Wplątani w rodzinę
Mały człowiek, wielkie zmiany
Macierzyństwo może być radosne i spełnione. Pod jednym warunkiem - że dobrze się do niego przygotujemy. Nie ma wątpliwości, że pojawienie się...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Jak nie odkładać na jutro
Trzeba zrobić remanent. Jutro. Zapłacić faktury. Dobrze, dobrze, ale jutro. Zadzwonić do hurtowni. Dzisiaj? Nie masz ochoty. Odwlekamy i odkładamy,...
Czy „ja” – to naprawdę tylko „ja”? Zdaniem terapeutów niekoniecznie. Za każdym z nas stoją bowiem pokolenia przodków. Gdzieś w naszych myślach, marzeniach i zmartwieniach mieszkają bliscy: rodzice, dziadkowie, rodzeństwo. To oni odgrywają niejednokrotnie decydującą rolę w naszym życiu. A jaką – tego już pomagają nam się dowiedzieć genogramy.
Genogram to przedstawienie najczęściej kilku pokoleń danej rodziny, wraz z relacjami pomiędzy jej członkami i najważniejszymi wydarzeniami (takimi jak poronienie, małżeństwo, choroba psychiczna, separacja) w formie rysunku. Jednym słowem jest to ilustracja historii pewnej rodziny. Dla postronnego obserwatora genogram to rodzaj dziwnego drzewka genealogicznego, pełnego kółek, kwadratów, zygzaków i linii kropkowanych, ale doświadczony terapeuta od razu widzi tutaj opowieść. Po co w ogóle się je robi? Bo dzięki takiej prostej, graficznej formie można nieraz dojrzeć w historii rodziny pewne prawidłowości, odkryć regułę, która rządzi życiem jej członków, niejednokrotnie unieszczęśliwiając ich, niestety. Jak bowiem dowodzą terapeuci rodzinni – żaden człowiek nie istnieje w próżni, w pustce. Nikt z nas nie jest białą, niezapisaną kartą. Jesteśmy wplątani w rodzinny system. A to oznacza, że jesteśmy żywymi częściami pewnego organizmu jako całości i to, co dzieje się (czy też działo się w przeszłości) z innymi częściami tego organizmu, ma wpływ na nasze życie. Gdy do terapeuty zgłasza się człowiek z jakimś konkretnym problemem do rozwiązania, psycholog będzie szukał rozwiązania tego problemu właśnie w systemie, czyli w całej rodzinie. Genogramy są w tym przypadku niezwykle pomocne. Od lat korzystają z nich także niektórzy lekarze szukający przyczyn leżących u podłoża chorób psychosomatycznych u swoich pacjentów. Np. Monica McGoldrick, dyrektor Family Institute of New Jersey, współautorka książki „Genogramy. Rozpoznanie i interwencja”, właśnie dzięki zastosowaniu tych obrazkowych przedstawień historii swojej rodziny odkryła, że oba przypadki nowotworu piersi, które przeszła, miały miejsce dokładnie sześć miesięcy po śmierci bliskiej osoby. Wcześniej ta oczywista na pozór zależność nie była dla niej dostrzegalna.
Tak właśnie jest: tkwimy w swojej rodzinie korzeniami głęboko i w związku z tym nie jesteśmy w stanie zauważyć często uderzających zależności. Genogramy pozwalają jednak spojrzeć na system rodzinny z dystansu. I to jest ich ogromna zaleta.
Zmuszeni do bisów
Oczywiście, rozrysowując genogram, nie jesteśmy w stanie ująć w nim wszystkiego. Rysunek ma być prosty, chwytający podstawowe reguły, najważniejsze wydarzenia. Terapeuci zwracają więc szczególną uwagę na trzy aspekty: powtarzalność pewnych rodzajów relacji w kolejnych pokoleniach (np. rodziny, w których z pokolenia na pokolenie przenoszone są zimne relacje matki z córką, jednocześnie wielka zażyłość córki z ojcem – tak było w systemie rodzinnym Eleonory Roosevelt, która była w konflikcie ze swoją matką, Anną, a następnie z jej imienniczką – własną córką); zbieżności w datach i wydarzeniach – np. w rodzinie Fondów w ciągu zaledwie czterech pokoleń miało miejsce aż pięć samobójstw!; wpływ nagłych, nieplanowanych zmian – np. tragicznych wydarzeń – na życie rodziny: dobrym przykładem może być tu rodzina Kennedych, w której tragedia goni tragedię: zamachy, wypadki (lotniczy, na nartach), jedno przedawkowanie narkotyków, liczne zatrzymania za posiadanie narkotyków lub nadużycia seksualne.
Szukanie tych zależności to nie jest jedynie sztuka dla sztuki. Poznając reguły, zgodnie z którymi funkcjonowała nasza rodzina, szukając przyczyn naszych problemów, możemy starać się uniknąć ich w przyszłości lub uchronić od nich nasze dzieci. Np.: jeśli wiesz, że twoja babcia była skonfliktowana z twoją matką, a wy powtórzyłyście ten układ – możesz się zastanowić, co trzeba zrobić, by związek twój i twojej córki wyglądał inaczej. Masz czas, wiedzę i możliwości, by zmienić tę sytuację. Temu właśnie może posłużyć stworzenie własnego genogramu: analizie historii rodziny i załataniu w niej dziur.
Terapeuci przygotowujący genogram zaczynają od zebrania podstawowych informacji biograficznych na temat rodziny (najczęściej – od pokolenia dziadków): dat urodzenia, zawarcia małżeństwa, śmierci, wypadków, poronień, dokonanych aborcji, zdiagnozowania chorób (nowotworowych, psychicznych). Szczególną uwagę należy zwrócić na ewentualne luki w rodzinnej historii: np. dlaczego nie wiadomo nic na temat dziadka, który opuścił babcię? Nie ma informacji, gdzie potem mieszkał, z kim, czym się zajmował, czy założył drugą rodzinę? Tego typu białe plamy mogą wiele mówić na temat rodzinnej historii – bywa, że skrywają rodzinne tajemnice, których rozwikłanie może okazać się niezwykle pomocne dla rozwiązania problemów współcześnie żyjących osób. Może się np. okazać, że dziadek odszedł, bo zachorował na schizofrenię, co było skrzętnie skrywane przez babcię. To wyjaśnia, dlaczego rodzina wrogo odnosi się do jednej z członkiń – artystycznej duszy, która ciągle słyszy: „Uważaj, bo źle skończysz”, „Przestań wariować, bądź taka, jak wszyscy, inaczej ludzie cię odrzucą itp.”. Terapeuci uważają bowiem, że pewne problemy, np. wykluczenie któregoś z członków rodziny, powtarzają się w ramach transmisji wielopokoleniowej, dopóki któraś z kolei generacja nie znajdzie drogi wyjścia z impasu. Czyli w tym wypadku – nie otworzy się na inność i ekstrawagancję.
Kto się z kim łączy, kto dzieli?
Co jeszcze jest istotne w genogramach? Niewątpliwie – trójkąty. Diada, czyli relacja dwóch osób, np. małżonków, jest z założenia związkiem mało stabilnym, podatnym na przyciąganie i dystansowanie. Dlatego wielu terapeutów, jak choćby Bowen, uważa, że triady są podstawą systemu rodziny. Ich istnienie także można wyczytać z genogramu. Typowa triada to: teściowa, mąż i jego żona. Ona tworzy koalicję ze swoją matką – a on jest wyrzucany powoli „na out”. Inny przykład – triada, jaką tworzy matka z dzieckiem albo ojciec z dzieckiem, częściej z córką, jak było w przypadku Eleonory Roosevelt. Po latach okazało się, że córka Eleonory i prezydenta Roosevelta, Anna, ułatwiała swojemu ojcu spotkania z kochanką w Białym Domu, pod samym nosem matki. Bywa, że trzecim wierzchołkiem triady jest… ukochane zwierzę jednej z osób – w przypadku rodziny Henry’ego Fondy był to pies.
Warto także zwrócić uwagę na to, jaki typ relacji łączy poszczególne osoby wewnątrz rodziny: czy przeważają związki bardzo bliskie i bliskie, czy raczej wszyscy są na dystans? Rodziny można podzielić na zmieszane, splątane (enmeshed) i niezwiązane (disengaged). W tych pierwszych role są płynne i niejasne: córka raz spełnia wobec matki rolę dziecka, raz jej opiekuna itd., brak jest wyraźnego zróżnicowania wewnątrz grup: kto jest rodzicem, kto dziadkiem? Kto jest odpowiedzialny, kto nie? Zmiany w takich rodzinach postępują bardzo powoli, ponieważ nie wiadomo, jakie są kompetencje, obowiązki i przywileje jej poszczególnych członków; panuje więc ogólny bałagan. Z kolei w rodzinach niezwiązanych członkom brak oparcia w bliskich: mogą liczyć na pomoc i opiekę jedynie w ekstremalnych sytuacjach, co sprawia, że ich codzienna egzystencja jest bardzo trudna.
Kto kim w rodzeństwie
Liczy się także pozycja wśród rodzeństwa, z której wynikają określone cechy charakteru. Np. pierworodni (i jedynacy) są raczej konserwatystami, skłonnymi bronić zastanego ładu społecznego (tak jak bronili swojej pozycji w rodzinie), są urodzonymi liderami, natomiast najmłodsi to często niebieskie ptaki, buntownicy – i rzeczywiście, większość znanych przywódców to najstarsi spośród swojego rodzeństwa lub jedynacy, podczas gdy rewolucjoniści i rebelianci rekrutują się spośród najmłodszych. Średni natomiast całe życie marzą, by wyróżnić się, co rzadko im się udaje, ale za to mają niezwykłe zdolności dyplomatyczne, mediacyjne.
Warto jest stworzyć wspólnie z terapeutą genogram własnej rodziny i trochę nad nim pomedytować. Choćby po to, by dowiedzieć się czegoś o sobie – i by móc dążyć do szczęścia, spełnienia. Nawet wielopokoleniowe „nakazy” można złamać. Udało się to chociażby Annie i Eleonorze Roosevelt, które pod koniec życia bardzo się do siebie zbliżyły, zaprzyjaźniły i nadrobiły stracony w dzieciństwie Anny czas.
Jagna Kaczanowska
Psycholog
Do poczytania
„Terapia rodziny. Teoria i praktyka”, Virginia Satir, wyd. GWP. Twórczyni komunikacyjnej terapii rodzin pisze o rozmaitych procesach i zjawiskach zachodzących wewnątrz rodziny. Na prawdziwych przykładach!
„Rodzina. Tu powstaje człowiek”, Virginia Satir, wyd. GWP. Jedna z najbardziej znanych terapeutek rodzinnych pisze o wpływie rodziny na kształtowanie charakteru człowieka i na jego dalsze losy.
Piśmiennictwo
1. Genogram. Rozpoznanie i interwencja, Monica McGoldrick, Randy Gerson, Sylvia Shellenberger, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
2. Terapia rodzin, Irena Namysłowska, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa 2000.
3. Wprowadzenie do systemowego rozumienia rodziny, red. Bogdan de Barbaro, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1999.
"Farmacja i Ja", październik 2010
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Kawa jednak na zdrowie
Picie do czterech filiżanek kawy dziennie poprawi zdrowie i zapobiegnie wielu chorobom - wynika z amerykańskich... - Polska nisko w rankingu usług medycznych
- Nieubezpieczony odpowie za nienależne świadczenie
- Leczenie farmakologiczne i alternatywne ChAD
- Poradnik do diety bezglutenowej
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy... - Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
- Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




