Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Psychologia

Kiedy praca męczy

- 2009-10-31

Ty mnie w depresję wpędzisz!

Jeśli małżonek, dzieci, przyjaciółka, szef nieustannie krytykują, roszczą prawo do ingerencji w nasze decyzje, to takie związki możemy nazwać...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Po co nam Święta?

Gonitwa zakupów, godziny spędzone w kuchni, a potem męczące uczucie przejedzenia i nutka rozczarowania, że tegoroczne Boże Narodzenie nie było ani...

Narzekamy, że stres i frustracja odbierają nam siłę i chęć do pracy. Ale z czego właściwie wynika taka „alergia na pracę"? Może wymagamy od siebie zbyt wiele, a potem nie potrafimy temu sprostać? O przyczynach i skutkach szybkiego tempa życia rozmawiamy z psychiatrą dr. n. med. Michałem Skalskim.

Farmacja i ja: Żyjemy w pośpiechu i nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. Nie zawsze umiemy nawet znaleźć tego przyczynę.

Michał Skalski: Warto więc zacząć od definicji pośpiechu.

Pośpiech to stres codziennego życia, zwłaszcza zawodowego.

Z punktu widzenia psychiatrycznego oznaczałoby to stres psychospołeczny. Bo okazuje się, że mamy dużo więcej obowiązków niż kiedyś. Sadzę, że wynika to chociażby ze zmian cywilizacyjnych. Dawniej wartościowym pracownikiem był człowiek rzetelny, teraz - skuteczny i szybki. Pacjenci przychodzący do mojego gabinetu narzekają, że dostają kilkanaście spraw do załatwienia jednocześnie, a w tym czasie można przecież rzetelnie załatwić jedną. Wtedy pojawia się frustracja - człowiek nie jest w stanie wykonywać swoich zadań tak, jakby chciał, i źle się z tym czuje.

Niektórzy ludzie zachowują się tak, jakby ciągle się ścigali. To chyba bardzo obciążające psychicznie?

Niekoniecznie. Poczucie rywalizacji jest immanentną cechą każdego człowieka.

Zatem pośpiech i rywalizacja mogą nam służyć? Motywować do działania? Jednak trudno pozbyć się myśli, że na ogół funkcjonujemy jak trybiki w maszynie.

We współczesnym świecie jest pewnie coraz mniej miejsca na indywidualizm. Ale bycie trybikiem wcale nie jest takie złe. Większość ludzi lubi mieć poustawiane życie. Z punktu widzenia psychologicznego dla tego typu osób problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zostają sami - stracą pracę lub przejdą na emeryturę. Widzę to w poradni zaburzeń snu. Ludzie przychodzą, bo nie śpią, czują się niepotrzebni i nie potrafią sobie w ogóle zorganizować życia.

A kiedy chodzą jak trybiki do pracy i ciągle pracują na tempo...

Większości ludzi to się podoba...

Ale to przecież frustrujące.

Nie. Frustracja rodzi się dopiero wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie osiągnąć założonych celów, coś nam zostanie zabrane albo gwałtownie zwiększymy wymagania. Często również ludzie nie potrafią realnie określić swoich możliwości i przeceniają je, więc nie radzą sobie i dlatego się frustrują.

A jak reaguje organizm, kiedy się tak frustrujemy?

Może pojawić się wspomniana bezsenność. Wynika ona na przykład z wymuszenia - muszę więcej czasu poświęcić na pracę kosztem snu lub nie mogę zasnąć, bo zamartwiam się, czy to, co zrobiłem w ciągu dnia, było dobre i o to, co będzie następnego dnia. Czasem też człowiek tak się nakręci, że nie potrafi się potem wyciszyć.

To chyba dotyczy w szczególności pracoholików?

Tak, ale pracoholizm to odrębna kwestia. Człowiek sfrustrowany tempem życia jest zadowolony, gdy troszkę zwolni, z radością oczekuje na piątkowy wieczór. Za to pracoholik jest wtedy nieszczęśliwy. To właśnie pracoholicy stworzyli to tempo, o którym rozmawiamy. Problem jest tylko taki, że oni próbują wciągać w ten system innych, a ludzie, żeby utrzymać się w pracy, muszą zacząć udawać pracoholików lub wycofać się, wyjechać w przysłowiowe Bieszczady. Bo systemu nie zmienią.

Wtedy trudno sobie poradzić.

Można przyjść do psychiatry i opowiedzieć o problemie.

I ludzie przychodzą?

W ostateczności. Prędzej pójdą do neurologa, ale najczęściej chodzą po internistach, bo boli serce, głowa albo żołądek, bo noga drętwieje, nie mogą spać... A warto przyjść do odpowiedniego specjalisty, bo on najlepiej oceni sytuację. Wtedy szybciej można rozwiązać problem i lepiej się poczuć.

Rozmawiała Monika Brodowska

Dr n. med. Michał Skalski pracuje w Poradni Leczenia Zaburzeń Snu w Warszawie, ul. Nowowiejska 27, tel. 0 22 825 12 36.

„Farmacja i ja”, czerwiec 2009

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Psychologia (54 z 62) następny »
« poprzedni Psychologia (54 z 62) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty