Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Apteki świata

Japonia. Apteka kwitnącej wiśni

- 2009-10-30

Bałkański kocioł zdrowia

W kulturze Bułgarii na słowiańską obyczajowość nałożyło się pięć wieków tureckiego panowania. Mimo że epoka ta zakończyła się przed ponad stu laty,...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Szwajcaria: Apteki pod Matterhornem

Zawód aptekarza plasuje się w Szwajcarii w ścisłej czołówce wszelkich rankingów społecznego zaufania i prestiżu. Za wysokim statusem zawodowym stoi...

W Tokio ruch nigdy nie ustaje, ulice przypominają mrowiska. W takim mieście każdy skrawek ziemi jest na wagę złota. Apteki są maleńkie, a cena za ich wynajem wysoka. Jak w tych warunkach radzą sobie aptekarze?

W połowie marca w japońskich mediach pojawiają się wyjątkowe prognozy. To ściśle naukowe przewidywania, kiedy mieszkańcy poszczególnych prefektur mogą się spodziewać rozkwitu sakury, czyli kwiatów wiśni. Na południu Japonii drzewa wiśniowe zakwitają w połowie marca, w okolicach Tokio - pod koniec miesiąca, zaś do prefektur północnych święto Hanami dociera dopiero w kwietniu. Hanami to tradycja licząca wiele stuleci. W porze kwitnienia wiśni Japończycy wybierają się wspólnie z rodzinami do parków, w których podziwiają piękno kwiatów. Wszędzie tam, gdzie drzewa pokrywa białe i różowe kwiecie, trawniki zaściełają piknikowe koce. Hanami jest świętem radosnym. Warto jeść, pić, kontemplować życie, bowiem, podobnie jak egzystencja kwiatu, jest ono tak piękne, jak krótkie. „Święto podziwiania kwiatów" dla połowy Japończyków zbiega się z początkiem roku szkolnego, roku podatkowego oraz wiosny. Hanami rozpoczyna więc nowe, przypominając jednocześnie ulotność starego.

Lekcja biznesu po japońsku

Kouichi Shiwa z Tokio na razie nie myśli o Hanami. Pod koniec miesiąca, jak co roku, wybierze się z żoną i córką do Parku Ueno, by podziwiać tysiące ukwieconych drzewek, ale na razie jego myśli całkowicie pochłania praca. Na spotkanie z prasą ma wyznaczone dokładnie 50 minut i ani chwili więcej. Podczas powitania wręcza trzy pięknie wykonane wizytówki - apteki, imienną farmaceuty oraz imienną jako członka stowarzyszenia farmaceutów. Kouichi zapewne nie znalazłby czasu na rozmowę, gdyby nie fakt, że został poproszony o udzielenie wywiadu przez wyższego rangą członka stowarzyszenia. W Japonii decyzje osoby postawionej wyżej w hierarchii nie podlegają dyskusji, nawet gdy określa się je mianem prośby, a nie polecenia. Pan Shiwa o Japonii oraz aptece opowiada z wielką dumą. Jego zdaniem Europejczycy mogą się od japońskich biznesmenów uczyć dyscypliny i planowania zadań w najmniejszych detalach.

Kouichi od 13 lat prowadzi aptekę, a rok 2009 jest dla japońskich farmaceutów rokiem szczególnym. Wbrew zaleceniom Japońskiego Stowarzyszenia Farmaceutów (JPA), Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej dopuściło 371 leków z grupy OTC do sprzedaży poza aptekami. Od 2004 roku można było je kupować w marketach i drogeriach. Ponieważ farmaceuci nie ustawali w protestach, tłumacząc, iż stanowi to zagrożenie dla zdrowia publicznego, ustawodawcy zdecydowali, że preparaty te podzielą na 3 grupy, w zależności od stopnia potencjalnego ryzyka ich zażywania. Leki, których niewłaściwe zażywanie może wyrządzić największą szkodę, trafiły do grupy A. Od 2009 roku preparaty A mogą sprzedawać jedynie licencjonowani farmaceuci w aptekach. Choć JPA przygotowała się do wprowadzenia projektu, m.in. wydając bogatą broszurę informacyjną dla farmaceutów, wdrażanie zmian nie obywa się bez kłopotów. Kouichi niepokoi się, że niektórzy pacjenci są zdezorientowani. Są jeszcze sklepy, w których można kupić leki z grupy A. Jednocześnie farmaceuci prowadzą akcję informacyjną, której celem jest uświadomienie pacjentom, że niewłaściwe zażywanie leków może być niebezpieczne i trzeba je kupować wyłącznie w aptekach.

W aptece panuje ciągły ruch. Dyżurujący farmaceuci nie mają czasu usiąść. Często popijają wodę z plastikowych kubeczków, bo gardło wysycha od ciągłego mówienia. Przeciętna japońska apteka jest

zatłoczona przez większość dnia, a to ze względu na bardzo specyficzne warunki demograficzne. W Japonii około 130 mln osób żyje na powierzchni nie większej niż jedna trzecia Polski, bowiem większą część kraju zajmują słabo zaludnione tereny górskie. Zagęszczenie ludności w aglomeracji tokijskiej nie ma sobie równych na świecie i wynosi do 1000 osób na km kwadratowy. Ważny jest każdy metr powierzchni. Dlatego w ciągnącym się kilometrami centrum lokale i punkty usługowe bywają puste jedynie po zamknięciu.

Farmaceuta rodzinny

Kouichi stara się, by jego placówka zyskała akredytację do wykonywania zadań apteki rodzinnej. Pacjentów byłoby co prawda mniej, ale za to każdemu można by poświęcić więcej uwagi i troski. Prowadzenie takiego punktu z uprawnieniami do zajmowania się farmacją rodzinną opłaca się (apteka otrzymuje wsparcie finansowe od państwa), ale żeby zyskać akredytację, trzeba mieć zaplecze techniczne, wykwalifikowany personel, a także odpowiednią bazę lokalową i lokalizację, która gwarantuje szybki dostęp zarejestrowanym pacjentom. Kouichiemu brakuje tylko odpowiedniego lokalu; obecna apteka jest po prostu za mała. Rozbudowa jakiegokolwiek pomieszczenia w Tokio graniczy z cudem, ale jemu się udało. Uzyskał pozwolenia na dobudowę, jednak prace rozpoczną się dopiero tej wiosny. - Apteki rodzinne to apteki przyszłości - stwierdza pan Shiwa. - Od 1996 roku JPA we współpracy z Narodowym Klubem Seniora prowadzi wśród ludzi starszych kampanię pod hasłem „Wybierz aptekę dla siebie". Badania dowodzą, że pacjenci najchętniej korzystają z usług jednego farmaceuty. Podstawowe kryteria wyboru to bliskość, miła obsługa i kompetencje personelu. Znaczna grupa osób nie jest zadowolona z usług przyklinicznych aptek. Idealnym rozwiązaniem dla nich jest „własny" farmaceuta, który będzie znał problemy, schorzenia i historię medyczną tak dobrze jak lekarz rodzinny.

Apteki przy klinikach są w Japonii bardziej popularne niż w Europie. Wielu pacjentów, wychodząc od lekarza, kieruje się do pielęgniarki, która wydaje przepisane leki, odebrane ze znajdującej się przy przychodni apteki. Bardzo często nie jest to całe opakowanie, a dokładnie odmierzona liczba tabletek. W torebce znajduje się też wydrukowana informacja o lekach oraz sposobie ich zażywania.

Pomysł prowadzenia aptek rodzinnych jest w Japonii stosunkowo nowy. Narodził się w JPA i zyskał aprobatę w Ministerstwie Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej. W świetle prawa japońskie apteki są placówkami służby zdrowia i zostały zobowiązane do pełnienia określonych zadań w ramach narodowego systemu opieki zdrowotnej. System wymaga ciągłych modyfikacji, bowiem zmienia się japońskie społeczeństwo. Podobnie jak w Europie, wzrasta liczba ludzi w podeszłym wieku, a maleje liczba urodzeń. Według danych WHO z 2007 roku przeciętny Japończyk żyje

83 lata. Lepszy wskaźnik długości życia mają tylko 3 nacje na globie. Żeby wyeliminować błędy i uczynić opiekę nad osobami starszymi bardziej efektywną, kładzie się duży nacisk na ścisłą współpracę lekarzy rodzinnych, farmaceutów oraz dentystów. Każdy z nich ma pełny dostęp do danych medycznych pacjentów. W założeniu farmaceuta rodzinny ma dobrze znać pacjenta i być gotowym do udzielenia konsultacji farmaceutycznej w każdej chwili. Ustawodawcy pragną, aby pacjent miał możliwość nawiązania z farmaceutą takiego kontaktu, jaki łączy go z lekarzem rodzinnym. Wypracowanie więzi opartej na zaufaniu wymaga czasu, zatem w opinii JPA farmaceuta chcący specjalizować się w opiece nad ludźmi starszymi powinien mieć mniej pacjentów, by zapewnić im odpowiednią jakość obsługi.

Bungyo, maseczki i inne japońskie sekrety

Według danych japońskiego Ministerstwa Zdrowia w 2007 roku w Japonii było 60 tys. aptek, w których pracowało 120 tys. farmaceutów. W 2005 roku pacjenci zrealizowali ponad 700 mln recept. We wszystkich japońskich statystykach dotyczących farmacji można się natknąć na wielokrotnie powtarzane słowo „bungyo". JPA śledzi coroczne zmiany wskaźnika bungyo i za jeden z priorytetów stawia jego podnoszenie. Czym jest tajemnicze bungyo? - To szacunkowy wskaźnik recept zrealizowanych w stosunku do recept wydanych pacjentom przez lekarzy oraz dentystów - tłumaczy Kouichi. - W 1995 roku wynosił zaledwie 20,3%. W 2005 roku było to już 53%. W środkowej Japonii są wciąż takie prefektury, gdzie wskaźnik ten wynosi zaledwie 30%. Japońskie Stowarzyszenie Farmaceutów wspólnie z innymi organami systemu opieki zdrowotnej od lat prowadzi kampanię na rzecz podniesienia wskaźnika bungyo. Farmaceuci są zobowiązani do rejestrowania wszystkich wykupionych recept, które trafiają do bazy danych każdego z pacjentów. Lekarz, widząc, że recepta nie została wykupiona, może zapytać pacjenta o powód.

49 minut po rozpoczęciu spotkania pan Shiwa dziękuje za spotkanie. Pozwala na dziesięciominutowe zwiedzanie apteki.

Największą część głównego pomieszczenia zajmuje poczekalnia z rzędami zielonych krzeseł, w której pacjenci spędzają czas, oczekując na wydanie leków. Trwa to około pięciu minut, bowiem farmaceuci muszą przez ten czas wydrukować informacje o lekach oraz zalecenia, a także wprowadzić nowy zapis do bazy danych pacjenta. Wielu pacjentów w aptece nosi na twarzy maseczkę. Biała ochronna maska to znak rozpoznawczy Japonii. Można ją kupić w każdym kiosku. Do dobrego tonu należy noszenie maseczki podczas infekcji górnych dróg oddechowych. Niektórzy używają jej też jako ochrony przed zanieczyszczonym powietrzem.

W aptece jest kilka kącików, w których pacjenci mogą znaleźć prasę oraz biuletyny i ulotki o chorobach cywilizacyjnych, a także darmowe poradniki dla seniorów, kobiet ciężarnych i osób odczuwających skutki długotrwałego stresu.

Na półkach trudno znaleźć europejskie produkty. Dla Japończyków najlepsze jest to, co japońskie. To jeden z niewielu krajów, pomijając państwa islamskie, w których takie koncerny jak Coca Cola mają kłopoty z utrzymaniem się na rynku.

W aptece dyżurują dwie farmaceutki - Tomoko i Junko. Farmaceuta to jedyny zawód związany z medycyną, w którym dominują Japonki. Według raportu Japońskiego Stowarzyszenia Farmaceutów z 2008 roku 65% japońskich farmaceutów to panie, podczas gdy kobiety to zaledwie 17% japońskich lekarzy i 19% dentystów.

Tomoko uśmiecha się na pytanie o zbliżające się Hanami. To jedno z jej ulubionych świąt. Dziwi się, że nie jest obchodzone w Europie. Czyżby w Polsce nie było wiśniowych drzewek? A może tak jak niektórzy Japończycy wolimy podziwiać rozkwitające śliwy? Na pożegnanie Tomoko życzy wszystkim czytelnikom dużo zdrowia, potem mówi coś do koleżanki po japońsku i rumieniąc się lekko, wybucha śmiechem. „Sake nakute Nan no onore ga sakra kana" oznacza dosłownie: bez sake kwiat wiśni wygląda zwyczajnie.

Autor: Sylwia Skorstad

Informacje o wykupionych lekach trafiają do bazy danych każdego z pacjentów. Lekarz, widząc, że recepta nie została wykupiona, na pewno zapyta o powód.

„Farmacja i ja”, marzec 2009

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Apteki świata (45 z 46) następny »
« poprzedni Apteki świata (45 z 46) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty