Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Psychologia

Gdy duch wpędza ciało w chorobę

- 2010-03-09
Gdy duch wpędza ciało w chorobę Powieksz
W natłoku codziennych zdarzeń nie zwracamy uwagi na komunikaty płynące z ciała, a to mogą być pierwsze symptomy choroby

Nie chudnij dla niego, nie chudnij dla niej…

Brytyjski gracz w snookera, Ronnie O'Sullivan, część swojej autobiografii poświęcił opisowi walki z nadwagą. Nadwaga powstała, ponieważ Ronnie...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Gdy jedzenie staje się problemem

Liczba diagnozowanych zaburzeń odżywiania dramatycznie rośnie. Do znanej od lat anoreksji i bulimii dołączyła ostatnio ortoreksja. Wiele wskazuje...

W niepamięć odchodzi tradycyjna medycyna, w której każda choroba zaczyna się od bakterii lub wirusa, a jedynym wyjściem jest lek. Naukowcy coraz częściej udowadniają bowiem, że wiele chorób ma swój początek w problemach ducha, w psychice. Skuteczna kuracja także powinna koncentrować się na psyche, inaczej usuniemy objawy, pozostawiając przyczynę, która za jakiś czas znów stanie się zarzewiem choroby...

Psychosomatyczne – to określenie stosowane jest coraz częściej w odniesieniu do niektórych chorób. Takie podłoże mają nierzadko wrzody żołądka i dwunastnicy, nerwica jelit, astma, alergie, wysypki skórne, nadczynność tarczycy, nadciś-nienie, reumatoidalne zapalenie stawów... Oczywiście: rzadko możemy mówić o sytuacji, w której to jedynie czynniki psychiczne zaważyły na powstaniu i rozwoju choroby. Na przykład do pojawienia się wrzodów wydatnie przyczynia się bakteria Helicobacter pylori, zawały dotykają często ludzi, którzy pochodzą z rodzin sercowców... Ale dzisiaj już żaden lekarz nie zlekceważy wpływu psychiki na zdrowie człowieka.

Na pochyłe drzewo...

Być może najdziwniejszego dowodu na to, że ciało i duch to nierozerwalna para, dostarczyły osoby cierpiące na dysocjacyjne zaburzenie osobowości, inaczej zwane osobowością wieloraką. U chorych tych można wyróżnić kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osobowości (rekordzistka miała ich ponad 200!), tak jakby w jednym ciele mieszkało wielu ludzi. Każdy z tych „ludzi” ma swoje imię, przyzwyczajenia, posługuje się innym językiem (wyszukanym lub wulgarnym, potocznym, bywa, że nawet językiem obcym), ma inne wspomnienia. I inne nałogi i choroby! Na przykład przebywając w osobowości „Ela” pacjent może mieć katar sienny, który mija, gdy do głosu dochodzi osobowość „Franek”. „Franek” z kolei cierpi na nerwicę jelit, gdy się zdenerwuje, biega do toalety co kwadrans...

Nicholas Hall, profesor psychiatrii i medycyny behawioralnej na Uniwersytecie Południowej Florydy, postanowił zbadać, czy wraz z przechodzeniem od jednej osobowości do drugiej zmieniają się parametry krwi, będące oznaką prawidłowego bądź nie funkcjonowania układu odpornościowego. Pobierał więc krew od pacjentki cierpiącej na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. I faktycznie, okazało się, że w poszczególnych „osobach” jej układ odpornościowy inaczej funkcjonował!

Eksperyment Halla udowodnił, że od naszej psychiki zależy funkcjonowanie układu odpornościowego. Możemy więc lepiej lub gorzej bronić się przed chorobami – zgodnie z zasadą, że na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą... Pewnie każdy z nas zaobserwował, że w okresie, kiedy wpadamy w psychiczny dołek, zaraz przyplątuje się jakieś choróbsko: grypa albo zwykłe przeziębienie... Można wyobrazić więc sobie, że ludzie, którzy nie akceptują się, wciąż zamęczają siebie samych pretensjami, mogą zapadać na tzw. choroby autoimmunologiczne, czyli takie, w których organizm atakuje i niszczy własne komórki (jak reumatoidalne zapalenie stawów).

Człowiek jest całością

Jak to jest możliwe? Współczesna anatomia uczy, że w ludzkim ciele wszystko łączy się w całość. Na przykład autonomiczny układ nerwowy (dzielący się na współczulny i przywspółczulny) odpowiada za funkcjonowanie wielu narządów, m.in. żołądka i okrężnicy. Nic więc dziwnego, że stres, napięte mięśnie, kończą się niestrawnością, biegunką lub zaparciem. Także układ immunologiczny nie działa samodzielnie, jest nierozerwalnie połączony z układem nerwowym i dokrewnym. Nowe podejście, uwzględniające te dane, nazywane jest medycyną holistyczną. Lekarze, stosujący ją w praktyce, patrzą na pacjenta jak na całość. Wiedzą, że nieprawidłowe funkcjonowanie jakiegoś układu lub narządu, choroba, mogą mieć swoje podłoże zupełnie gdzie indziej. Starają się znaleźć tę praprzyczynę psychiczną, by dopiero potem wdrożyć skuteczne leczenie. Ludzie bowiem nie umieją w natłoku codziennych zdarzeń, wyścigu szczurów zwracać uwagi na komunikaty płynące z ciała, a pierwsze symptomy choroby mogą być tak naprawdę sygnałem ostrzegawczym. Ciało mówi: „Uważaj! Przesadzasz, zapalam ci żółte światło. Nie czekaj, aż zmieni się na czerwone – przecież jedziemy na tym samym wózku. Jak mi się coś stanie, ty podzielisz mój los”. Na przykład astma to krzyk ciała: „Duszę się w tym życiu, w tej sytuacji, zrób coś!”. Wrzody żołądka: „Za dużo rzeczy chcesz naraz, za dużo bierzesz sobie na głowę, nie jesteś w stanie tego przerobić, przejść!”. Nerwica jelit to komunikat: „Żyjesz zbyt szybko, zmuszasz mnie do zbyt szybkiej pracy, zobacz, jakie są efekty!”.

Ciało, co mi mówisz?

Problem w tym, że my gdzieś tam w środku czujemy, że dusimy się w beznadziejnej pracy z szefem psychopatą, wrzucamy sobie na głowę studia, pracę, dodatkowe szkolenia i chałtury,  żyjemy zbyt szybko, pędząc z jednego spotkania na drugie, połykając w biegu kawałek pizzy. Ale ten wewnętrzny głosik łatwo jest zdusić. I pędzić dalej. Tymczasem choroba – jej nie da się zignorować. Trzeba iść do lekarza, wysłuchać diagnozy, zacząć kurację.

Trzeba zwolnić

W przypadku wielu chorób – jak choćby wrzodów, nerwicy jelit, ale i nadciśnienia – lekarz, oprócz medykamentów, zaleca zmianę trybu życia. Trzeba zwolnić – bo inaczej perforacja, operacja, zawał... Organizm ma więc nierzadko więcej rozumu... od rozumu. On doskonale zna zasadę: w zdrowym ciele zdrowy duch. I wprowadza ją w życie, czasem – wbrew naszej woli. Ale to dobrze. Wielu pacjentów potrafi zobaczyć w chorobie ratunek, ostateczny nakaz przestawienia się na inne tory. Nie na te, po których mkną pociągi dalekobieżne i ekspresy. Warto dopatrzyć się w swojej chorobie takiego przesłania. Zmienić coś w sobie, by żyć dalej długo, szczęśliwie. I zdrowo!

Czy Kartezjusz się mylił?

Nieprawdą jest twierdzenie, że poszczególne układy ludzkiego ciała funkcjonują oddzielnie, autonomicznie, jak przez wiele lat twierdzono. Prawdopodobnie ten błędny pogląd – o rozdzielności psyche i somy, rozdzielności poszczególnych funkcji ciała – zawdzięczamy francuskiemu filozofowi z XVII w., Kartezjuszowi. Był on wyznawcą tak zwanego dualizmu: uważał, że świat zbudowany jest z dwóch elementów: myśli i ciała. Podobnie – człowiek. Oba te elementy miały być jednak zupełnie samodzielne.

Choroby ambitnych i duszących emocje

Psychologowie wyróżnili trzy typy osobowości – wzory zachowań, które sprzyjają zdrowiu lub chorobie.

Typ A – reprezentują go osoby ambitne, zaradne, nawet agresywne w życiu. Nie cierpią rutyny, są kreatywne, funkcjonują w ciągłym niedoczasie, bo chcą zmieścić zbyt wiele zadań w ciągu jednej doby. Tacy ludzie uwielbiani są przez szefów, bo to urodzeni zwycięzcy. Lubią popisywać się kompetencjami, rywalizować, chcą we wszystkim osiągnąć mistrzostwo. Ten typ sprzyja jednak wrzodom, nadciśnieniu, chorobom serca i zawałom. Co ciekawe: nawet na oddziale dla zawałowców osoby reprezentujące wzór zachowania A chcą się ścigać. Kto jest lepszy w rehabilitacji? Kto szybciej wyjdzie do domu? Kto będzie miał lepsze wyniki EKG?

Typ B – reprezentują go osoby przeciętnie złaknione sukcesu, nielubiące ryzyka, ceniące stabilizację i życie rodzinne. To „zdrowy” typ zachowania.

Typ C – reprezentują go osoby zamknięte w sobie, wycofane, tłumiące emocje, zwłaszcza negatywne. Ludzie ci nie potrafią rozładowywać złości, frustracji, nie wiedzą, jak zakomunikować drugiemu człowiekowi, że zostali zranieni albo że czegoś potrzebują. Wiecznie się poświęcają dla innych, jednocześnie mają niską samoocenę. Takie zachowania sprzyjają nerwicom jelit, ale i groźniejszym chorobom: niektórzy psychologowie są zdania, że wzór zachowania C cechuje ludzi zapadających na nowotwory częściej od tych zaklasyfikowanych do pozostałych dwóch typów.­

Jeśli podejrzewasz, że...

Jesteś typem A – Wyhamuj. Nie musisz być na pierwszym miejscu. Nie wszędzie i nie zawsze. To niemożliwe, by być mistrzem we wszystkich dziedzinach. O złoto walczy się najczęściej tylko w jednej konkurencji. Wybierz swoją: niech to będzie praca zawodowa albo hobby, albo życie rodzinne – ale tylko jedno z trzech, nie wszystkie naraz! Naucz się odróżniać rzeczy istotne od błahych, nadawać poszczególnym zadaniom priorytety. Każdą czynność można opisać za pomocą dwóch skal: Ważne – Nieważne i Pilne – Niepilne. Najpierw załatwiaj sprawy Pilne (np. rozmowa z partnerem o ostatniej kłótni, wyjaśnienie powodów nieporozumienia), potem Ważne (chwila relaksu dla ciebie!). Niepilne i Nieważne same załatwią się w trakcie albo przepadną (np. dzwoniący telefon, którego nie odbierzesz) – ale to żadna strata.

Jesteś typem C – Zacznij wyrażać siebie. Opanuj sztukę asertywności, nie pozwól innym wchodzić sobie na głowę. Mów „nie”, kiedy tak właśnie myślisz. Nie tłumacz się okolicznościami zewnętrznymi, wystarczającym wyjaśnieniem odmowy jesteś ty i twoje emocje. „Nie, bo nie mam ochoty”, „Nie, bo mam odmienne zdanie” – tak właśnie mów. Przyzwyczajaj się do myśli, że masz prawo do emocji, także bardzo gwałtownych, negatywnych. Możesz spróbować prowadzić coś, co psychoterapeuci nazywają dzienniczkiem uczuć – zapisuj, co się wydarzyło danego dnia, jakie emocje to w tobie wyzwoliło. Dlaczego takie, a nie inne? Jak można by je wyrazić w przyszłości? Wejrzyj w siebie, w to, co się w tobie dzieje, i zaakceptuj to, co zobaczysz. Agresja nie musi służyć do tego, żeby zrobić komuś awanturę, zadać ból. Można rozładować ją na basenie, na treningu sztuk walki – poprawiając jednocześnie kondycję!

Jagna Kaczanowska,

psycholog

PIŚMIENNICTWO

  1. Psychika i ciało, Linda Wasmer Smith, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 1998.
  2. Psychologia. Podręcznik akademicki. Tom 3, pod redakcją Jana Strelaua, wyd. GWP, Gdańsk 2000.

„Farmacja i Ja”, marzec 2010

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Psychologia (30 z 62) następny »
« poprzedni Psychologia (30 z 62) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty