Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Apteki świata

Austria: konsultacje przede wszystkim

- 2010-02-15

Syria. Apteka w mieście zielonych wież

Uciążliwa przeszkoda dla rozwoju biznesu: sprzedaż ziół na bazarach i działalność osób nazywających się uzdrowicielami. Recepta na sukces:...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Szwajcaria. Szwajcarska dokładność

Aptekarz ma prawo i obowiązek zapisać dane osobowe pacjenta, zaś pacjent ma prawo i obywatelski obowiązek zdecydować o losach apteki. W...

Jest coś higienicznego w austriackiej  mentalności. Ulice czyste niczym apteczne półki, ukwiecone domy, Mozart serwowany mlecznym krowom, wreszcie drobiazgowość prawa i rutyna, z jaką od habsburskich czasów działają urzędy. Także apteki i świadczone przez nie usługi wpisują się w ten wizerunek.

Przepisy regulujące działanie aptek w dziewięciu austriackich krajach związkowych ujednolica się na poziomie republiki, a po dołączeniu kraju do Unii Europejskiej w 1995 r. dostosowuje do wypracowanych na jej forum standardów.

Austria jest przy tym ciekawym przykładem kraju, w którym znajdujące się w prywatnych rękach, a więc nastawione na zysk, placówki apteczne wypełniają z powodzeniem publiczne zadania. Co więcej, apteki stanowią podstawowe ogniwo austriackiego systemu ochrony zdrowia. Jak bowiem dowodzi praktyka – są zazwyczaj pierwszym punktem kontaktu pacjentów z systemem. Klienci nierzadko poszukają w nich porady i antidotum na trawiące ich dolegliwości, zanim jeszcze udadzą się do lekarza. Oprócz więc przygotowania leków, ich dystrybucji oraz konsultacji dotyczących dawkowania, to właśnie aptekarze kierują często pacjentów na drogę właściwego leczenia. Praktyka ta dotyczy nie tylko stałych mieszkańców, ale także, a może nawet przede wszystkim, osób spędzających w Austrii urlopy. Nic dziwnego, przecież liczba turystów w Austrii sięga 20 milionów rocznie, a więc ponaddwukrotnie przewyższa liczbę stałych mieszkańców. Do świadczenia podstawowego doradztwa zdrowotnego i promocji zdrowia przywiązuje się w naddunajskim kraju wielką wagę. Zwłaszcza w odniesieniu do chorób społecznych, których wczesne wykrywanie oraz zachęcanie potencjalnych pacjentów do korzystania ze specjalistycznej pomocy jest podstawowym warunkiem skutecznego leczenia.

Dostępność aptek

Ponad połowa terytorium Austrii ma charakter górski. Typowo alpejskimi landami są Tyrol, Kraj Salzburski i Karyntia. Poważną część Vorarlbergu (w Polsce rozbiorowej nazywanego Przedarulanią) i Styrii, a nawet Górnej i Dolnej Austrii też zajmują góry, i to wysokie – Alpy. Dostępność ważnych społecznie służb i placówek ma więc kolosalne znaczenie dla mieszkańców i korzystających z uroków gór turystów.

Kluczowe znaczenie mają apteki publiczne (Öffentliche Apotheken). Na terenie całego kraju działa ich obecnie ponad 1200. Zważywszy na niewielki obszar Austrii, ich sieć jest dość gęsta. Tym bardziej że w ciągu 10 lat od przyłączenia się Austrii do UE udzielono koncesji na otwarcie 171 aptek, przede wszystkim na obszarach, gdzie najbardziej ich brakowało. Paragraf 10 austriackiego Apothekengesetz (prawa aptekarskiego) określa, że pożądane jest, aby placówki były od siebie oddalone nie więcej niż o 500 metrów! Ponad połowa austriackich aptek usytuowana jest jednak w obszarach wiejskich i w małych miastach. Bliższe ideałowi są największe miasta, w których placówki są znacznie gęściej rozmieszczone. Według danych na koniec 2006 r. 372 apteki znajdowały się w miejscowościach do 6 tys. mieszkańców, 246 w miejscowościach zamieszkałych przez 6 do 20 tys. osób, 582 przypadały na większe miasta, z czego aż 297 na Wiedeń. Realny obraz nie jest jeszcze idylliczny, jednak – zgodnie z obowiązującym standardem – każda apteka posiada przynajmniej jeden punkt filialny w obszarze o promieniu 4 km. Na żadną nie przypada też więcej niż 6900 stałych mieszkańców, wspomniany akt prawny jako docelową przyjmuje zaś liczbę 5500 osób.

Niezwykle komfortowa dostępność instytucji zakrawa na austriacką obsesję. Kultywowaną od lat! Pojawienie się tego standardu przypisać należy osobistym zasługom Franciszka Józefa. Nazywany przez złośliwych „pierwszym urzędnikiem”, cesarz uważał, że każdy poddany ma prawo przed majestatem wyłożyć swoją sprawę. Ponoć za jego blisko 70--letnich rządów z możliwości takiej skorzystało ponad 100 tys. petentów. Ich wysłuchanie zajmowało każdego dnia długie godziny. Urzędnicy niższych szczebli nie mieli więc innego wyjścia, aniżeli naśladować Najjaśniejszego Pana... W ciągu rządów Franciszka Józefa obyczaj utrwalił się tak bardzo, że wszedł w krew wszystkim piastującym funkcje publiczne, nawet jeśli reprezentują instytucje komercyjne. W efekcie dziś nawet w najmniejszej miejscowości są filie Raiffeisen Banku (z bankomatami)! Sieć aptek tworzona jest wedle podobnej zasady. Na wszelki wypadek standardy ich dostępności są precyzyjnie określone w przepisach i systematycznie dąży się do nakreślonych celów.

Apteki marzeń

Każdy, kto otrzymuje licencję (Konzessionär, ściślej Verpächter) na prowadzenie apteki publicznej, jest zobowiązany do zachowania ciągłości jej funkcjonowania. Nie ma przerw wakacyjnych. Nawet choroba niezwalnia z obowiązku otwarcia apteki, pełnienia dyżurów nocnych lub świątecznych. Każdorazowo pełni je na terenie kraju co trzecia placówka, czyli około 400. Ponadto każda z nich musi dysponować zalecanym kontyngentem leków. Spełnienie tych wszystkich warunków jest możliwe dzięki stosownemu poziomowi zatrudnienia. W działających placówkach pracuje ponad 13 tys. osób, w tym blisko 5 tys. farmaceutów po studiach. Średnio personel apteki liczy 11 osób. Co ciekawe,  statystycznie 10 z nich – to kobiety!

Austriacką sieć apteczną uzupełnia 51 aptek szpitalnych (Krankenhausapotheke), 15 z nich działa przy szpitalach wiedeńskich.

„Jest ich tylko 51” – ubolewają Austriacy. Dlaczego? Ponieważ w ich kraju działa 330 szpitali, a ideałem wydaje się otwarcie placówek przy wszystkich szpitalach. Tym bardziej że szpitalne apteki zajmują się nie tylko przygotowywaniem leków na zamówienie. Korzystając z nowoczesnego wyposażenia, bezpośredniej współpracy z lekarzami i styczności z pacjentami, placówki te prowadzą badania. Przygotowują też szerokie akcje informacyjne i doradcze dla farmaceutów pracujących w terenie.

Ponieważ tak ogromną wagę przywiązuje się do doradztwa i konsultacji, w austriackiej aptece nie spotkamy się z pośpiechem lub niecierpliwością. Z badań prowadzonych pod auspicjami Österreichischen Apothekerkammer (Austriackiej Izby Aptekarskiej) wynika, że jednemu pacjentowi obsługa apteki poświęca najczęściej od 4 do 10 minut. Częstotliwość odwiedzania aptek i zażywania leków rośnie wraz z wiekiem, aptekarze z wysoką kulturą i uprzejmością traktują starszych pacjentów, poświęcając im maksymalnie dużo czasu i starając się, aby udzielane porady były wyczerpujące.

Przepisy normują nawet powierzchnię aptecznych pomieszczeń, które nie mogą mieć jej mniejszej niż 120 m2, z czego jedna czwarta powinna być przeznaczona dla klientów. W praktyce średnia powierzchnia apteki wynosi 200 m2. 90% placówek wydaje newslettery dla klientów, a blisko 70% dostarcza zamówione podczas wizyty leki pod wskazany adres. Dotyczy to głównie leków przygotowywanych na zamówienie, gdyż ze względu na stałe kontyngenty apteki nie mają problemu z zaspokojeniem zapotrzebowania na leki gotowe i klient nie musi poszukiwać leku gdzie indziej. Jest więc naprawdę wygodnie...

Przemyślana edukacja

Z badań wynika, że około jednej trzeciej pacjentów źle stosuje przepisane im medykamenty. W 2007 r. w Salzburgu 68 aptek publicznych rozpoczęło realizację programu Arzneimittelsicherheitsgurt (Pas Bezpieczeństwa Medycznego). Hasłem akcji, która w 2010 r. obejmie cały kraj, jest pytanie: „Wie gut passen Ihre Medikamente?”. (Czy masz dobrze dobrane leki?). Podstawowym narzędziem jest indywidualna elektroniczna karta (e-Card) pacjenta. Korzystając z niej, osoba przystępująca do programu może sprawdzić wszystkie leki, które zamierza stosować pod kątem skutków ubocznych i potencjalnych inter-akcji, również te przepisane przez lekarza. Celem programu jest pomoc w unikaniu problemów i stymulowanie właściwego postępowania pacjentów, jeśli chodzi o środki farmakologiczne. Innym aspektem programu jest możliwość śledzenia ścieżki przepisywanych leków, czyli kontrolowania, jakie leki przepisywane są na konkretne schorzenia. W Austrii, kraju niewielkim, ale z restrykcyjnymi przepisami, o silnej centralizacji najważniejszych systemów społecznych, przywiązuje się do tego wagę.

Nowoczesny, a zarazem nowatorski program wiąże się z szerszym problemem, jakim jest wykorzystanie Internetu w systemie ochrony zdrowia, również w aspekcie sprzedaży leków. Uważając ją za nieuniknioną, w Austrii dopuszcza się tę formę w przypadku powszechnie dostępnych środków przeciwbólowych lub przeciwgorączkowych – w zasadzie bez ograniczeń. Zmierza się również do efektywnego wykorzystania sieci przy sprzedaży leków na recepty, ściślej mówiąc na e-recepty. Jednak równocześnie dużą wagę przykłada się do rzetelnego informowania klientów o zagrożeniach wynikających z niewłaściwego stosowania środków farmakologicznych i ich skutkach ubocznych. W 2003 r. głośnym echem odbiła się sprawa Deutscher Apotheker, rozpatrywana przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Dotyczyła transgranicznej sprzedaży leków przez Internet. Trybunał stanął na stanowisku, że w przypadku leków sprzedawanych bez przepisu lekarza ewentualny zakaz takiej sprzedaży jest nieproporcjonalny, gdyż produkty te obarczone są niewielkim ryzykiem dla zdrowia. Inaczej rzecz się ma z lekami na receptę. Ochrona zdrowia stanowi wystarczające uzasadnienie dla wprowadzania ewentualnych ograniczeń.

Program Arzneimittelsicherheitsgurt zakłada jednak, że silniejsze od zakazów jest stymulowanie zainteresowania pacjentów własnym zdrowiem i bezpieczeństwem, trzeba im tylko umożliwić świadome korzystanie z dostępnych informacji. Program jest koronnym przykładem przemyślanej, sukcesywnie wdrażanej praktyki informacyjno-edukacyjnej.

Najniższe ceny

Austriackie apteki i ich usługi uchodzą za relatywnie tanie. Na system ochrony zdrowia przeznacza się niespełna 10% produktu krajowego brutto. Dla porównania – Niemcy wydają ponad 11%, a Amerykanie nawet 15%. Również rozłożone na mieszkańca koszty funkcjonowania systemu nie są dramatyczne – 7,63 euro na osobę dziennie; część przypadająca na usługi apteczne zawiera się w 23 centach. Z kolei przypadający na apteki udział kosztów produktów medycznych w wydatkach na ochronę zdrowia nie przekracza 3%. Zważywszy na wysoki – uważany za jeden z najwyższych w Europie – standard usług farmaceutycznych to naprawdę niewiele.

Ceny leków są ustalane w procesie negocjacji między producentami a koordynującą działanie aptek  Izbą Aptekarską w obecności odpowiedzialnych za system urzędników. W skali kraju prowadzi to do ujednolicenia cen leków i umieszczenia ich w urzędowym wykazie (Österreichische Arzneitaxe). Produkty o podobnym działaniu mają zróżnicowane ceny. Tańsze substytuty, czyli leki generyczne, są oczywiście pożądane przez pilnujących portfela pacjentów.

Z finansowych pobudek aptekarz może być zainteresowany sprzedażą leków droższych. Ale tu znowu kłania się kultywowane w Austrii „Patienteninformation durch den Apotheker”, czyli informowanie klienta przez aptekarza.

Prawo pacjenta do świadomego podjęcia decyzji o zakupie i stosowaniu leków przy wyważeniu aspektów medycznych i ekonomicznych jest bezdyskusyjne. Zresztą leki są refundowane zarówno w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia, jak i przez ubezpieczycieli komercyjnych. Recepta z apteki trafia do ubezpieczyciela, a ten pokrywa koszty w stopniu zagwarantowanym w kontrakcie. Element konkurencyjności między placówkami mieści się w niewielkim przedziale. W gestii aptekarzy leży maksymalnie 15-proc. obniżenie cen w stosunku do wykazu.

Najwyższa klasa

Stymulowanie zainteresowania pacjentów własnym zdrowiem jest podstawą cyklicznie prowadzonych przez apteki pomiarów ciś-nienia, poziomu cukru we krwi lub poziomu cholesterolu.

W ramach akcji „10 Minuten für meine Gesundheit” (10 minut dla własnego zdrowia) zmierzono w 2006 r. ciśnienie krwi 125 tys. osób. Niemal 95% aptek oferuje obecnie taką możliwość na co dzień. Poziom cukru we krwi można zmierzyć od ręki w prawie 20% placówek. Personel aptek uchodzi za jeden z najwyżej wykwalifikowanych w Europie. Kształceniem farmaceutów zajmują się instytuty w Wiedniu, Innsbrucku i Grazu, a cykl studiów na tych kierunkach należy do najdłuższych.

Własną praktykę poprzedza obowiązkowy roczny okres terminowania pod okiem doświadczonego aptekarza. Ponadto Izba Aptekarska oraz agendy rządowe organizują systematycznie szkolenia dla farmaceutów – ponad 100 kursów rocznie, w których uczestniczy ponad 8 tys. osób. Znanymi ośrodkami szkoleń są Wiedeń, Pörtschach i Salzburg. Doroczne sympozjum „Wissenschaftliche Fortbildungswoche” w Saalfelden gromadzi ponad półtora tysiąca profesjonalistów.

Programem otwartym, dostępnym dla wszystkich chętnych farmaceutów, są organizowane przez Izbę Aptekarską raz na trzy tygodnie kursy „Fortissimo”. Kursom przyświeca motto: „Pharmazeutische Spitzenleistung durch exzellente Führung und Beratung” (Farmaceutyczne osiągnięcia najwyższej klasy dzięki doskonałemu kierownictwu i konsultacjom).

I tak jest w austriackich aptekach.

Rzut oka na Austrię

Położona w Europie Środkowej Austria graniczy z Czechami, Słowacją, Węgrami, Słowenią, Włochami, Szwajcarią, Księstwem Liechtenstein i Niemcami. Austria to:

Bogata oferta dla narciarzy – czekają na nich setki miejscowości z wyciągami, najbliższe leżą już na zachodnich obrzeżach Wiednia. Fenomenem, nawet w skali alpejskiej, jest pięć zagospodarowanych tyrolskich lodowców.

Raj dla melomanów – wśród licznych imprez prym wiedzie letni festiwal mozartowski w Salzburgu. Imponujące inscenizacje wielkich oper odbywają się latem na scenie skonstruowanej na Jeziorze Bodeńskim.

W teatrach muzycznych Wiednia, Salzburga i w wielu mniejszych miejscowościach niemal codziennie odbywają się koncerty.

Kraina balów – w okresie karnawału w samym Wiedniu odbywa się rokrocznie ponad 300 balów. Zaczęły się na habsburskim dworze, a wraz z melodią walca rozpowszechniły się we wszystkich środowiskach.

Wyrafinowana oferta kulinarna – naddunajski kraj kusi także wyrafinowaną ofertą kulinarną i trunkami, wśród których bodaj najważniejsze miejsce zajmują dziś wysokiej klasy wina, białe z Doliny Dunaju oraz czerwone znad Jeziora Nezyderskiego. Wiedeń, stolica republiki i odrębny land, należy także do cenionych ośrodków winiarskich.

Oryginalne rzemiosło, niezwykłe zbiory – z delikatności słyną ręcznej roboty kieliszki od Riedla. A dzwony wytwarzane w Innsbrucku w ludwisarni Grassmayrów trafiły nawet do buddyjskich świątyń w dalekiej Japonii. Dla oryginalnej galerii przy zakładach Swarovskiego w Wattens w Tyrolu  kompozycje ze sztucznych kryształów projektują światowej sławy artyści; robił to m.in. Salvador Dali. W maleńkim Dornbirn w Vorarlbergu znajduje się największa na świecie kolekcja rolls-royce’ów, zgromadzonych przez byłego menedżera brytyjskiej wytwórni. Ozdobą rozrzuconych po całym kraju wzgórz są kompleksy klasztorne ze słynnym Melkiem i szczycącym się największym na świecie sakralnym księgozbiorem – zespołem w Admont.

Informacje o Austrii: www.austria.info

Leki z alpejskiej bożej apteki

Można je znaleźć na alpejskich łąkach, a popularne powiedzenie głosi, że Schnaps nie jest trunkiem, ale... lekarstwem. Istotnie, nalewki sporządzane według starych receptur z preparatów roślinnych mają często działanie, jeśli nie lecznicze, to przynajmniej rozgrzewające i niosą ulgę przy typowych dolegliwościach górnych dróg oddechowych, reumatycznych lub żołądkowych. Jednym z najciekawszych miejsc, które warto odwiedzić, by zapoznać się z walorami bożej apteki, jest parafia w Gaschurn w Vorarlbergu. Prowadzi ją proboszcz Joe Egle, człowiek wyjątkowy, mocno związany z górami, także przewodnik i znakomity narciarz, który sporządza Schnapsy z alpejskich roślin. Z pasją prezentuje ich właściwości lecznicze i opowiada o wykorzystaniu – niegdyś w medycynie ludowej, dziś w homeopatycznych strategiach leczenia. Schnapsy można kupić po 9 euro za butelkę. Na każdej umieszczona jest etykieta ze zdrowotnym zaleceniem. Na przykład destylat z modrzewia (Zirbeschnaps) wzmacnia serce i łagodzi bronchit, ma intensywny czerwony kolor i wyśmienity smak (Pfarramt Gaschurn, Dorfstraße 1, koło kościoła; pfarramt.gaschurn@aon.at; www.riskommunal.net/gaschurn).

tekst: Paweł Wroński

„Farmacja i Ja”, luty 2010

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Apteki świata (24 z 46) następny »
« poprzedni Apteki świata (24 z 46) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty