Prosto do celu
Dramat spełnienia
Żaden cel, nawet ten najbardziej racjonalny, nie może przesłonić świata. Gdy pragnienie przeradza się w obsesję, jest to zła wiadomość - i dla nas,...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Bądź asertywna!
Każdy z nas spotyka się z negatywnymi ocenami – zwłaszcza w pracy. Każdy też wie, że są sytuacje, w których to my musimy na głos sformułować taką...
Aktywność fizyczna zmienia nie tylko ciało, ale również ducha. Dzięki regularnemu uprawianiu sportu zyskujemy pewność siebie, obniżamy poziom stresu oraz uczymy się kontrolować złe emocje. Zawodowi sportowcy wiedzą to od dawna, teraz ty sprawdź, ile możesz zyskać.
Kiedy dziennikarze pytali Adama Małysza o zadanie, jakie wyznaczył sobie na kolejny konkurs, odpowiadał z uporem, że zależy mu jedynie na oddaniu dwóch dobrych skoków. „Dwa dobre skoki" zaczęły funkcjonować jako hasło w rozmowach ze skoczkiem. Większość kibiców kręciła głowami, w głębi ducha nie wiedząc, o co dokładnie chodzi mistrzowi. Przecież każdy miłośnik sportów zimowych wiedział, że cele to pokonanie rywali, zdobycie kolejnych punktów oraz Pucharu Świata w skokach narciarskich. Tylko psychologowie zajmujący się sportem rozumieli, o czym naprawdę mówi Małysz i kiwali z aprobatą głowami. Z badań bowiem wynika, że nadmiar motywacji i zbyt silny nacisk na osiąganie dobrych wyników tylko obniżają formę zawodnika. Aby cieszyć się sportem, trzeba postawić sobie realne cele i skoncentrować na jednym zadaniu, nie myśleć o zdobyciu głównej nagrody. Wielki sukces osiąga się małymi kroczkami. Dlatego wykorzystaj strategię Adama Małysza, zaczynając własną przygodę z aktywnością ruchową.
Sposób na stres
Jeśli wyznaczamy sobie cel, to najpierw przygotujmy się psychicznie do jego realizacji. Nasze samopoczucie - w największym uproszczeniu - zależy od zdarzeń zachodzących w świecie zewnętrznym, na które najczęściej nie mamy wielkiego wpływu, oraz procesów zachodzących w naszym prywatnym, emocjonalnym świecie. Nikt nie wymyślił recepty na to, jak żyć mądrze, bezpiecznie, unikając stresu i wstrząsów. Rzeczywistość składa się z setek nakładających się na siebie przyczyn oraz skutków i nie jesteśmy w stanie jej kontrolować. Możemy jednak pracować nad swoimi emocjami i samooceną. Bo jeśli znamy swoje możliwości i wiemy, ile jesteśmy warci, to czujemy się znacznie lepiej. Ten mechanizm pozwala nam zachować spokój w kryzysowych sytuacjach, więc do kłopotów podchodzimy z większą dozą optymizmu niż osoba niepewna swojej wartości. A co nam pomaga osiągnąć ten stan? Oczywiście aktywność fizyczna.
Siła tkwi w tobie
Z badań wynika, że uprawianie sportu poprawia zarówno samoocenę, jak i subiektywne poczucie kontroli nad sobą i własnym ciałem. Właśnie dlatego polecane jest ono na przykład jako element terapii trudnej młodzieży, alkoholików, osób zmagających się z ciężką chorobą.
Potwierdza to dr hab. Tadeusz Sankowski, specjalista w dziedzinie psychologii sportu, który w „Wybranych psychologicznych aspektach aktywności sportowej" napisał: „Pod wpływem aktywności sportowej, w wyniku zdobywania nowych doświadczeń, doznawania sukcesów i porażek, rozwija się umiejętność obiektywnej percepcji samego siebie, a zwłaszcza umiejętność realistycznej oceny swoich możliwości sprawnego działania. Tego rodzaju prawidłowość wynika głównie z faktu, że osoby zajmujące się aktywnością ruchową najczęściej traktują ją jako sprawę dla nich istotną, w stosunku do której przejawiają nieobojętny stosunek emocjonalny. Z badań i obserwacji wynika, że nabywaniu nowych umiejętności, a także poprawie sprawności motorycznej towarzyszy przyrost poziomu samooceny".
Zatem ten, kto zmaga się z własnym ciałem podczas nawet niezbyt ciężkiego treningu, zyskuje wiedzę o sobie. Uczy się ufać ciału, wie, na ile go stać. Osoby, które uprawiają aktywność fizyczną, zwykle radzą sobie lepiej na przykład z chorobami niż te, które ciało traktują instrumentalnie.
Więcej niż spalone kalorie
Aktywność fizyczna przynosi nam wiele korzyści. Regularny trening sprawia, że bardziej odpowiedzialnie podchodzimy do obowiązków. Z badań wynika również, że osoby uprawiające sport rzadko spóźniają się lub rezygnują z wyznaczonych zadań i celów. Sportowcy potrafią dobrze organizować sobie czas, cechuje ich ambicja, opanowanie i samodzielność w radzeniu sobie z przeciwnościami. Psychologowie nie są zgodni, czy obiegowa opinia, iż aktywność ruchowa jest dobrym wentylem dla frustracji, jest prawdziwa. Niektóre badania na siatkarzach i piłkarzach wykazują, że możliwość „wyżycia się" w sporcie redukuje poziom agresji, jednak wyniki innych badań temu przeczą. Na pewno można stwierdzić, że aktywność ruchowa pomaga odnaleźć równowagę emocjonalną. Wściekłość, rozczarowanie i stres można wyładować w sali fitness lub na basenie, by potem podejść do rozwiązywania problemu spokojnie i kreatywnie.
Ruch nie jest jednak panaceum na wszystkie problemy. U niektórych osób nie przyniesie żadnych dobrych zmian. Zdaniem trenerów i instruktorów różnych dyscyplin sportowych, aktywność fizyczna nie zmieni niczego dla osoby, która do sportu, choćby amatorskiego, podchodzi jak do kolejnego na liście zadania do wykonania. Kto jeździ na rowerze treningowym, czytając gazetę i spoglądając co chwila na zegarek w oczekiwaniu na zakończenie ćwiczeń, ten nie zyska nic ponad spalone kalorie. Ruch jest korzystny dla ducha jedynie wtedy, gdy podejdziemy do niego twórczo i aktywnie.
Ćwicz z głową
Trenerzy podkreślają, że nawet sportowcy amatorzy powinni angażować umysł podczas wykonywania ćwiczeń. Jelena Isinbajewa, wielokrotna mistrzyni świata w skoku o tyczce, przed skokami często poświęca kilka sekund na wyobrażenie sobie tego, co za chwilę wykona. Widzowie mogą zaobserwować, jak odgrywa dłońmi pantomimę, planując kroki oraz skok przez poprzeczkę. Tę samą technikę warto zastosować nawet gimnastykując się w domu albo uczestnicząc w lekcjach tańca. Kształtowanie wyobrażeń ruchowych spełnia wiele funkcji i w dłuższej perspektywie wyrabia zarówno lepszą sprawność motoryczną, jak i umiejętność autokontroli.
Porażki wzmacniają
Pamiętajmy, że ćwiczenia to nie egzamin i nie frustrujmy się, gdy nie od razu poradzimy sobie na sali gimnastycznej. Nie udało się nam przebiec całego dystansu albo wytrzymać do końca na zajęciach aerobiku? Nie szkodzi. W pracy i w życiu unikamy porażek jak ognia, a gdy się zdarzą, próbujemy usilnie o nich zapomnieć. Tymczasem dla sportowca, nawet tego, który nie bierze udziału w rywalizacji z innymi, porażka to chleb powszedni. Aktywność fizyczna jest w istocie zmaganiem się z samym sobą i ciągłym przesuwaniem granic swoich możliwości. Kto biega, pływa, jeździ na rowerze lub tańczy, wie, że zawsze przychodzi czas, by się poddać. Ponoszenie porażek zmienia granice odporności na stres. Sportowiec odznacza się dużą odpornością psychiczną nie dlatego, że zna smak zwycięstwa, ale dlatego, że nauczył się przegrywać.
Metoda małych kroczków
Nie zniechęcaj się, jeśli początkowo nie uda ci się zrealizować założonego planu ćwiczeń. Wiele osób rezygnuje ze sportu, gdy nie potrafi dotrzymać danej sobie obietnicy i regularnie chodzić na siłownię lub jeździć rowerem trzy razy w tygodniu. Im mniej ambitny plan na początek, tym lepiej. A jeśli zdarzy się, że nie wykonasz jakiegoś elementu planu, po prostu przejdź do następnego. Nawet wielokrotny zwycięzca morderczego wyścigu Tour de France, Lance Armstrong, miał takie dni, gdy nie chciało mu się wsiadać na rower.
Podejmując decyzję o rozpoczęciu ćwiczeń, warto pamiętać, że plan zajęć trzeba będzie modyfikować stopniowo w zależności od możliwości, małymi kroczkami. Im więcej potrafisz zrobić, tym ambitniejsze cele możesz sobie postawić. Aktywność ruchowa powinna być także chwilą dla siebie. O domu, dzieciach, pracy i tak myślisz przez większość dnia. Czas spędzony na treningu warto podarować jedynie sobie i skupić się na tym, ile korzyści może nam przynieść.
Nadmiar motywacji i zbyt silny nacisk na osiąganie dobrych wyników tylko obniżają formę. Aby cieszyć się sportem, trzeba postawić sobie realne cele i skoncentrować na jednym zadaniu. Sukces osiąga się małymi kroczkami.
Sylwia Skorstad
„Farmacja i ja”, kwiecień 2009
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Kawa jednak na zdrowie
Picie do czterech filiżanek kawy dziennie poprawi zdrowie i zapobiegnie wielu chorobom - wynika z amerykańskich... - Polska nisko w rankingu usług medycznych
- Nieubezpieczony odpowie za nienależne świadczenie
- Leczenie farmakologiczne i alternatywne ChAD
- Poradnik do diety bezglutenowej
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy... - Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
- Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




