Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Wśród nas

Rozmowa z Kylie Minoque

- 2009-12-01

Rozmowa z Dorotą Welmann

Dorota Wellman to wulkan energii - tak na wizji, jak i poza nią. Nie boi się wygłaszać kontrowersyjnych opinii, a przeraża ją nuda i monotonia....

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Polak potrafi żyć z pasją

Wbrew powszechnym stereotypom życie z pasją nie polega na osiąganiu ekstremalnych celów. Wystarczy, by hobby dawało radość i spełnienie. Obiegowa...

W maju 2005 roku, podczas tournée „Showgirl", u Kylie Minogue wykryto raka piersi. Minęły prawie trzy lata. W tym czasie artystka pokonała chorobę, wróciła na scenę, osiągnęła szczyt popularności. „Z rakiem piersi można wygrać" - przekonuje teraz i namawia kobiety do badań.

Pamiętasz, jak zareagowałaś, kiedy lekarze postawili diagnozę i dowiedziałaś się, że masz złośliwą odmianę nowotworu piersi?

Kylie Minogue: Na szczęście byłam wtedy z rodziną. Usłyszałam, że mam raka i poczułam się tak, jakbym miała się rozpaść na kawałki. Nie mogłam wydusić słowa, moi rodzice zresztą również. Potem ze stresu chciałam uciec ze szpitala. Powiedziałam lekarzom, że nie mogę poddać się teraz leczeniu, bo za dwie godziny mam lot do Sydney, a tam następny koncert. „Nie - usłyszałam - nie idziesz na żaden samolot. Zostajesz tutaj". Moi rodzice kategorycznie kazali mi zająć się sobą.

Jak zatrzymałaś całą koncertową maszynę?

Po prostu musiałam sobie powiedzieć, że teraz wszystko inne poza moim zdrowiem przestaje mieć znaczenie. Kariera, praca, fani - to może poczekać. Moje życie przewartościowało się w jednej chwili.

Bardzo szybko zrobiono ci operację wycięcia guza, potem była chemioterapia. Jak się do tego przygotowałaś psychicznie?

W ogóle nie pamiętam dat z tego okresu. Nie wiem, co działo się danego dnia. Poprosiłam tylko moich agentów, by dali mi jeden dzień dla siebie, zanim dowiedzą się media. Poszłam wtedy na plażę z bratem i moim chłopakiem. Następnego dnia wydano oświadczenie, a ja stałam się więźniem we własnym domu. Nie zamierzałam oczywiście gdziekolwiek wychodzić, ale wtedy dotkliwie poczułam, że od tej chwili wszystko się zmieni. Musiałam jednak szybko oswoić się z sytuacją i zaufać ludziom, którzy chcieli mi pomóc.

Jak sobie poradziłaś z utratą włosów?

Najpierw obcięłam je na krótko, a potem po prostu ogoliłam głowę. Gdybym mogła to zrobić radykalnie, jednym ruchem, najchętniej tak bym zrobiła. Nie była to dla mnie sprawa wielkiej wagi. Powiedziałam sobie, że to przygotowanie do nowej roli i innego wizerunku. Przecież tyle razy zmieniałam się na scenie. Teraz mogłam pokombinować coś z chustą na głowie.

Nie oszukiwałaś się, że nie stracisz włosów, że w twoim przypadku będzie inaczej?

Nie, byłam na to przygotowana. Czytałam dużo książek na temat raka, przejrzałam mnóstwo stron internetowych. Korzystałam z rad ludzi, którzy przez to przeszli. Kimkolwiek są ci, którzy dzielą się w internecie swoimi doświadczeniami, winna im jestem podziękowania. Ich słowa były dla mnie niezwykle cenne. Za to kiedy włosy zaczynają odrastać... Tego uczucia ekscytacji nie da się z niczym porównać. Cieszyłam się jak dziecko z każdej nowej rzęsy i włoska na brwiach.

Z każdą chorobą jest tak, że nie myślimy, iż może nas spotkać. I nagle to się staje. Kiedy uświadomiłaś sobie, że jesteś poważnie chora?

Chyba wciąż nie wszystko do mnie dociera. Ciężko mi wyrazić i opisać, jak się wtedy czułam. To bardzo osobiste doświadczenie, mimo że dzieliłam się tym z wieloma ludźmi. Miałam wokół siebie bliskich, czułam ich wsparcie, ale sama musiałam zacząć walczyć. Pamiętam, że zaraz po diagnozie poszłam do pokoju, by posiedzieć trochę w ciszy. Chciałam uspokoić myśli. Tak naprawdę nie myślałam jednak o sobie. Martwiłam się o bliskich. Bałam się, jak przeżyją to rodzice.

Przez długi czas w ogóle nie pokazywałaś się publicznie. Mieszkałaś z rodziną w Australii. Jak się wtedy czułaś?

Momentami było mi bardzo ciężko. Czasami nie mogłam wyjść z domu ani niczego zrobić. Pójście do sklepu na rogu było wielkim wyzwaniem. Wchodziłam na schody, a czułam się tak jakbym wspinała się na Everest. Wracałam do łóżka wyczerpana.

Jak dawałaś sobie radę?

Podstawą jest wtedy wiara w ludzi, którzy są wokół. A ja miałam najbliższych i najbardziej kochanych. Moja siostra Dannii twierdziła, że śmiech jest najlepszym lekarstwem na raka. Razem ze mną walczyła o wiarę w pozytywne zakończenie. Przebierałyśmy się na przykład w głupie ciuchy i oglądałyśmy romantyczne komedie. Wszystko po to, by podtrzymać pogodę ducha. Oczywiście śmiech sam w sobie nie jest lekarstwem, ale później przeczytałam kilka opracowań naukowych mówiących o tym, że inicjuje on w organizmie potężne procesy biologiczne, wytwarzające związki chemiczne, które wzmacniają system immunologiczny. Nawet jeśli wydaje się to naciągane, Dannii wierzyła, że ma rację. I zarażała mnie optymizmem.

Podobno sięgałaś również po metody niekonwencjonalne.

Humor, dieta, świeże powietrze na pewno mi nie zaszkodziły. Prawdą jest jednak, że dołączałam do tego metody wizualizacyjne, masaże oraz trening Reiki. By zająć myśli, zaczęłam też pisać książkę dla dzieci. W końcu znalazłam na to czas.

Główna bohaterka książki ma na imię Kylie?

Tak, ale nie jest to autobiografia. Pisząc ją, opierałam się na własnych doświadczeniach, wspominałam, jak w dzieciństwie marzyłam, by pięknie się ubrać i wyjść na scenę. Moje marzenie spełniło się dzięki przyjaciołom. Myślę, że książka będzie się podobać małym dziewczynkom o osobowości księżniczek. Kiedy się bardzo czegoś pragnie, można wiele zdziałać.

Bardzo pragnęłaś wyzdrowieć?

Nie dopuszczałam do siebie myśli, że może być inaczej. Miałam momenty załamania, bólu, rozpaczy, ale szybko się z nich podnosiłam. Jest cała lista rzeczy, których można się spodziewać w trakcie walki z chorobą. Nie znaczy to jednak, że wszystko musi się nam przytrafić. Jedna kobieta na dziewięć może mieć raka piersi. Jednak szybko wykryty może być wyleczony. Można przez to przejść i pokonać chorobę. Jestem tego przykładem.

Jak się teraz czujesz?

Jakbym dostała drugą szansę w życiu albo weszła na Dach Świata. Walka z rakiem kojarzyła mi się ze wspinaczką na wysoką górę. Każdego dnia mały krok do przodu. Czasami spadałam, obsuwałam się, ale potem nadrabiałam zaległości. Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale choroba zmieniła moje życie. Doceniam teraz, jak miło jest pójść na spacer, zobaczyć przyjaciół. Nie jestem w stanie powstrzymać się od tego, że postrzegam wiele rzeczy zupełnie inaczej.

Kiedy odzyskałaś siły, postanowiłaś dokończyć trasę. Dlaczego?

Byłam to winna moim fanom i tym wszystkim ludziom, którzy wspierali mnie na duchu, pisali listy, myśleli o mnie ciepło. Mogli pomyśleć, że to, co zrobili, nie znaczyło wiele, ale przecież wszystkie takie rzeczy sumują się. Każda z nich miała wpływ na to, jak się czułam, była kolejnym etapem na drodze do wyzdrowienia. Musiałam im wszystkim podziękować tak, jak umiem najlepiej.

Zmieniłaś nazwę tournée na „Showgirl - Powrót". Czujesz, że wróciłaś do sił?

Choroba jest w fazie remisji, ale wiem też, że nie jestem maszyną do pracy. Na początku czułam, że mam zbyt mało sił, energii i wytrzymałości. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, żebym musiała zaczynać wszystko od początku. To, co miałam wypracowane, gdzieś zniknęło. Zawodziło mnie i ciało, i umysł. Musiałam zaczynać od nowa. Nie jestem jednak osobą, która odpuszcza. Jeśli podejmuje się jakiegoś zadania, po prostu to robię. Ta trasa koncertowa była też swego rodzaju przesłaniem. W życiu bywa różnie, jednak warto walczyć o to, by znowu znaleźć się na scenie i zaśpiewać swoją piosenkę.

Rozmawiała Anna Niewiadomska

Kylie Ann Minogue – australijska piosenkarka i aktorka. Jej najsłynniejsze przeboje to m.in. „I Should Be So Lucky”, „Especially for You”, „Can’t Get You Out of My Head”. Po chorobie artystka wróciła na estradę, pojawia się w telewizji. Zdjęcie poniżej zostało wykonane podczas programu Sunrise TV emitowanego 14 stycznia br. w Sydney. W maju świętować będzie 40. urodziny.

„Farmacja i ja”, luty 2008

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Wśród nas (86 z 124) następny »
« poprzedni Wśród nas (86 z 124) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
    Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy...
  2. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
  3. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty