Lekarz chory chodzi
Po co nam Święta?
Gonitwa zakupów, godziny spędzone w kuchni, a potem męczące uczucie przejedzenia i nutka rozczarowania, że tegoroczne Boże Narodzenie nie było ani...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Ku pamięci
„Zaraz, a gdzie to leży?”, „A jak to się nazywa? – no, mam to na końcu języka”, „Coś jeszcze miałam zrobić, na pewno coś muszę jeszcze zrobić, ale...
Powinni świecić przykładem, a tymczasem są tylko ludźmi. Przeciętny lekarz nie prowadzi bardziej zdrowego trybu życia od statystycznego Polaka.
Spodziewać by się można, że osoby związane z medycyną, czyli m.in. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci dbają o zdrowie. Tymczasem tak jak szewc chodzi bez butów, tak lekarz może dbać o siebie mniej niż jego pacjenci. Dzieje się tak z wielu powodów, ale przede wszystkim dlatego, że wiedza to nie jedyny czynnik determinujący wybór stylu życia. Choć lekarz wie, co mu grozi, jeśli przykładowo nie podda się badaniom profilaktycznym, to jak wszystkim innym brakuje mu na nie czasu, a czasem nawet odwagi.
Piją, palą, chipsy jedzą
Nikt nie wie lepiej od ludzi związanych zawodowo z medycyną, jak fatalne skutki może mieć prowadzenie niezdrowego trybu życia. Mimo to wielu lekarzy korzysta z używek. Przykładem może być choćby były minister zdrowia Zbigniew Religa. Słynny polski kardiochirurg przeszedł już dwie operacje, ponieważ cierpi na złośliwy nowotwór płuc. Na zrobienie badania kontrolnego namówiła go sekretarka, która zauważyła, że z szefem dzieje się coś niedobrego. On nie miał czasu, gdyż akurat starał się zminimalizować skutki strajku lekarzy. Okazało się, że wykonane badanie, szybka diagnoza i operacja uratowały ministrowi życie. Gdyby poczekał kilka miesięcy na interwencję chirurgiczną, byłoby za późno. Na razie walki z rakiem jednak nie wygrał.
Palenie tytoniu jest jednym z głównych czynników ryzyka zachorowania na nowotwór płuc, z czego profesor zdawał sobie sprawę. W swojej karierze dokonywał przeszczepów płuc i miał okazję zobaczyć spustoszenia w organizmach palaczy. Na konferencji prasowej przed operacją apelował do pacjentów, by zerwali z nałogiem. Sam podobno nie rzucił palenia, a przynajmniej nie od razu.
Lekarze nie unikają alkoholu oraz niezdrowych przekąsek, zdarza im się też nadużywać leków. Skoro sami sobie mogą wypisywać recepty, najczęściej również leczą się sami. Zdaniem chcącego zachować anonimowość lekarza z Mazowsza, nagminne jest używanie antybiotyków niezgodnie z zaleceniami producentów. Osoby mające swobodny dostęp do leków i wiedzę o nich, zażywają niejednokrotnie duże dawki przez krótki okres. Rzadko który lekarz może sobie pozwolić na dziesięciodniowy pobyt pod kołdrą. Łatwiej zażyć końską dawkę leku i po trzech dniach wrócić do pracy.
- Czasem słyszę pytania, czemu psychologowie nie mają najbardziej udanego życia rodzinnego ze wszystkich ludzi - komentuje psycholog Michał Szot. - Z tego samego powodu, dla którego księża popełniają grzechy, lekarze piją alkohol, policjanci prowadzą agresywnie, a modelki śpią w makijażu. Uzyskana wiedza nie zawsze zmienia światopogląd. Żeby ją zintegrować z osobowością, trzeba mieć ku temu powody. W ogromnej mierze sterują nami emocje, a te mamy podobne bez względu na wykonywany zawód.
Medyczne wykształcenie nie ratuje przed psychologicznym mechanizmem, który pozwala wierzyć, że zagrożenia w większym stopniu dotyczą nieznajomych niż nas samych. Dzięki niemu wychodzimy na ulice, choć wiemy, że może zdarzyć się wypadek, spotykamy z ludźmi ze świadomością, że kontakt naraża nas na spotkanie z wirusami, jemy obiad, choć zdarzają się zatrucia. Ten sam mechanizm powoduje jednak, że czasem nadmiernie wierzymy w swoją szczęśliwą gwiazdę.
„Proszę się nie denerwować"
Bez względu na schorzenie, pacjent słyszy często od lekarza, że ma zachować spokój. Każdorazowo chorym zaleca się zredukowanie poziomu stresu i pozytywne myślenie. Na stres są dobre ćwiczenia oddechowe, aktywność fizyczna zwiększająca produkcję endorfin, seks, czekolada, kontakt z naturą, preparaty zawierające magnez. Każdy lekarz potrafi podać pacjentowi przynajmniej kilkanaście rad, jak zminimalizować stres. Jednocześnie nie ma lekarzy, którzy nie określają swojego zawodu jako jednego z najbardziej stresujących na świecie.
Wykonywanie zawodu związanego z ratowaniem życia jest nieodłącznie powiązane ze stresem i to bez względu na to, w jakich warunkach się go wykonuje. Nawet tam, gdzie medycy są dobrze opłacani i pracują w rozsądnym wymiarze, od ich decyzji zależy tak wiele, że bez względu na długość stażu odczuwają ciężar odpowiedzialności. Na każdej szerokości geograficznej od lekarza oczekuje się bardzo wiele. W żadnym zawodzie związanym z medycyną i leczeniem nie ma miejsca na pomyłki.
- W innych zawodach przyznanie się do braku wiedzy nie jest katastrofą - mówi Michał Szot. - Informatyk ma prawo nie znać nowego programu, finansista nie musi mieć w głowie najnowszych kursów akcji. Lekarz zaś nie może powiedzieć pacjentowi, że nie wie. Doktor jest traktowany jak anioł, posiadający wręcz nadprzyrodzoną moc i możliwość odwrócenia przeznaczenia. Pacjent w sposób naturalny pokłada w nim nadzieję. Im więcej oczekiwań, tym bardziej poziom stresu zbliża się do krytycznej granicy.
Aby pracować w warunkach stresu, niektórzy związani zawodowo z medycyną wykształcają własne, oryginalne sposoby na odreagowanie. Powszechnie znane jest „poczucie humoru chirurga", który dzień przeprowadzania amputacji może nazwać Dniem Szakala, ordynatora Papą Smerfem, zaś EKG robieniem szlaczków.
Drugą przyczyną stresu są warunki pracy. Niedofinansowane szpitale, wielogodzinny dzień pracy, konflikty na tle finansowym - to sprawia, że praca lekarzy staje się jeszcze trudniejsza. Ludzie związani z medycyną powinni odpoczywać częściej niż ich pacjenci, a paradoksalnie mają mniej wolnego czasu na relaks.
Najgorszy z pacjentów
Trudno znaleźć doktora, który z otwartymi ramionami przyjmowałby na wizytach kolegę po fachu. Jak mówią sami lekarze, właśnie osoby związane zawodowo z medycyną bywają najgorszymi z pacjentów. Mają świadomość, jak niebezpieczny mógłby być błąd w sztuce, dlatego podchodzą do pracy kolegów podejrzliwie i kontrolują dokładnie każdy ich krok. Przychodząc do gabinetu mają już gotową diagnozę, a u kolegi szukają tylko potwierdzenia. Ponieważ potrafią przewidzieć najgorsze scenariusze wydarzeń, bywają pacjentami niezwykle drażliwymi.
Żeby zostać dobrym lekarzem, trzeba się nauczyć kontrolować emocje. Doktor nie może panikować, okazywać strachu w obecności pacjentów. Mimo wieloletniego treningu kontrolowania emocji, lekarz odczuwa taki sam lęk przed chorobą jak każdy. Z jednej strony zna możliwości leczenia, z drugiej fatalne skutki chorób, zawiłości kuracji, możliwości niepowodzeń. Z praktyki lekarskiej pamięta zarówno przypadki cudownych ozdrowień, jak i długotrwałych cierpień. Jeśli zachoruje poważnie, ma pełną świadomość zagrożeń. Pacjentowi oszczędziłby w takiej sytuacji niepokojących informacji, że czeka go przykładowo kilka sesji chemioterapii, nudności, kłopoty ze snem, depresja, utrata włosów, trzy operacje. Sobie oszczędzić nie może, po prostu to wie. Ta świadomość konsekwencji nie zawsze mu pomaga. Bywa, że przeszkadza w terminowym wykonywaniu badań, udaniu się po poradę do specjalisty, szybkim reagowaniu na sygnały wysyłane przez organizm.
Wśród zapracowanych, niemających czasu na myślenie o własnym zdrowiu doktorów, są oczywiście i tacy, którzy świecą przykładem. W racjonalny sposób dbają o zdrowie własne i swojej rodziny. To niewielka grupa ludzi, którzy potrafią uczyć się na swoich błędach. Bierzmy z nich przykład.
Własne zdrowie może poczekać
Lek. med. Grzegorz Riemer, kierownik Pogotowia Ratunkowego Riemer:
- Niestety, lekarze bywają zbyt zajęci, by pomyśleć o swoim zdrowiu, a ja sam nie jestem chlubnym wyjątkiem. Kiedyś zapomniałem kluczy do domu i próbowałem się do niego dostać, wspinając się po bramie. Okazało się, że była otwarta. Spadłem i uderzyłem kolanem o twardą powierzchnię. Bolało, ale nie miałem czasu o tym myśleć, byłem śmiertelnie zmęczony po pracy. Następnego dnia od rana przyjmowałem pacjentów, choć ból dawał znać, że dzieje się coś niedobrego. Po południu musiałem już prosić pacjentów o podchodzenie do mojego biurka, ponieważ sam nie dawałem rady wstać. Do szpitala pojechałem dopiero wieczorem, walcząc z okropnym bólem. Okazało się, że mam pękniętą rzepkę. Zgodnie z zaleceniami lekarza powinienem spędzić jakiś czas z unieruchomioną nogą, ale kiedy największy dyskomfort minął, wróciłem do pracy. Mam szczęście, że dziś na tę nogę normalnie chodzę. Chciałbym powiedzieć, że ta historia nauczyła mnie dbać o siebie bardziej, ale przyznać muszę, iż to nie do końca prawda. Mając kilka filii pogotowia ratunkowego w różnych miastach, nie mogę sobie pozwalać na odpoczynek, urlopy. To pogotowie, a nie warzywniak, tu ciągle dzieje się coś naprawdę dramatycznego.
Sylwia Skorstad
„Farmacja i ja”, kwiecień 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




