Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Finanse w praktyce

Na inwestycje i przeżycie

- 2009-11-30

Euro(pa) w aptece

Zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska, w 2011 r. w Polsce będziemy posługiwali się euro. Właściciele aptek powinni jednak spać spokojnie –...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Zagraniczny rachunek w polskim banku

Wyjeżdżając za granicę warto pomyśleć o założeniu konta walutowego. Prezentujemy kilka propozycji banków. Rachunki prowadzone w euro, w dolarach...

Dlaczego łatwiej o kredyt konsumpcyjny dla Kowalskiego legitymującego się jedynie dowodem osobistym niż o finansowanie dla małej firmy? Bo banki są ostrożne wobec drobnych przedsiębiorców i stawiają im twarde warunki. Czy zmienią podejście do małego biznesu?

Zastanawiając się nad kredytem na rozwój apteki, warto zadać sobie podstawowe pytanie: czy jesteśmy gotowi na poświęcenie czasu i zdrowia na przejście przez bankowe procedury. Warto przy tym pamiętać, że stawka będzie rosła proporcjonalnie do kwoty, o jaką zamierzamy się ubiegać.

Ostrożnie i nieufnie

Dla banku, czyli instytucji zajmującej się handlem pieniędzmi, właściciel apteki i jego przedsiębiorstwo są zazwyczaj klientem mniej wiarygodnym niż chociażby technik zatrudniony w tejże aptece na bezterminowej umowie o pracę. Paradoks? Wydaje się że tak, skoro indywidualny kredyt konsumpcyjny można dziś dostać w ciągu 15 minut w każdym centrum handlowym.

Ale to tylko jedna strona medalu. Praktyka daleko posuniętej ostrożności banków wobec przedsiębiorców ma swoje uzasadnienie: co roku powstaje w Polsce około 200 tys. firm, z czego ponad jedna trzecia nie przetrwa roku. Poza tym na początku transformacji instytucje finansowe utraciły setki milionów złotych właśnie w związku z akcją kredytową skierowaną do firm: brak jasnych procedur przyznawania kredytu, fikcyjne bankructwa, zła kontrola wewnątrzbankowa – to główne przyczyny ówczesnych strat. Tym samym wahadło wychyliło się w drugą stronę: banki mnożąc przeszkody formalno-prawne, zabezpieczają się przed ewentualnością utraty kredytu, nawet w przypadku niewielkich kwot i wiarygodnych pożyczkobiorców.

Dwie przegrody portfela

Na szczęście to archaiczno-zachowawcze podejście powoli przechodzi do lamusa. Okazało się bowiem, że przedsiębiorców można i należy potraktować jak klientów indywidualnych. Jako pierwsze dostrzegły to banki będące prekursorami nowoczesnych kanałów dystrybucji, takich jak internet, oraz nowinek produktowych. W grupie prekursorów dominuje Grupa BRE Banku i Raiffeisen Bank.

Odkryły one bowiem zasadę „porftela z dwiema przegrodami”. Wynika ona z nader prostej konstatacji, iż właściciel firmy jest jednocześnie (zwykle nieźle sytuowaną) osobą prywatną, zaś wypracowane przez niego pieniądze wręcz niezauważalnie przechodzą z przegródki „firmowej” do „osobistej” i na odwrót.

Lekko nie jest

Pomimo pozytywnych zmian w traktowaniu przedsiębiorców są oni w znacznie trudniejszej sytuacji niż zatrudniony na etacie. Weźmy najprostszy przykład: kartę kredytową do konta z limitem zadłużenia 5 tys. zł. W wypadku konta firmowego bank zażąda od klienta zaświadczenia z ZUS i urzędu skarbowego o niezaleganiu z płatnościami oraz wyciąg z konta firmowego (nie wspominając o 2 dokumentach ze zdjęciem, wypisie z KRS, NIP-ie i Regonie). Ponadto karta do konta firmowego – mimo iż jej funkcje są identyczne jak karty dla klienta indywidualnego – będzie droższa w prowadzeniu i może mieć wyższe oprocentowanie.

Wymóg przedstawienia dokumentów o regularnym płaceniu składek i podatków urzędom skarbu państwa stanowi zabezpieczenie na wypadek tak zwanej piramidy długów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli kredytobiorca przestanie spłacać swoje zobowiązania wobec banku (a będzie on również zadłużony w ZUS i urzędzie skarbowym) to w pierwszej kolejności zaspokojone zostaną zobowiązania wobec tych urzędów, w drugiej zaś wobec kredytodawcy.

Im więcej, tym ciężej

Jeszcze surowsze wymagania stawiane są przed firmami ubiegającymi się o wyższe kwoty, np. 100 tys. zł. Podstawowymi kryteriami udzielenia kredytu obrotowego są: czas prowadzenia firmy i zdolność kredytowa.

Czas prowadzenia firmy jest związany z faktem częstych upadłości firm już na starcie. Jeśli jednak nasza apteka ma za sobą co najmniej 12 miesięcy funkcjonowania, można podjąć próbę uzyskania kredytu, choć optymalny „staż na rynku” to w ocenie banków pełne dwa lata. Inna rzecz, że sens brania pożyczki może okazać się wówczas mniejszy niż na początku działalności: najtrudniejszy, początkowy okres jest już za nami i jeśli zachowana była przez ten czas dyscyplina finansowa, można finansować zakup nowego sprzętu lub zmianę wystroju środkami własnymi.

Kolejnym kryterium jest zdolność kredytowa, zaś jej podstawowym wyznacznikiem wiarygodność. Wiarygodność buduje się z wielu czynników. Najprościej zapewnić ją sobie, przedstawiając historię rachunku firmowego i przepływów finansowych wraz z wyciągami o niezaleganiu z ZUS i US. Jeśli te nie spełniają oczekiwań banku, może zażądać miesięcznych i rocznych sprawozdań finansowych, a także informacji o dostawcach, konkurencji na danym terenie, a nawet wynegocjowanych rabatach i kredycie kupieckim od dostawców.

Overdraft czy inwestycyjny

Kredyty dla firm dzielą się na dwa podstawowe typy. Pierwszy to kredyt obrotowy lub overdraft przeznaczony na bieżącą działalność lub utrzymanie płynności finansowej. Drugi – inwestycyjny, służący powiększeniu lub ulepszeniu majątku trwałego.

Kredyty obrotowe są pożyczkami krótko- lub średnioterminowymi (do 3 lat), zaś kwoty jakie można uzyskać, wahają się od 50 do 300 tys. zł.

Odmienny charakter mają kredyty inwestycyjne: pożyczane kwoty mogą sięgać nawet kilkuset milionów złotych, a okres spłaty nawet do 20 lat. Tak duże kredyty oferowane są jednak wyłącznie firmom o wysokich obrotach i długiej historii – w naszym przypadku dotyczyć mogą np. już właścicieli sieci aptek, którzy chcieliby powiększyć swój stan posiadania bądź zacząć działać na nowych obszarach. Przykładem takiej działalności może być sieć Dbam o Zdrowie, która od listopada 2007 r. rozpoczęła sprzedaż lekarstw przez Internet.

Gdy rośniemy w sieć

Kredyt obrotowy jest podstawową formą kredytowania, o jaką mogą się starać przedsiębiorcy. Jednak jeśli nasze aspiracje wybiegają poza jedną lub dwie apteki, warto pomyśleć o kredycie inwestycyjnym.

Są to kredyty długoterminowe lub średnioterminowe, a wartość umów kredytowych jest relatywnie duża. Dlatego też zaciąganie kredytu inwestycyjnego jest dużo bardziej skomplikowane. W tym wypadku bank nie zadowoli się jedynie sprawdzeniem dokumentów księgowo-finansowych, lecz sporo czasu poświęci analizie projektu, czyli badaniu wszelkich „za” i „przeciw” inwestycji, na którą ma wyłożyć pieniądze.

Poza analizą projektu, bank wymaga zabezpieczenia: najczęściej jest to ustanowienie hipoteki, a także poręczenia i gwarancje kredytowe. Oprócz tego bank oczekuje wkładu własnego opiewającego najczęściej na 30% wartości inwestycji.

Handel dłużnikami

Zaciągając kredyt, należy pamiętać o podstawowej zasadzie ekonomii: nie ma zysku bez ryzyka. Również zaciągnięcie kredytu (z myślą o przyszłej inwestycji i zwielokrotnieniu zysku) pociąga za sobą ryzyko. W skrajnym przypadku ryzyko utraty zabezpieczenia.

Pamiętajmy: bank pożycza nam pieniądze, nie po to, by „wesprzeć ciekawe inwestycje”, by „być bliżej Ciebie” lub dla któregokolwiek z tych powodów, które znajdziemy w kolorowych reklamówkach. Bank udziela kredytów, żeby zarobić. A skoro pojawia się potencjalny zysk, musi – również po stronie banku – pojawić się widmo ryzyka. Będzie więc starał się ze wszech miar zabezpieczyć kredyt, by w razie kłopotów móc odzyskać zainwestowane środki. Dobrze zabezpieczony kredyt (np. ustanowienie hipoteki) w razie niepowodzeń może oznaczać dla nas kres działalności apteki.

Załóżmy najgorszy i najbardziej dramatyczny dla każdego przedsiębiorcy scenariusz: na terenie, na którym działamy, pojawiła się konkurencyjna apteka, zaś my mamy chwilowe trudności z przepływami finansowymi; w tym ze spłatą kredytu. Właściciel nowej apteki zorientowany jest na konfrontację i chęć zmonopolizowania sprzedaży. Dysponuje do tego zasobami finansowymi, więc jest w stanie wykupić dług naszej apteki wraz… z apteką. Dlatego decydując się na kredyt trzeba wziąć pod uwagę zarówno optymistyczny, jak i czarny scenariusz, i dobrze się zastanowić, na jakie ryzyko jesteśmy gotowi.

Magdalena Adamska;

Autorka tekstów ekonomicznych, publikowała m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Pulsie Biznesu”, „Życiu Warszawy”, „Home&Market”, „Gazecie MSP”, „Nowym Rynku”.

„Farmacja i ja”, styczeń 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Finanse w praktyce (20 z 27) następny »
« poprzedni Finanse w praktyce (20 z 27) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty