Tajlandia: Zachodnie oblicze Dalekiego Wschodu
Australia. Tam, gdzie diabeł tasmański mówi dobranoc
Tasmańska natura to swoisty zielnik, z którego bogato czerpią poszukiwacze nowych leków. Podczas gdy w laboratoriach trwają badania, farmaceuci z...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Zjednoczone Emiraty Arabskie. Apteka ze złotymi klamkami
W stolicy Dubaju, ulubionego emiratu gwiazd, przepych stał się tak wszechobecny jak piasek i upał. W tym turystycznym raju nawet apteka może być...
Tajlandia należy do najchętniej odwiedzanych krajów na świecie. Tę popularność zawdzięcza egzotycznym budowlom i smakom,oszałamiającej przyrodzie, wyjątkowej uprzejmości i otwartości mieszkańców na przybyszów z bogatszej części świata...
Wyobrażenie przeciętnego mieszkańca Zachodu na temat Tajlandii kształtowane jest przez komercję: wszędzie na świecie gabinety wellness oferują tajski masaż, w filmach akcji przynajmniej czarne charaktery perfekcyjnie stosują techniki tajskiego boksu, a ze zdjęć folderów biur podróży spoglądają złote, obsypane kwiatami posągi Buddy i uśmiechnięci autochtoni... Bajka? Właściwie tak, ale przecież właśnie takiej szczęśliwej egzotyki oczekujemy!
Tajskie apteki
Czy na liście egzotycznych atrakcji znajdziemy tajską aptekę? Odpowiedź brzmi: tak, i to naprawdę niezwykłą. W Tajlandii są bowiem dwa rodzaje aptek. Poczujemy się swojsko, gdy przekroczymy próg tej, nad którą umieszczono tablicę z wywodzącym się ze starożytności znakiem Rx, otoczonym dłońmi ułożonymi na podobieństwo znaku yin-yang, pod którymi jest napis: Accredited by Pharmacy Council. Asortyment leków zapełniających półki takich aptek jest adekwatny do zachodnich metod leczenia. Na pozostałych – i takich jest większość – żadnej tablicy nie ma. Już prędzej lampion z wykaligrafowanym archaicznym znakiem lub współczesnymi napisami, jednak dla większości ludzi Zachodu niemożliwymi do rozszyfrowania. Półki takich aptek zastawione są lokalnymi medykamentami, ziołami, proszkami pochodzenia zwierzęcego i gotowymi preparatami, zazwyczaj z opisem jedynie w miejscowym języku. Te pomieszczenia apteczne są najczęściej małe i panuje w nich lekki półmrok. Wypełnia je powietrze przesycone delikatną wonią ingrediencji wschodnich leków... Na kontuarze ważne miejsce zajmuje waga. Sprzedawca nie tylko odważa pożądaną ilość składnika, lecz często na oczach klienta wykonuje stosowną do dolegliwości mieszankę.
Apteki oferujące lokalne leki kuszą egzotyką, nie powinniśmy ich jednak traktować jako curiosum. Oferowane przez nie preparaty są skuteczne, tyle że korzy-stanie z nich jest mało praktyczne, a przy ich zakupie barierą może być język. Istotniejsze jest jednak to, że skuteczność takich lekarstw związana jest ze wschodnią filozofią leczenia. Wprawdzie mistrzowie tradycyjnej medycyny dalekowschodniej i zielarze z uznaniem wyrażają się o metodach diagnostycznych Zachodu, a zwłaszcza urządzeniach, które wspomagają rozpoznawanie urazów i kontrolę postępów w terapii, ale tutaj na Wschodzie największy nacisk kładzie się na profilaktykę. Leczenie dolegliwości opiera się na naturalnych środkach, szczególnie ziołach. Trzeba jednak mieć świadomość, że dostęp do nich kończy się definitywnie po powrocie do naszej części świata. W terapii medycyny wschodniej równie ważna jak leki jest cierpliwość. Równorzędne miejsce z medykamentami zajmują także zabiegi akupunktury, akupresury i masaże zdrowotne. Masaże w naszym kręgu kulturowym wprawdzie zyskały uznanie, jednak najczęściej jest to bardziej egzotyczny sztafaż niż prawdziwa terapia.
Medycyna Wschodu bazuje bowiem na głębokiej wiedzy o ludzkim organizmie, którą lekarz, terapeuta albo zielarz poznaje od mistrzów i którą doskonali podczas długiej i cierpliwej praktyki.
Filozofia zdrowia i komercja
Tajlandia plasuje się bardzo wysoko na liście światowych celów turystyki medycznej. W efekcie standardy tamtejszych usług sektora prywatnego upodobniły się już do tych w Europie i Ameryce Północnej. Kliniki i szpitale oferują nie tylko konkretne zabiegi i opiekę w okresie rekonwalescencji, lecz także pełny serwis usług, włącznie z zakwaterowaniem, posiłkami oraz koniecznymi przejazdami. Ba, oficjalne witryny i informatory krajów, których obywatele nagminnie poszukują tańszych niż we własnym kraju usług, czyli USA lub Wielkiej Brytanii, zawierają konieczne informacje, a nawet sugestie, na które zabiegi warto zwrócić uwagę. Najczęściej wskazywane są: powiększenie piersi, liposukcja, operacje bioder, wymiana stawów kolanowych lub zmiana płci. Wysoko cenione są usługi stomatologiczne – implanty, licówki, laserowe wybielanie zębów.
Typowy tajski szpital jest dostępny dla wszystkich. Przy wielu, a przy prywatnych – zawsze, działają apteki przygotowujące leki dla pacjentów. Obecnie w Tajlandii działa ponad 900 rządowych szpitali, które oferują 93 tys. miejsc. Szpitale publiczne są dostępne dla obywateli innych krajów, jednak na ogół czas oczekiwania na miejsce w tych szpitalach jest dość długi, a warunki pobytu w nich bywają mocno zróżnicowane.
Liczba placówek prywatnych jest imponująca – skoncentrowane są one głównie w Bangkoku oraz na kilku zurbanizowanych obszarach – blisko 400 placówek z ponad 40 tys. łóżek. W praktyce w każdym mieście jest przynajmniej jeden szpital prywatny, zaś w miejscowościach odwiedzanych przez turystów – więcej. Lekarze w tych szpitalach (również specjaliści) przyjmują pacjentów z zewnątrz, a zalecane przez nich leki można dostać na miejscu, w szpitalnej aptece.
Wizyta ze wskazaniem leku kosztuje 400-900 THB (bahtów; 1 THB = 0,10 PLN; notowania na stronach: www.transazja.pl). Ceny wszelkich kuracji, zabiegów i leków zależą od usytuowania placówki. Najdrożej jest w stolicy, w mniejszych miejscowościach ceny w prywatnych placówkach kształtują się na poziomie najniższych obowiązujących w Bangkoku. Opłaty w szpitalach rządowych są jeszcze niższe.
Nawiasem mówiąc, szpital Bumrungrad International w Bangkoku jest największą prywatną placówką tego typu w całej Azji Południowo-Wschodniej. Ma 22 kondygnacje, a oprócz oddziałów szpitalnych, ambulatoriów i aptek mieści także restauracje i sklepy. Zapewne to także najdroższa placówka medyczna w tym rejonie świata, jednak anglojęzyczna witryna szpitalna w Internecie (www.bumrungrad.com) budzi zaufanie wyczerpującym opisem 40 oferowanych zabiegów oraz pomocy w organizacji podróży i pobytu (kalkulator cen w zakładce Realcost).
Kształcenie i praktyka aptekarska
Apteki z akredytacją oraz asortyment rozprowadzanych przez nie leków dopełniają wizerunku tajlandzkiego sektora usług zdrowotnych. Współcześni farmaceuci kształcą się według podobnych do zachodnich programów na wydziałach kilkunastu krajowych szkół wyższych. Tajskie uczelnie cieszą się dużym wsparciem instytucji naukowych oraz organizacji z Zachodu. W 1993 roku zawiązano US-Thai Pharmacy Consortium, którego celem jest współpraca i konsultacje właśnie w dziedzinie edukacji farmaceutów. W ramach działań tej organizacji dziesięć amerykańskich uniwersytetów prowadzi aktywną wymianę słuchaczy z tajlandzkimi uczelniami. Warto przy tym zwrócić uwagę, że tajskie programy kształcenia są bogatsze od zachodnich, z jednej bowiem strony dążą do spełnienia wymagań stawianych przez organizacje międzynarodowe, takie jak WHO, z drugiej – obejmują również tajniki medycyny tradycyjnej, ziołolecznictwa i zdrowotnego masażu.
Oferta medykamentów dostępnych bez recepty jest znacznie bogatsza niż w Europie lub USA. Dotyczy to zwłaszcza antybiotyków i leków przeciwbólowych. Jest to nie tyle efekt większego liberalizmu, ile ogólnego podejścia do zagadnień zdrowia, praktyki medycznej i zasad stosowania leków oraz struktury krajowego systemu ochrony zdrowia. Wschodnia filozofia zdrowia to tradycja podtrzymywana od kilku tysiący lat, a jej fundamentem jest łączne traktowanie stanu fizycznego i psychiki człowieka. Takie holistyczne podejście do człowieka było na Zachodzie rewolucyjnym zwrotem w drugim półwieczu minionego stulecia. Na Dalekim Wschodzie kierowano się tą zasadą od dawna. Tajski aptekarz – zarówno ten z akredytowanej apteki, jak i ten z tradycyjnej – niejako z natury jest zdrowotnym konsultantem. Większość wykształconego na zachodnią modłę personelu posługuje się językiem angielskim, ale na wypadek trudności w porozumieniu się z obcokrajowcem w każdej niemal aptece umieszczone są w widocznym miejscu tablice, na których za pomocą obrazków pokazano stopień bólu na przykładzie 10 twarzy: od lekko skrzywionej po czerwoną, ściągniętą paroksyzmem. Odpowiadają im liczby od 1 do 10, które pomagają ustalić poziom cierpienia i... doradzić pacjentowi odpowiednie leki.
Doskonalenie kadr
Akredytacja aptek przez Radę Aptekarską opiera się na przepisach prawa z 1967 roku, w świetle których nie jest jednak obowiązkowa. A ponieważ apteki nie są sprzężone z systemem ubezpieczeń społecznych, prowadzący je farmaceuci nie zawsze są zainteresowani akredytacją. Uzyskanie jej jest korzystne głównie w relacjach z przybyszami z Zachodu, bo zwiększa ich zaufanie do placówki. Aptekom, gdzie zaopatrują się głównie okoliczni mieszkańcy, nie jest to potrzebne. Niemniej Rada Aptekarska czyni starania, aby na terenie kraju wprowadzić normy opracowane przez WHO – projekt Good Practice Pharmacy, którego efektem ma być związanie aptekarzy z krajowym systemem ochrony zdrowia i chociażby zrównanie cen leków, które regulowane są w tej chwili jedynie prawami popytu i podaży. Na razie największym dokonaniem Rady jest doskonalenie kadr farmaceutycznych w zachodnim duchu, czyli zamerykanizowanie i wydłużenie programów studiów.
Od końca lat 60. XX w. każdy absolwent uczelni medycznej jest zobowiązany do przepracowania trzech lat w wyznaczonej przez państwo prowincji. Jest to związane z dużym cywilizacyjnym zróżnicowaniem tajskich regionów. Najbiedniejsze są prowincje północno-wschodnie, najbogatszy zaś Bangkok. Państwo dofinansowuje studia (400 tys. THB na osobę). Polityka państwa zmierza do wyrównywania różnic w poziomie życia, w tym ujednolicenia dostępności do placówek ochrony zdrowia. Na niespełna 8,5 tys. mieszkańców przypada dziś jeden farmaceuta.
Krótki kurs historii i geografii
Tajlandia ma 514 tys. km2 powierzchni. Graniczy z Birmą, Laosem, Kambodżą i Malezją. Liczba miesz-kańców: 64,5 mln. 95% ludności stanowią buddyści. W ciągu minionego półwiecza Tajlandia przeobraziła się z kraju rolniczego w przemysłowy z silnie rozwiniętym sektorem usług. W roku 1932 z monarchii absolutnej przekształciła się w państwo demokratyczne z domem panującym, ale na modłę brytyjską – symbolicznie. Tajowie szczycą się, że w blisko tysiącletniej historii nigdy nie byli podbici ani skolonizowani. Oddaje to nazwa kraju, nadana dawnemu Syjamowi w 1932 r. Tajlandia znaczy Ziemia Wolności. Nazwa stolicy – Bangkok, po tajsku Krung Thep – oznacza Miasto Aniołów. Pełna nazwa brzmi: Krung-Thep-Mahanakhon-Amon-Rattanakosin-Mahinthara-Ayuthaya-Mahadilok-Phop-Noppharat-Ratchathani-Burirom-Udomratchaniwet-Mahasathan-Amon-Piman-Awatan-Sathit-Sakkathattiya-Witsanukam-Prasit i jest najdłuższa na świecie.
Ochrona zdrowia w Tajlandii
Wydatki z budżetu państwa na ochronę zdrowia wynoszą około 4,5% produktu krajowego brutto, co pozwala pokryć ponad 57% wydatków. Pozostałe pokrywane są z kieszeni obywateli. Poważnym zagrożeniem jest w tym rejonie HIV, biegunka, wirusowe zapalenie wątroby, malaria, zapalenie mózgu i inne leptospirozy – wścieklizna lub wykryta tutaj ptasia grypa (wirus H5N1). Innego rodzaju zagrożenia stanowią stała duża wilgotność powietrza i powtarzające się systematycznie tajfuny niszczące infrastrukturę i przynoszące śmierć tysiącom ludzi.
System ubezpieczeń społecznych obejmuje najuboższych, niepełnosprawnych, osoby starsze i kobiety. Specjalne programy przeznaczone są dla przedstawicieli mniejszości, np. ludzi zamieszkujących wysokie góry. Inne – dla pracowników sektora prywatnego i bezpieczeństwa medycznego, służby publicznej, pracowników państwowych przedsiębiorstw i wojska. Na potrzeby zdrowotne nieobjętych takimi formami ubezpieczeń obywateli państwo tajskie przeznacza rocznie około 91 mld THB. Cały system ochrony zdrowia, w którym działają instytucje publiczne i prywatne, jest z jednej strony scentralizowany, z drugiej dopuszcza dobrowolność, tak jak wspomnianą akredytację aptek.
Zmiany w systemie kształcenia tajskich farmaceutów
Historia nowożytnej tajskiej edukacji w tej dziedzinie ma już blisko 100 lat. W latach 1914-1935 nauka trwała 3 lata, a ukończenie kursu kwitowało zaświad-czenie. W 1941 roku poszerzono zakres programowy i wydłużono naukę do 4 lat, a w 1957 roku znowu podniesiono wymagania i otwarto 5-letnie studia licencjackie. Przodujące w kraju szkoły wprowadzają od 2002 roku 6-letnie programy nauczania (PharmD). W związku z silną komercjalizacją i umiędzynarodowieniem usług medycznych wzrasta zapotrzebowanie na wykształconych w zachodnim duchu farmaceutów. Udział Tajlandii w międzynarodowych, a wręcz interkulturowych programach jest z kolei efektem rosnącego, wzajemnego zainteresowania osiągnięciami odrębnych systemów medycznych krajów Wschodu i Zachodu.
Atrakcje turystyczne Tajlandii
- Kraj można zwiedzać przez cały rok. Pamiętać jednak należy, że panuje tam klimat monsunowy. W okresie naszego lata i wczes-nej jesieni, czyli od maja do października, w Tajlandii jest pora deszczowa. Opady są intensywniejsze na południu niż w centrum i na północy, największe zaś w górach Tanen Taunggyi i Doi Luang rozciągających się w północno-zachodniej części kraju. Większość kraju pokrywają wilgotne lasy. Tereny o mniejszych opadach, czyli nizinę Menamu w centrum i rozległą równinę Korat w północno-wschodniej części, porasta sawanna.
- W kraju zdominowanym przez buddyzm o silnych wpływach kultury chińskiej do szczególnie ciekawych obiektów należą świątynie (wat). Pełne posągów z licznymi wcieleniami Buddy, zachwycają bogactwem ozdób wykonanych ze szlachetnych kruszców, obsypanych szlachetnymi kamieniami. Ich ściany pokrywają malowidła ze scenami z życia Buddy. W samym Bangkoku jest ponad 400 świątyń, z których kilka należy do obiektów kultu znanych całej buddyjskiej cywilizacji. Obiektem o największym znaczeniu religijnym, wykraczającym poza granice Tajlandii, jest Świątynia Szmaragdowego Buddy (Wat Phra Keo). W Świątyni Złotego Buddy (Wat Traimit) znajduje się wykonany ze złota 3-metrowy posąg o wadze 5,5 tony. Na uwagę zasługuje też największa i najstarsza w Tajlandii, powstała w XVI stuleciu, Świątynia Leżącego Buddy (Wat Pho Chetuphon); jego posąg jest jednym z tysiąca umieszczonych w świątyni.
- Oryginalną pozycję w programie zwiedzania Bangkoku stanowi Instytut Pasteura. Placówka naukowa z ogromną hodowlą gadów, w tym węży, w której zwiedzającym pozwala się obserwować pobieranie jadu, potrzebnego do wykonywania szczepionek.
- Odmienną atrakcją jest dzielnica rozrywki z licznymi kasynami, salonami gry, restauracjami i nocnymi lokalami, która rozkwitła w okresie powojennym, gdy w Tajlandii stacjonowały wojska amerykańskie. Barwny obraz stolicy kraju uzupełniają targi na wodzie. Rozmieszczone są w dzielnicy Thon Buri, poprzecinanej licznymi kanałami zwanymi klongami. Handel prowadzony jest na łodziach, a wzdłuż kanałów ciągną się domy mieszkalne na palach.
- Znany z brytyjskich filmów most na rzece Kwai przerzucony jest nad doliną w pobliżu miasta Kanchanaburi, na pograniczu z Birmą. Przy budowie mostu rzeczywiście pracowali alianccy jeńcy, był bowiem częścią linii kolejowej łączącej okupowane przez Japończyków Malaje z Birmą. Przy budowie w latach 1942-43 zginęło ponad 100 tys. ludzi, a most rzeczywiście zbombardowali alianci.
- Najlepiej znaną turystom miejscowością we wschodniej części kraju, na równinie Korat, jest Surin. W trzeci weekend listopada odbywa się tam festiwal słoni. Imprezę rozpoczyna wielka procesja, w której uczestniczy ponad 300 zwierząt. Poganiacze, zwani mahouts, z tej okazji są ubrani w tradycyjne stroje. Imprezie towarzyszą popisy muzyczne, taneczne, tresura słoni oraz zawody sportowe, w których uczestniczą wielkie zwierzęta, m.in. konkurs przeciągania liny i gra w piłkę.
- W południowej części kraju rozlokowane są nadmorskie kurorty znane z rozległych piaszczystych plaż oraz ciepłej i czystej wody morskiej. Największą popularnością cieszy się kąpielisko Phuket. Konkurują z nim Phang Nga, Krabi i Songkhla.
- Północ cieszy się złą sławą, ponieważ trudno dostępne góry na birmańskim pograniczu są tradycyjnym miejscem uprawy i przemytu opium. W tym rejonie w kulturze i architekturze widać wyraźne wpływy sąsiedniej Birmy, ale właśnie tutaj mieści się kolebka Tajlandii – Sukhothai (stolica państwa w latach 1251-1350). Zachowały się w niej liczne świątynie buddyjskie z tego okresu, a wśród nich szczególnie piękne Wat Mahathat, Wat Sri Sawai, Wat Saphan Hin i Wat Chetuphon.
Paweł Wroński
"Farmacja i Ja", wrzesień 2010
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Kawa jednak na zdrowie
Picie do czterech filiżanek kawy dziennie poprawi zdrowie i zapobiegnie wielu chorobom - wynika z amerykańskich... - Polska nisko w rankingu usług medycznych
- Nieubezpieczony odpowie za nienależne świadczenie
- Leczenie farmakologiczne i alternatywne ChAD
- Poradnik do diety bezglutenowej
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy... - Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
- Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




