Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Psychologia

Marzenia, te duże i te malutkie

- 2010-01-08

Psychologom się nie śniło

Choć od czasów Samarytanina sporządzono długą listę możliwych wyjaśnień szlachetnych uczynków, ludzka skłonność do altruizmu wciąż zaskakuje i...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Prosto do celu

Aktywność fizyczna zmienia nie tylko ciało, ale również ducha. Dzięki regularnemu uprawianiu sportu zyskujemy pewność siebie, obniżamy poziom...

Na szczyty marzeń wspinają się ci, których odważne pomysły mają służyć realizacji prawdziwych, nie ukrytych celów. Nie każdy jednak zobaczy ziemię z Dachu Świata czy opublikuje tekst w prestiżowym czasopiśmie. Więcej: nie każdy musi to zrobić, by poczuć się szczęśliwym.

Latem na Mazurach zefir od jeziora niesie zapach rodzący trudne do określenia, ale silne uczucie. Wspomnienie czegoś, co było, a później zostało zgubione i przestało być ważne. Ponieważ nie wiadomo, co to jest, tym bardziej nie wiadomo, jak to odzyskać.

Mężczyzna siedzący na werandzie letniskowego domku zastanawia się, skąd przychodzą mu do głowy takie myśli. Może od tej wybornej szkockiej, którą dostał dziś na urodziny od przyjaciela? Ten siedzi obok niego zapatrzony w jezioro.

- To miejsce budzi nostalgię - zwierza się jubilat. - Nie wiem dlaczego, bo przecież przyjeżdżałem tu zawsze z ojcem, który odzywał się do mnie jedynie, kiedy chciał, żebym mu podał hebel. Dzieciństwo z czasem staje się coraz bardziej cukierkowe i w końcu, będąc starzy, chcielibyśmy do niego powrócić, zapominając, że wcale nie było słodkie.

- Najczęściej tęsknimy nie za miejscem, osobą, ani czasem, ale za ludźmi, którymi wtedy byliśmy - mówi przyjaciel.

- Może masz rację. Kiedy miałem 11 lat, wszystko było znakiem zapytania. Każda droga otwarta. Marzyłem o medalu w boksie na olimpiadzie albo występie w reprezentacji siatkówki. I jeszcze chciałem pojechać na Nową Kaledonię. Szalałem na punkcie tego miejsca. Smutne. Kończę 60 lat i chyba pora już przyznać, że nigdy mnie tam nie będzie - rozżalił się nagle. - Czy możesz mi powiedzieć, czemu nigdy nie było mnie na Nowej Kaledonii?

- Cóż, dlatego że nigdy nie pojechałeś.

Jubilat nie zirytował się. On, właściciel firmy informatycznej, oraz doktor psychologii pozostawali od lat przyjaciółmi, dlatego że nauczyli się mówić sobie prawdę i słuchać jej.

Marzenia nie spełniają się same

Latem, na wakacjach, bywamy bliżej samych siebie niż o jakiejkolwiek innej porze roku. Z dala od codziennych obowiązków mamy czas, by pomyśleć, co i dlaczego jest naprawdę dla nas ważne, czego byśmy chcieli tylko dla siebie. Urlop to często czas powrotu do marzeń. Większość z nich ulatnia się, gdy wracamy do domu, tak samo jak noworoczne postanowienia. W październiku lub listopadzie znów czujemy ukłucie żalu, że nic nie udało się zmienić, prawdopodobnie rzeczywistość pozostanie tak samo daleka od fantazji, jak była w kwietniu i maju. Dzieje się tak dlatego, że marzenia nie spełniają się same. Tylko my mamy moc, by zamienić fantazje w fakty. Nowa Kaledonia nie przybędzie do nas, tak jak ludzie nie domyślą się, czego od nich oczekujemy, a talent malarski nie pojawi się sam z siebie u tego, kto przez wiele godzin nie trzymał w ręku pędzla.

Najcudowniejsze marzenia większość z nas miewała w dzieciństwie. Nie służyły zdobyciu chwały, jakiej w prawdziwym życiu zabrakło, a przeżyciu przygody, doznaniu czegoś wyjątkowego. Adaś chciał latać, Piotrek znikać, Ania mieć konia na balkonie. Marząc, stawaliśmy się nie tylko kapitanami statków albo księżniczkami. Dorastaliśmy, odkrywając, w którą stronę chcemy pójść. Dorośli marzą inaczej, najczęściej o tym, z której drogi pragną zejść. Im trudniej odciąć się od tych siebie, których nie da się lubić, tym silniejsze i mniej możliwe do zrealizowania snujemy fantazje.

Marzenia dorosłych spełniają się częściej od fantazji dzieci. Jeśli cel nie jest bardzo odległy, wierzymy, że jego osiągniecie przyniesie prawdziwą korzyść i jeszcze mamy plan, jak to zrobić, przeciwności pojawiają się tylko po to, by je coraz skuteczniej zwalczać. Co przewrotne, realiści spełniają pragnienia częściej od marzycieli.

Za tarczą marzeń

Trzydziestodwuletnia Anna ma marzenie, którego spełnienia od dawna życzą jej bliscy z okazji urodzin i świąt. Każdy, kto ją zna, wie, że chce nauczyć się dobrze języka angielskiego. Wszystkim opowiada, że dzięki temu mogłaby awansować, odbywać istotne dla firmy podróże służbowe, poznać kawałek świata. - Niestety, brak mi szczęścia i talentu do języków - powtarza. Czy aby na pewno? Anna kilkukrotnie zapisała się na kurs, ale za każdym razem rezygnowała po kilku zajęciach. Raz, bo uczono „niewłaściwą metodą". Innym razem, bo „kursanci okazali się nieznośni" albo „godziny były nieodpowiednie". Kiedy mąż wykupił dla niej sześciotygodniowe wakacje językowe w Wielkiej Brytanii, była zachwycona. Niestety, w Anglii - zamiast pilnie uczęszczać na wykłady i ćwiczenia - całymi dniami przesiadywała w muzeach, galeriach i sklepach.

Niektóre marzenia tworzymy nie po to, by je spełnić, ale żeby się za nimi schować. Pomagają wierzyć, że wszystko stałoby się lepsze, „gdyby tylko". Dokąd los się nie odmienia, możemy spokojnie obarczać niespełnione marzenie winą za własne porażki. Anna nie chce przyznać, że brak znajomości angielskiego ma niewiele wspólnego z brakiem awansów w firmie. Woli wierzyć, iż wszystko się zmieni po ukończeniu kursu, niż zauważyć, że to jej konfliktowość jest prawdziwym problemem dla współpracowników. Łatwiej zapisywać się na kolejne kursy, niż rozpocząć gruntowną pracę nad sobą oraz stosunkiem do kolegów. Dopóki Anna tego nie zrozumie, nie nauczy się angielskiego, ponieważ spełnienie marzenia przyniosłoby duże rozczarowanie - musiałaby zauważyć, że znajomość języka obcego nie poprawiła jej pozycji w pracy, i wymyślić kolejną strategię rozwiązania problemu.

Trzydziestoośmioletni Jan jest muzykiem, gra na gitarze basowej. Kiedyś występował w znanym zespole, do dziś w jego pokoju wisi pamiątka z koncertu Eurowizji, na którym występowali. Po rozpadzie grupy bezskutecznie starał się znaleźć dla siebie miejsce. Czasem grywał na promie dla turystów, czasem w knajpie „do kotleta". I marzył. O wygranej w Lotto. Słał sumiennie kupony w środy i soboty. Ponieważ żona nie pracowała, naprawdę trudno było utrzymać dwójkę dzieci, czasem brakowało nawet pieniędzy na opał. Jan marzył i wściekał się. Jak tu tworzyć wyjątkową muzykę bez profesjonalnego studia, ba, nawet bez ogrzewanego pokoju! Gdyby tylko miał lepszą gitarę, gdyby stać ich było na opiekunkę i dzieci nie wchodziłyby mu na głowę, gdyby, gdyby, gdyby...

Od trzech lat nie wysłał ani jednego kuponu. Którejś nieprzespanej nocy zdał sobie sprawę, że żadne pieniądze nie pomogą mu napisać prawdziwego przeboju, dobrać idealnych współpracowników. Wciąż marzy, tak. O natchnieniu. Ostrożnie przyznaje, że wieczorami pracuje nad pomysłem świetnego musicalu.

Mierz siły na zamiary

Na scenę telewizyjnego konkursu talentów wchodzi uśmiechnięty chłopak. Na pytanie, co go sprowadza, odpowiada, iż wierzy, że stanie się kolejnym idolem. Jego występ to absolutna tragikomedia - niewyrobiony głos, brak poczucia rytmu, przesadzone ruchy sceniczne. Prawie płacze, słysząc krytyczną opinię jurorów, w złości wybiega ze studia. On i podobni mu ludzie wydają się wychowani na poradnikach twierdzących, że wystarczy mocno chcieć, by czegoś dokonać, bo „niemożliwe" jest słowem głupców. Niektórzy specjaliści od rozwoju osobowości przekonują, że każde marzenie można spełnić. Czy aby na pewno? Nie, nie każde.

Spełnianie marzeń warto rozpoczynać z wiedzą, że spektrum wyboru jest mimo wszystko ograniczone. Nie każdy jest w stanie wspiąć się na Mount Everest, zostać rekinem biznesu, namalować zapierający dech w piersiach pejzaż lub wygrać krajowy konkurs tańca. Cuda oczywiście się zdarzają, najczęściej osobom bardzo dobrze zmotywowanym. Trzynastu konkwistadorów mogło podbić imperium Inków, kilku nastolatków stworzyć portal internetowy wart fortunę, jeden człowiek przepłynąć na tratwie ocean. Jednak do dokonania cudów trzeba nie tylko predyspozycji, umiejętności i determinacji, ale też splotu wielu czynników. Zamiast porywać się z motyką na słońce, warto pomyśleć, że większa część rzeczywistości nie podda się naszej kontroli bez względu na ogrom chęci. Kto marzy po to, by fantazje spełniać, a nie tylko dać umysłowi odpocząć (co ma zresztą zbawienny wpływ relaksacyjny), powinien zacząć od przeglądu sił i środków.

Zanim zaplanujemy, jak spełnić marzenie, pomyślmy, co dzięki niemu naprawdę chcemy osiągnąć i czy na pewno ono w tym pomoże. Czy upragniona fortuna da oczekiwane poczucie bezpieczeństwa, czy może lepiej pracować nad związkiem z partnerem, by relacja dawała komfort, którego zabrakło? Czy opublikowanie artykułu w prestiżowym piśmie zaleczy kompleksy, czy może lepiej zająć się poszukiwaniem ich źródła i neutralizować je w życiu codziennym? Czy wyjazd na rajską wyspę pozwoli odnaleźć dawne poczucie równowagi, czy może lepiej zastanowić się, czemu jej zabrakło i jak to zmienić?

Marzenia dodają życiu smaku. I wbrew temu, co sobie myślimy, chcą bardzo, byśmy je spełnili. Ale powinno to nastąpić dokładnie wtedy, kiedy już będziemy na nie gotowi i zyskamy dzięki nim to, co zyskać chcieliśmy.

Większość z naszych wakacyjnych marzeń ulatnia się, gdy wracamy po urlopie do domu. Znów czujemy żal, że nic nie udało się zmienić. Dzieje się tak dlatego, że marzenia nie spełniają się same. Tylko my mamy moc, by zamienić fantazje w fakty.

Sylwia Skorstad

„Farmacja i Ja”, wrzesień 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Psychologia (37 z 62) następny »
« poprzedni Psychologia (37 z 62) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty