Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Apteki świata

Grecja. Apteki w rytmie Zorby

- 2011-06-16
Grecja. Apteki w rytmie Zorby Powieksz
Wyspa Mykonos

Egipt: Apteki w cieniu piramid

Nosimy w sobie folderowy obraz Egiptu: wizję kraju z czerwoną kulą słońca, cieniem piramid, tajemniczym uśmiechem Sfinksa, barwą raf koralowych i...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Francja. Apteka w mieście zakochanych

W lutym Paryż zapełnia się turystami, którzy chcą spędzić święto zakochanych w mieście kojarzącym się z miłością, a w paryskich aptekach wzrasta...

Grecja – kraj bajecznych wysp i... tysięcy aptek. Tylko w Salonikach funkcjonuje tyle aptek, co w całej Austrii. Dlaczego? Przepisy prawne dotyczące prowadzenia aptek w Grecji są niejasne. Przed absolwentami farmacji państwo nie otwiera innych perspektyw zawodowych niż zakładanie własnych aptek.

Przepisy prawne dotyczące prowadzenia aptek w Grecji są niejasne. Przed absolwentami farmacji państwo nie otwiera innych perspektyw zawodowych niż zakładanie własnych aptek, apteki zaś mają obniżać ceny leków, przyjmując na siebie ciężar redukcji cen w stopniu znacznie wyższym niż producenci i hurtownicy.

Grecki kryzys jest jednym z najgorętszych tematów politycznych i medialnych ostatnich miesięcy, konsekwencje helleńskiej katastrofy gospodarczej kładą się bowiem cieniem na sytuacji całej Unii Europejskiej. Międzynarodowe instytucje finansowe przyznały Grecji ogromne subwencje, w zamian jednak żądają drakońskich cięć budżetowych i radykalnych oszczędności we wszystkich sektorach gospodarki. Przeciwko wynikającym z tej umowy posunięciom rządu i przerzucaniu kosztów kryzysu na obywateli protestują przedstawiciele wszystkich zawodów. W styczniu farmaceuci zamknęli apteki na trzy dni, a w lutym, ramię w ramię z lekarzami, wystąpili na ulice.

– Chcemy pomóc, ale nie chcemy zostać zrujnowani – mówił Thanasis Papatanasis, sekretarz generalny Panhelleńskiego Związku Farmaceutów (PEF) w wywiadzie udzielonym w styczniu br. dziennikarce „GR Reporter”.

12 tysięcy aptek

Grecja jest średniej wielkości krajem europejskim z około dziesięciomilionową populacją. 60% obywateli mieszka w miastach. Funkcjonowanie 12 tysięcy aptek oznacza, że jedna z nich przypada na 833 mieszkańców. To trzykrotnie wyższy wskaźnik niż średnia w krajach unijnych. Swoisty rekord notuje stolica Macedonii – Saloniki (400 tys. mieszkańców), gdzie działa 1250 aptek, czyli tyle, ile w całej Austrii. A Saloniki plasują się i tak na drugim miejscu w Grecji, po Atenach. W stołecznej aglomeracji czynnych jest ponad 4 tysiące publicznych aptek. Specyficzne jest to, że większość greckich aptek to przedsiębiorstwa rodzinne, nierzadko przekazywane z pokolenia na pokolenie, a więc małe, w których w naturalny sposób buduje się silne więzi – jak podkreślają greccy aptekarze – z klientami z sąsiedztwa.

W ostatnich latach liczba otwieranych placówek sukcesywnie się zwiększała. W 1998 r. greckie statystyki podawały, że jest 8767 aptek (w tym w Atenach – 3337, a w Macedonii – 1976). W 2006 r. liczba działających aptek przekroczyła 9,5 tysiąca, a w 2009 r. – 10,5 tysiąca (w aglomeracji ateńskiej ponad 4 tysiące, a w Macedonii ponad 2 tysiące). Ten boom może dziwić, skoro w Grecji wydatki na leki (z budżetu i prywatnych kieszeni łącznie) są znacznie niższe od średniej unijnej. W 2003 r. wynosiły 194 euro na osobę rocznie (w UE – 389 euro). Chociaż w latach 1996-2006 ogólne wydatki w sferze opieki farmaceutycznej znacząco wzrosły z 1,210 mln euro do 2,916 mln euro rocznie, wciąż należą do najniższych w Europie – według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Mimo stałego wzrostu wydatków na leki i dobrych stosunków „z klientami z sąsiedztwa”, zyski greckich aptekarzy i koniunktura na apteki nie zostały wykreowane jedynie na skutek potrzeb mieszkańców kraju. Grecję odwiedzają miliony turystów rocznie. Prawo greckie jest liberalne i wiele preparatów, w tym niedostępnych gdzie indziej bez recepty, tutaj można dostać bez ograniczeń. Przykładem takiego pożądanego preparatu może być Deca-durabolin.

Znana na całym świecie Deka  jest jednym z najpopularniejszych sterydów anabolicznych. W zestawie z dianabolem i testosteronem służy budowaniu masy mięśniowej. Polskie fora internetowe roiły się w połowie minionej dekady od informacji na temat, gdzie najłatwiej kupić Dekę. Dyskutanci zdecydowanie wskazywali Grecję. Zdaje się, że słońce, piasek i helleńskie piękności stymulują marzenia o sylwetce godnej starożytnych herosów. „W Grecji aptek jest mnóstwo, praktycznie co 50 m. Nie w każdej aptece jest Deka i nie w każdej chcą sprzedać, ale idzie dostać” – donosił w poście naszpikowanym ikonami uśmiechów jeden z amatorów imponujących bicepsów.

Przed skutkami liberalizmu greckiego prawa i łatwością w zaopatrywaniu się w leki najmocniej przestrzegają swoich obywateli oficjalne serwisy amerykańskie. Przypominają podróżnym, że narażą się na nieprzyjemności ze strony służb celnych, przywożąc preparaty, na które w Stanach wymagane są recepty. Przede wszystkim jednak serwisy internetowe wskazują jednym głosem grecki fenomen – mnogość aptek.

Podkreślają jednocześnie fachowość obsługi i uprzejmość personelu. Greccy aptekarze chwaleni są za znajomość języka angielskiego i dobre nastawienie do klientów. Powtarza się opinia, że są wnikliwymi diagnostami, którzy skutecznie pomagają zwalczać dolegliwości. Ponadto w większych aptekach jest dodatkowy personel, służący radą i pomocą przy zakupach. We wszystkich aptekach rzuca się w oczy bogata oferta produktów kosmetycznych. Apteki w Grecji są więc nie tylko miejscem zakupu  leków, lecz stały się jednym z celów tak chętnie uprawianego, głównie przez turystów, shoppingu.

W gąszczu przepisów

W aptece podstawowym towarem są jednak leki, więc wynikające z koniunktury gospodarczej zacieranie różnic między apteką a drogerią oraz lekami i dobrami komercyjnymi niepokoi farmaceutów. W ostatniej dekadzie prawo w Grecji zmieniało się wielokrotnie, a teraz parlament i rząd tworzą kolejne paragrafy, coraz mocniej rzutujące na sytuację ekonomiczną środowiska. Na czoło spraw interesujących farmaceutów wysuwają się regulacje dotyczące lokalizacji aptek, cen leków – generalnie kwestie przyszłości ich zawodu i przedsiębiorstw.

W pierwszej kwestii przepisy nie wnoszą nic nowego. Nie zawierają bowiem realnych ograniczeń związanych z lokalizacją aptek. Dotychczasowe prawo stanowiło, że jedna apteka powinna obsługiwać najwyżej 1,5 tysiąca mieszkańców. Teraz ustawodawca proponuje zmniejszyć ten limit do tysiąca obywateli.  To pusty przepis, gdyż aptek jest niemal dwukrotnie więcej niż to konieczne, aby spełnić obowiązujące kryterium.

Rząd głosi ideę liberalizacji przepisów i argumentuje, że ułatwienia przy uzyskiwaniu licencji na prowadzenie aptek (podobnie jak gabinetów lekarskich) zahamują korupcję wszechobecną w greckim systemie ochrony zdrowia.

Co do cen leków, to mechanizm regulacji jest od dawna scentralizowany. Organem odpowiedzialnym za ustalanie ich poziomu jest EOF, agenda rządowa działająca pod nadzorem Ministerstwa Zdrowia i Solidarności Społecznej. W 1998 r. Grecja wprowadziła kontrolowane ceny leków, jednak te referencyjne ceny, i to na poziomie najniższym w Europie, nie powstrzymały stałego wzrostu wydatków farmaceutycznych.

W 2006 r. weszło w życie nowe prawo farmaceutyczne. Ustawodawcy przyświecała idea poszerzenia dostępu do leków oraz ustabilizowania systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Wprowadzono rabaty i ustalono poziom refundacji wydatków na leki na poziomie średniej z trzech najniższych cen europejskich.

W 2010 r. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło administracyjnie obniżkę cen leków, a z listy preparatów objętych funduszem ubezpieczeń zdrowotnych usunęło leki drogie.

„Jaka piękna katastrofa”

Zdaniem farmaceutów, posunięcia administracyjne w połączeniu z odczuwanymi coraz dotkliwiej przez obywateli skutkami kryzysu spowodowały w latach 2009-2010 spadek obrotów aptek o 30%. Zdaniem aptekarzy, ich rodacy gremialnie rezygnują z zakupu kosmetyków medycznych i szukają możliwie najtańszych leków. Strajki i malujące w czarnych barwach sytuację Grecji media tworzą zaś atmosferę niekorzystną dla rozwoju turystyki. Farmaceuci nie wierzą więc w rządowe zapewnienia, że nowe przepisy będą sprzyjać rentowności aptek. Niby jakim cudem miałoby się tak stać, skoro aptek będzie więcej, polityka cenowa jeszcze bardziej scentralizowana niż dotychczas, a klientów nie przybędzie?

Według związkowców co piąta grecka apteka jest obecnie tak zadłużona, że nie jest w stanie wywiązać się z zobowiązań wobec wierzycieli i dostawców.

Dotychczasowe przepisy regulują podział zysków z leków między aptekę a producenta w stosunku 1 do 3. Aptekarze zgodzili się na kolejną proponowaną przez rząd obniżkę cen leków, mimo że oznacza to dla każdego z nich 15-20 tys. euro strat w związku z dokonanymi już zakupami preparatów u producentów i hurtowników. Z najnowszych przepisów wynika jednak, że będą musieli jeszcze zwrócić instytucjom ubezpieczeniowym 6-8% wartości sprzedanych już leków.

Oburza ich więc jawna niesprawiedliwość – w świetle tych samych przepisów producenci i dystrybutorzy będą zmuszeni odprowadzić tylko 4% wartości leków. Aptekarze żądają zachowania proporcji 1 do 3 również w odniesieniu do tej akcji. Nad głowami greckich aptekarzy zawisło realne widmo bankructwa. Alternatywą jest zaakceptowa-nie obserwowanego na całym świecie trendu, jakim jest wiązanie się aptek w sieci pod auspicjami producentów lub dystrybutorów leków.

Greccy aptekarze wiedzą doskonale, że będą zmuszeni zamykać podwoje aptek albo wchodzić w alianse z dużymi przedsiębiorstwami, więc zamiast wątpliwych zapisów o gwarancji zysków, domagają się zagwarantowania im minimum 51% udziału, jeśli ich apteki staną się oczkami sieci.

Scenariusz greckiego finału „odysei aptecznej”, jak na razie, wydaje się zgodny ze stereotypem. Nieuniknioną katastrofę można jedynie uznać za piękną i zatańczyć… niczym Anthony Quinn w finałowej scenie słynnego filmu „Grek Zorba”.

Paweł Wroński
pw@farmacjaija.pl

„Farmacja i Ja" czerwiec 2011

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Apteki świata (11 z 49) następny »
« poprzedni Apteki świata (11 z 49) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
    Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy...
  2. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
  3. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty