Zero procent inaczej
Jeden za wszystkie
Kredyt konsolidacyjny to doskonałe rozwiązanie dla osób posiadających kilka kredytów w różnych bankach. Jest to często jedyna droga do uwolnienia...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Modernizacja za pół ceny
W poszczególnych województwach trwa składanie wniosków o dotację dla małych firm z tzw. Regionalnych Programów Operacyjnych. Do wzięcia są...
Gospodarcza koniunktura powoduje, że na rynku pojawia się duża ilość wolnego pieniądza. I właśnie wtedy banki i firmy pożyczkowe kuszą kredytami. Niestety, najłatwiej wówczas zapomnieć o zasadzie, że nikt nikomu niczego nie daje za darmo.
Zanim złoży się podpis pod umową kredytową, trzeba pamiętać o kilku istotnych kwestiach. O takich, które w wirze radości zakupów i nieuważnego czytania umowy, mogą nam umknąć, a potem stać się przyczyną wielu rozczarowań.
Uważnie czytaj
Pierwszą i najistotniejszą kwestią jest dokładne czytanie tego, co się podpisuje. Umowa powinna być sformułowana jasno i przejrzyście, jeśli jest inaczej, należy dopytywać o to, czego nie rozumiemy. Jeśli mamy wiele wątpliwości, warto przestudiować umowę w domu. Jeżeli kredytodawca nie chce nam udostępnić umowy i nalega na zapoznanie się z nią na miejscu, może to oznaczać, że w umowie zawarte są niekorzystne dla nas zapisy. Niedozwolone jest podpisywanie jakichkolwiek umów in blanco czy tzw. umów przedwstępnych!
Żądaj załączników
W każdej umowie powinny być zawarte informacje dotyczące opłat i prowizji, jakie poniesiemy, biorąc kredyt. Jeśli napisane jest, że tabela opłat znajduje się w oddzielnym załączniku, należy go zażądać (o ile nie został dołączony).
Analizując opłaty, należy zwrócić uwagę na takie dodatkowe składniki, jak cena zabezpieczenia kredytu, ubezpieczenia, wynagrodzenia, opłaty przygotowawcze i koszt prowadzenia rachunku. Oczywiście istotne jest także oprocentowanie.
Wszystkie opłaty powinny być zsumowane i pokazane jako końcowa kwota, której pożyczkodawca będzie od nas wymagał.
Małe wielkie oprocentowanie
Często w reklamach można spotkać się z informacją, że kredyt udzielany jest na bardzo atrakcyjnych warunkach, np. 8% w skali roku. Jednak po zsumowaniu wszystkich opłat i należności faktyczne oprocentowanie to nie 8, lecz 28%. Dlatego w umowie musi być podana wartość RRSO, czyli Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania. Czym jest ten wskaźnik? Niczym innym jak faktycznym kosztem, jaki ponosimy zaciągając kredyt.
Warto zwrócić uwagę na nominalną wysokość oprocentowania, czyli oprocentowanie kredytu bez dodatkowych opłat i prowizji. Procent ten nie może przekraczać czterokrotności oprocentowania kredytu lombardowego. Jego wysokość można sprawdzić na stronach internetowych Narodowego Banku Polskiego.
Szczególnie ostrożnym należy być wobec ofert reklamowanych pożyczek z zerowym oprocentowaniem. Sklep nie rozdaje towaru, a bank pieniędzy za darmo. Koszty kredytu ukryte zostają w różnego typu opłatach i prowizjach.
Jazda bez trzymanki
Banki, jak również sklepy udzielające kredytów za pośrednictwem tych instytucji, podlegają prawu bankowemu, a zatem ścisłej kontroli. Zgoła odmiennie rzecz się ma z pożyczkowymi firmami parakredytowymi. Jako że udzielają one nie kredytów lecz pożyczek, nie podlegają tak rygorystycznym przepisom.
Firmy te kuszą minimalnymi wymogami formalnymi, szybkością załatwiania sprawy. Jednak wnikając głębiej w umowę pożyczkową, możemy stwierdzić, że żądają one bezzwrotnej wpłaty przygotowawczej w wysokości 5% wnioskowanej pożyczki nie dając gwarancji, iż pożyczkę się otrzyma. Niebezpieczne są także wymagane zabezpieczenia pożyczki, np. hipoteka czy weksel in blanco.
U takich pożyczkodawców umowy konstruowane są tu w sposób nieczytelny. To najniebezpieczniejszy paradoks pożyczek pozabankowych – decydują się przecież na nie najczęściej osoby, które obawiają się nadmiernych zawiłości umów... bankowych.
Jaki by nie był: „z zerowym oprocentowaniem”, „bez zbędnych formalności”, „łatwy i szybki” – kredyt to poważne zobowiązanie.
Magdalena Adamska,
autorka tekstów ekonomicznych, publikowała m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Pulsie Biznesu”, „Życiu Warszawy”, „Home&Market”, „Gazecie MSP”, „Nowym Rynku”.
„Farmacja i ja”, kwiecień 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




