Chorwacja. Apteka w gąszczu przepisów
Kenia: Aptekarskie safari
Kenia jest jednym z najchętniej odwiedzanych krajów Afryki, bowiem w tamtejszych parkach narodowych łatwo o spotkanie z przedstawicielami wielkiej...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Stany Zjednoczone. Tysiące aptek, miliony pacjentów, miliardy zysków
Największa obecnie amerykańska sieć aptek CVS w ciągu kilkunastu lat stała się potęgą. Wszystko dzięki sprawnym działaniom marketingowym. Nic...
Chorwacja to raj dla amatorów nurkowania i żeglarstwa. I pole bitwy dla farmaceutów o bardziej użyteczne prawo farmaceutyczne.
Zagrzeb kocha dziś turystów ze wzajemnością. Jednak kilka lat temu mało kto do niego zaglądał, wszyscy woleli zwiedzać zabytkowy Split i podupadły, ale słynny Dubrownik, niż noszącą jeszcze piętna działań wojennych stolicę Chorwacji. Dziś Zagrzeb nie narzeka na brak turystów, którzy chętnie zwiedzają pełne zabytków dzielnice Gradec i Kaptol.
Chorwacja jest jednym z ulubionych miejsc wakacyjnego wypoczynku Polaków. Tak samo jak malownicze widoki, przyciąga gościnność Chorwatów i ich słowiański temperament. Można z nimi szybko nawiązać znajomość, pośpiewać, potańczyć i wypić. Byle tylko nie herbatę, bo prawdziwy Chorwat parzy ją wyłącznie, gdy jest ciężko chory.
Farmaceuta jak szlachcic
Choć Chorwacja jest jednym z najmłodszych państw europejskich, ma bardzo długą historię państwowości. Chorwaci chwalą się też, iż na ich terytorium znajduje się jedna z najstarszych aptek w tej części Europy. W 1240 r. król Sycylii, Niemiec i Jerozolimy Fryderyk II wydał specjalny edykt, którym wydzielił zawód farmaceuty jako osobną profesję, odmienną od zawodu medyka. Farmaceuci chorwaccy w tamtych czasach dostali nawet specjalną ochronę prawną! „Mistrza od pigułek" nie można było bezkarnie zabić na terytorium Republiki Dubrownickiej, bowiem „wykonywał pracę o szczególnym znaczeniu" . Pierwszą aptekę z prawdziwego zdarzenia otwarto w mieście Trogir w 1271 r., kolejne w Dubrowniku i Splicie 10 lat później. Do dziś w głównym ośrodku turystycznym Dalmacji działa apteka otwarta w klasztorze małych braci franciszkanów na początku XIV w.
Obecnie farmaceuta to w Chorwacji zawód tak samo poważany, jak rzadki. W 2003 r. w aptekach pracowało 2,3 tys. farmaceutów (zgodnie z przepisami średniej wielkości apteka powinna zatrudniać co najmniej dwóch farmaceutów oraz jednego technika farmacji, a na każdej ze zmian musi dyżurować co najmniej jeden farmaceuta). Jedyny Wydział Farmacji i Biochemii znajduje się na uniwersytecie w Zagrzebiu i każdego roku kształci około 130 adeptów. Od roku akademickiego 2005/2006 uczelnia zaczęła kształcić farmaceutów w trybie 5-letnim, włączając w to 8-miesięczny staż pracy w aptece.
Chorwackie Towarzystwo Farmaceutyczne przewiduje, że za kilka lat sieć aptek rozwinie się na tyle, na ile pozwalają przepisy. Jedna apteka ma przypadać na 3 tys. ubezpieczonych pacjentów. W dużych miastach apteki nie mogą być usytuowane bliżej niż 200 m od siebie, w mniejszych nie bliżej niż 500 m.
Nie mam czasu, uczę się!
Severina Mirkić z Zagrzebia jest właścicielką apteki w pobliżu Dolacu, gdzie codziennie swoje kramiki otwierają sprzedawcy owoców na największym w mieście owocowym targu. Apteka mieści się w dobrym punkcie miasta, zaglądają do niej miejscowi, a w sezonie letnim również wielu turystów. Mimo że ruch w aptece nie ustaje, właścicielka nie wydaje się zadowolona.
Severina początkowo nie jest skora do rozmowy o tajnikach swojej pracy. Dopiero po chwili wyznaje, że denerwuje się nadchodzącym egzaminem. Za 12 dni stanie przed komisją Chorwackiego Towarzystwa Farmaceutycznego, by spróbować na podstawie zdanego egzaminu uzyskać przedłużenie licencji na wykonywanie zawodu o kolejne 6 lat. Każdy chorwacki farmaceuta ma bowiem obowiązek ustawicznego kształcenia. W ciągu 6 lat musi uzbierać co najmniej 30 punktów, aby uzyskać automatyczne przedłużenie licencji. Punkty zdobywa się za uczestnictwo w kongresach, seminariach oraz kursach, publikację artykułów w branżowych pismach, obecność na dorocznych zebraniach oddziałów towarzystwa farmaceutycznego. Komu nie uda się uzyskać wymaganej liczby punktów, musi podejść do egzaminu. - To mój pierwszy egzamin od czasu, gdy w 1996 r. otrzymałam licencję na samodzielne wykonywanie zawodu, dlatego bardzo się denerwuję.
Dam sobie radę z pytaniami o działanie leków, możliwe interakcje czy skutki uboczne - mówi Severina Mirkić. - Gorzej będzie z pytaniami o przepisy, bo wszystko szybko się zmienia. Muszę znać na pamięć ustawę o farmacji z 2003 r., ustawę o opiece zdrowotnej z 2003 r., ustawę o ubezpieczeniu zdrowotnym z 2004 r., ustawę o lekach i wyrobach medycznych z 2004 r., a także szereg nowych rozporządzeń - wylicza.
W 1996 r. większość farmaceutów chorwackich na mocy nowego prawa uzyskała licencję konieczną do wykonywania zawodu. W 2002 r. do egzaminu musiało przystąpić zaledwie kilku tych, którym nie udało się zebrać odpowiedniej liczby punktów. Nie ma jeszcze danych za rok 2008, ale prawdopodobnie Severina jest jedną z niewielu, którzy staną przed komisją. Tłumaczy, że nie miała czasu na seminaria i konferencje, ponieważ od kiedy zmarł mąż, który był jej wspólnikiem, musiała samodzielnie zająć się aptekami. Wcześniej mieli trzy apteki w Zagrzebiu, obecnie Severina zostawiła tylko jedną. Jak mówi, nie dawała sobie rady z doglądaniem kilku aptek i wychowywaniem córek, a nikomu nie zaufała na tyle, by uczynić go wspólnikiem. Sprawy administracyjne nigdy nie były jej mocną stroną, wcześniej zarządzeniem aptekami zajmował się mąż. Dla niej najlepsza część pracy farmaceuty to kontakt z pacjentami, dlatego ustawy i rozporządzenia niezbyt ją interesują. Severina nie rozumie niektórych regulacji i złości się na niesprawiedliwe przepisy. - Czemu w aptekach państwowych szybko dostają pieniądze z refundacji, podczas gdy ja muszę czekać miesiącami? - pyta.
Do Unii? Jeszcze kawałek
Według danych Chorwackiego Towarzystwa Farmaceutycznego z 2006 r., w Chorwacji działało nieco więcej niż 2 tys. aptek. 63% z nich należało do prywatnych właścicieli, 23% pozostawało własnością państwową, zaś 14% było dzierżawionych przez prywatnych właścicieli od państwa.
Pierwszą prywatną aptekę otwarto w 1991 r. (warto przypomnieć, że Chorwacja została formalnie uznana za niepodległą dopiero w 1992 r.). W 1993 r. weszła w życie ustawa umożliwiająca łączenie się aptek w sieci (dziś 60% aptek to apteki sieciowe). Zdaniem ekspertów zawarte w ustawie przyzwolenie na posiadanie sieci aptek przez osoby niebędące farmaceutami do dziś wpływa negatywnie na rozwój rynku farmaceutycznego. Chorwackie Towarzystwo Farmaceutyczne od lat stara się wpłynąć na przyspieszenie tempa prac legislacyjnych i wprowadzenie dwóch podstawowych zmian - zakończenia procesu prywatyzacji i przyznania praw do posiadania aptek jedynie farmaceutom.
Frustracje chorwackich farmaceutów
Maja Jaksevac-Miksa z Chorwackiego Towarzystwa Farmaceutycznego nie jest zadowolona z tempa przemian w swoim kraju. - Od 2005 roku staramy się o przystąpienie do Unii Europejskiej, ale niestety do unijnych standardów jeszcze nam daleko, choć z każdym rokiem coraz bliżej - mówi. - Widać to wyraźnie w dziedzinie rozwoju usług farmaceutycznych. Nasz główny problem to niedoskonałość systemu Narodowego Ubezpieczenia Zdrowotnego. Zgodnie z prawem aptekarz powinien otrzymywać zwrot pieniędzy za leki refundowane z Chorwackiego Instytutu Ubezpieczeń Zdrowotnych CIHI w ciągu 120 dni. W rzeczywistości zdarza się, że czeka 280 dni. Kolejna rzecz do poprawy to nieprecyzyjny system prawny. Dla wielu aptekarzy jest nieczytelny. Jedni toną w procedurach biurokratycznych, inni wykorzystują luki w prawie do działań, które śmiało można nazwać nieetycznymi. W połączeniu z brakiem profesjonalnego nadzoru i kontroli aptek rodzi to problemy, które koniecznie należy rozwiązać, zanim powiemy, że system opieki farmaceutycznej jest zorganizowany na zadowalającym poziomie - konkluduje.
Co ma na myśli Jaksevac-Miksa mówiąc o nieetycznych działaniach? W sposób bardziej konkretny wypowiada się na ten temat Davor Ivankowić, technik farmaceutyczny ze Splitu: - W wielu aptekach dopuszcza się nieformalne sposoby płatności. Z jednej strony mamy aptekarzy, którzy nie chcą czekać w nieskończoność na pieniądze z refundacji, z drugiej pacjentów, których stać na zapłacenie wyższej ceny od ręki za towar „spod lady"- tłumaczy. - Zakup nie jest formalnie rejestrowany. W innych aptekach można kupić leki niezarejestrowane w narodowym wykazie leków, a tym samym niewiadomego pochodzenia. Jest i druga strona medalu - pacjenci, którzy oczekują od farmaceutów sprzedania wszystkiego, i to za bardzo przystępną cenę. Starsze osoby wciąż nie akceptują zasad wolnego rynku, ich oczekiwania wobec nas są kompletnie nierealistyczne. Jeszcze kilka lat temu każdego dnia zdarzało się, że koledzy musieli tłumaczyć, iż prawo pozwala kupić dany lek wyłącznie po okazaniu recepty. Mnie takie rozmowy zdarzają się obecnie przynajmniej raz w tygodniu.
Choć Chorwaci widzą luki w krajowym ustawodawstwie, bardzo cenią sobie jeden z przepisów. Wszystkie leki, również te z grupy OTC, mogą być sprzedawane wyłącznie w aptekach oraz punktach rygorystycznie licencjonowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Środki przeciwbólowe i proste preparaty na grypę nie leżą na półkach każdej stacji benzynowej. Davor Ivanković wybucha śmiechem na wieść, że w Polsce można kupić leki OTC w zwykłym sklepie spożywczym od ekspedientki nie posiadającej specjalistycznego przeszkolenia. - Z takim podejściem niedługo zezwolicie sprzedawać nawet granaty w warzywniaku - komentuje.
Chorwackie prawo farmaceutyczne jest pełne luk. Aptekarze, którzy nie chcą w nieskończoność czekać na pieniądze z refundacji, sprzedają towar „spod lady". Oczywiście, żądając wyższej ceny.
Autor: Sylwia Skorstad
„Farmacja i Ja”, październik 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




