowiedniego pokoju urzędnika potrwać nawet kilka godzin. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.

Niebezpieczny bonus

Z pomocą kredytu konsolidacyjnego możemy spłacić w zasadzie każdy kredyt: gotówkowy, na kartach kredytowych, kredyt odnawialny w ROR, mieszkaniowy, samochodowy. Dodatkowo pewną – ściśle określoną, choć zwykle niemałą – część kredytu możemy przeznaczyć na dowolne cele konsumpcyjne, czyli niezwiązane ze spłatą konsolidowanego zadłużenia: na przykład bieżące wydatki, remont albo zapłatę faktur.

Na konsumpcję, a więc de facto ponowne zadłużenie tym razem wobec banku oferującego konsolidację, banki wyznaczają zwykle od 10 do 30% wartości całego kredytu konsolidacyjnego. Schemat obliczania kwoty dostępnej jest banalnie prosty: maksymalna wartość dodatkowej gotówki równa się wartości nieruchomości minus wartość przeniesionych kredytów.

Z tego swoistego bonusu rozważnie powinny korzystać zwłaszcza osoby, dla których konsolidacja miała być nie tyle sposobem na optymalizację zadłużenia, co sposobem na uniknięcie kłopotów ze zbyt dużym miesięcznym obciążeniem. Gdyby tej rozwagi zabrakło, może się bowiem okazać, że kredyt konsolidacyjny jest nie tyle wybawieniem z jednych kłopotów, ile początkiem nowych.

Zalety i wady kredytu konsolidacyjnego

Zalety:

  • mniejsze comiesięczne obciążenie domowego budżetu;
  • dogodne warunki spłaty – możliwość przełożenia spłaty raty na inny miesiąc;
  • jedna rata zamiast kilku;
  • niższe oprocentowanie niż innych dostępnych zobowiązań.

Wady:

  • obciążenie kredytem hipoteki nieruchomości;
  • długi okres kredytowania (do 40 lat);
  • pokusa dalszych wydatków konsumpcyjnych w ramach wolnej kwoty.

Lepsze warunki oprocentowania i mniejsze miesięczne raty są pierwszym powodem, dla którego warto zainteresować się kredytem konsolidacyjnym.

Kredyt konsolidacyjny to często jedyny sposób na uwolnienie się z pętli długów. Jednak w euforii znalezienia rozwiązania bieżącego problemu finansowego nie można zapominać o jego wadach.

Artur A. Adamski

redaktor i prowadzący działy inwestycyjne m.in. w PAP, „Życiu Warszawy”, „Pulsie Biznesu”, „Home & Market”, „Gazecie MSP”, „Twoim Biznesie”

„Farmacja i Ja”, czerwiec 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Finanse w praktyce (10 z 27) następny »
« poprzedni Finanse w praktyce (10 z 27) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty