Mam alergię na Twoją brodę
Jaka matka, taka córka
Dała nam życie i oddała kawałek własnego, karmiąc, wychowując. Matkę ma się jedną. Jaka matka, taka i córka. Chcesz zobaczyć, jak będzie wyglądała...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Spokojnie, to tylko... panika
Lekarze uspokajają: grypa A (H1N1)v nie jest groźniejsza od grypy sezonowej. Wystarczy jednak, że z czołówek gazet krzyczą tytuły o zagrożeniu...
Umysł, podobnie jak ciało, może reagować alergicznie na pewne czynniki zewnętrzne. Gdy uczucie wstrętu do określonych przedmiotów, zwierząt lub zjawisk zaczyna przeszkadzać w życiu codziennym, trzeba poszukać sposobu na psychiczne „odczulanie".
Czterdziestodwuletnia Iwona wstydzi się pokazywać książki ze swojej biblioteczki. W encyklopedii brat pozaklejał karteczkami zdjęcia przedstawiające gady i płazy. W niektórych powieściach ma zaznaczone strony, których nie powinna czytać, bowiem są na nich fragmenty traktujące o nielubianych zwierzętach. Jeśli ogląda telewizję, to zawsze z pilotem pod ręką, by móc szybko zmienić kanał w razie gdyby na ekranie pojawiła się jaszczurka, wąż lub krokodyl. Iwona ma na płazy i gady alergię. Od patrzenia na nie co prawda nie wyskakuje jej wysypka, ale widok żaby budzi tak silny wstręt, że brakuje jej tchu. Jej ulubiona pora roku to zima, trudno wtedy spotkać jaszczurkę lub zaskrońca. Iwona nie wie, skąd ten wstręt, nie potrafi sobie przypomnieć żadnego przykrego zdarzenia z płazem lub gadem w roli głównej. Wie natomiast, że wstręt i lęk są tak samo realne jak dla innych ludzi na przykład alergia na orzeszki ziemne lub sierść zwierząt. Wstyd jej, ale na widok płaza zachowuje się jak dziecko, krzyczy i płacze.
Ani patrzeć, ani dotknąć
Większość z nas umie wymienić przynajmniej kilka rzeczy, wobec których odczuwa wstręt. Jedni wzdrygają się, widząc mokre włosy w umywalce, dla innych okropnym widokiem są nieopierzone ptaki, jeszcze inni nie znoszą widoku brudnych sztućców. Odrazę mogą wzbudzać również zapachy lub dźwięki.
Nie zawsze wstręt wynika z fobii. Fobia jest klasyfikowana przez psychologów jako zaburzenie nerwicowe polegające na odczuwaniu lęku wobec czegoś, często ze świadomością, że jest on irracjonalny, bowiem obiekt trwogi nie stanowi realnego zagrożenia. Fobii mogą towarzyszyć objawy psychosomatyczne, takie jak: przyspieszone bicie serca, suchość w ustach, nadmierne pocenie się, zawroty głowy. Sam wstręt wobec czegoś jeszcze fobią nie jest, ale może się w nią przerodzić.
Dla zwolenników socjobiologii, tłumaczącej zachowania osobników teorią ewolucji, wstręt jest naturalną reakcją przystosowawczą. Odrazę budzi to, co faktycznie może zagrażać - jadowite zwierzęta, gady, zepsute pożywienie. Wstręt pomaga unikać źródeł zagrożenia. To podejście nie tłumaczy jednak, dlaczego zdarza się nam odczuwać „psychiczną alergię" wobec czegoś, co zagrożenia nie stanowi. Psychologowie będący zwolennikami behawioryzmu szukają wyjaśnienia w warunkowaniu.
Trzydziestodwuletnia Amanda ma alergię na muzykę heavymetalową. Kiedyś bardzo ją lubiła, dziś drażni ją nawet kilka taktów. Zdaje sobie sprawę, z czego to wynika. Kilka lat temu miała wypadek. Kiedy do niego doszło, słuchała heavy metalu. Auto kilka razy przekoziołkowało, a następnie uderzyło w drzewo. Choć samochód został poważnie rozbity, z odtwarzacza wciąż płynęła muzyka ze zniekształconej kasety.
Amanda w wypadku odniosła niegroźne obrażenia. Nie nabawiła się lęku przed jazdą samochodem, ale wstręt do muzyki heavymetalowej jest u niej tak silny, że nie wierzy, iż kiedykolwiek znowu będzie mogła spokojnie jej posłuchać. W jej przypadku bodziec zagrażający (wypadek) skojarzył się z bodźcem neutralnym (muzyką) na drodze warunkowania instrumentalnego.
Wstrętu do czegoś, podobnie jak lęku, można się również nabawić na drodze warunkowania klasycznego. Osoba jako dziecko zamknięta przez przypadek w piwnicy może bać się ciemności, pogryziona przez psa - mieć wstręt do zwierząt.
Nie cierpię twojej szminki
Jeśli psychiczna alergia na dany obiekt nie przeszkadza w życiu codziennym, nie trzeba jej na siłę zwalczać. Kiedy wstręt staje się przyczyną dyskomfortu albo dysfunkcji w życiu osobistym lub zawodowym, czas zwrócić się o pomoc.
Czterdziestosześcioletni Jarek jest osobą, która nie ma w zwyczaju zwracać innym głośno uwagi. Ludzie mają swój rozum, nie trzeba ich pouczać. On sam nie lubi, gdy traktuje się go niepoważnie. Kilka lat temu rozstał się z żoną i związał z Marleną, dużo młodszą kobietą. Na początku relacja układała się dobrze, potem Jarek zaczął zauważać u siebie dziwne reakcje. Najpierw odeszła mu ochota na pocałunki, brzydził się szminki Marleny. Bardzo go także irytowały czerwone ślady pozostawiane na kubkach i kieliszkach. Starał się ukrywać ten fakt, wiedział, że partnerkę to zaboli. Po jakimś czasie doszedł do tego wstręt do włosów Marleny - nie mógł się przemóc, by ich dotknąć, brzydziły go jej włosy na ubraniach, pościeli, w umywalce. Choć zdawali się dobrą parą, „alergiczne" reakcje Jarka zwróciły uwagę kobiety i stały się kością niezgody. Ich życie seksualne przestało się układać. Marlena namówiła Jarka na wizytę u seksuologa, podejrzewając u niego początki impotencji.
W toku terapii okazało się, że Jarek nie ma kłopotów z erekcją, ale z zaakceptowaniem Marleny. Zdał sobie sprawę, że narastało w nim poczucie, iż związek jest niewypałem. Irytowały go jej wyjścia do klubów, spotkania z przyjaciółmi, zainteresowanie modą, brak zdolności prowadzenia interesujących rozmów. Początkowy zachwyt jej świeżością i urodą stopniowo zmieniał się w niechęć. W pierwszych tygodniach związku liczył na to, że młodsza partnerka nie będzie wobec niego krytyczna (tej cechy nie lubił w byłej żonie). Okazało się jednak, że na braku jednej cechy trudno zbudować satysfakcjonujący związek. W przypadku Jarka fizyczne obrzydzenie było reakcją na niewypowiedziane kłopoty w związku.
„Alergiczna" reakcja na partnera to bardzo często sygnał, że coś niedobrego dzieje się na poziomie emocji. Narastające obrzydzenie na przykład do zapachu partnera, jego brody, wyglądu dłoni lub stóp nie bierze się z powietrza. Jeśli partner nic w swoim wyglądzie nie zmienia, a mimo to zaczynamy odczuwać fizyczny wstręt, warto się zastanowić, co zmienił w swoim zachowaniu, co budzi niechęć, jak również, czy w naszym zachowaniu lub życiu emocjonalnym zaszły jakieś zmiany.
Psychiczne odczulanie
„Psychiczna alergia" bywa przez otoczenie odbierana jako zabawne lub nie niepokojące dziwactwo. Najpopularniejsza rada dla kogoś, kto zwierza się, że brzydzi się ptaków, dotykania oparć siedzeń w autobusach lub zapachu świeżego mięsa to: „nie wygłupiaj się, jak przestaniesz o tym myśleć, to samo przejdzie". Niestety, najczęściej samo nie przechodzi. Im bardziej unikamy nielubianego obiektu, tym silniejszy wstręt lub lęk może budzić. To jak z potworem z szafy - im ciemniej, tym bardziej przerażający i okropny. Wstrętu, który zaczyna zaburzać życie codzienne i relacje z ludźmi, nie można bagatelizować. Choć pozornie zdaje się irracjonalny, zawsze ma racjonalną przyczynę.
Jeśli wstręt jest odczuwany od jakiegoś czasu i nasila się, warto zgłosić się po pomoc do psychologa. Zamiast budować rzeczywistość wokół unikania nielubianego czynnika, warto rozwiązać problem. Tym bardziej, że taka silna, nieleczona „psychiczna alergia" może się przerodzić w groźne choroby - fobię w pełnej postaci, nerwicę lub depresję.
Leczenie zależy od przyczyny zaburzenia. Może polegać albo na dotarciu do czynnika, który je wywołał (najczęściej wymaga to długotrwałej terapii) albo stopniowym odczulaniu. Specjaliści zdecydowanie odradzają samodzielne próby leczenia na zasadzie terapii szokowej. Osoby, która brzydzi się pająków, nie można zamknąć na strychu pełnym pajęczyn. Odczulać należy stopniowo i powoli. Np. z osobą, która obawia się psów, specjalista na kolejnych spotkaniach najpierw rozmawia o psach, potem pokazuje ich zdjęcia, następnie wprowadza psa w kagańcu i na smyczy do tego samego pomieszczenia, by udowodnić, że przebywanie w jego otoczeniu niczym nie grozi. Nic nie dzieje się wbrew woli pacjenta, psycholog nie zmusza go, by dotknąć zwierzęcia, jeśli nie czuje się na taki krok gotowy.
Najbardziej skomplikowana jest terapia związana z problemami w relacjach międzyludzkich, szczególnie jeśli chodzi o reakcje wstrętu i lęku wobec wielu osób, co może świadczyć o rozwoju tak zwanej fobii społecznej. W leczeniu tego typu zaburzenia często stosuje się zarówno psychoterapię, jak i farmakoterapię.
Nie każdą „psychiczną alergię" trzeba leczyć. Do czasu, gdy dla uniknięcia niemiłego uczucia wystarczy zmienić stację radiową, nie ma powodów do niepokoju.
Im bardziej unikamy nielubianego obiektu, tym silniejszy wstręt lub lęk może on budzić. To jak z potworem z szafy - im ciemniej, tym bardziej przerażający i okropny.
Sylwia Skorstad
„Farmacja i ja”, maj 2009
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Kawa jednak na zdrowie
Picie do czterech filiżanek kawy dziennie poprawi zdrowie i zapobiegnie wielu chorobom - wynika z amerykańskich... - Polska nisko w rankingu usług medycznych
- Nieubezpieczony odpowie za nienależne świadczenie
- Leczenie farmakologiczne i alternatywne ChAD
- Poradnik do diety bezglutenowej
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy... - Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
- Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




