Rozmowa z Pawłem Delągiem
Włochy. Wszystkie drogi prowadzą do włoskiej apteki
Włosi twierdzą, że ich konserwatywne prawo regulujące rynek farmaceutyczny to wynik wielowiekowej tradycji. We Włoszech nie tylko świątynie,...
Jesienne przeziębienia
Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie
Słowacja. Przeciwko kartelizacji
Uchwalone we wrześniu 2011 r. nowe prawo o lekach spotkało się z protestami aptekarzy, którzy twierdzą, że jest ono korzystne przede wszystkim dla...
Paweł Deląg uchodzi za jednego z najprzystojniejszych polskich aktorów. Lubi wciąż nowe wyzwania. Z pasją uprawia sporty i zwiedza świat. Nie znosi nudy i rutyny.
Farmacja i Ja: Podobno jako nastolatek zaczytywał się Pan się w książkach Maya i Szklarskiego, marząc o dalekich podróżach. Czy udało się zrealizować marzenia?
Paweł Deląg: Gdy się jest 15-latkiem, który zaczyna wchodzić w dorosłe życie, to ma się marzenia o wielkiej przygodzie. Dzisiaj, gdy jestem człowiekiem 38-letnim, jest oczywiście inaczej. Wtedy chciałem zdobywać świat. Dzisiaj stawiam przed sobą zadania polegające na organizowaniu przestrzeni wokół siebie - tak, by zbudować coś trwałego. Od strony prywatnej są to dom i rodzina, od strony zawodowej - praca w filmach, ale nie tylko jako aktor, lecz również jako producent. Ale ta dawna młodzieńcza siła na pewno pcha mnie też ciągle w świat.
Najciekawsza podróż?
Dwuipółmiesięczny pobyt w krajach Bliskiego Wschodu. Spędziłem trochę czasu na Wzgórzach Golan, a potem razem z moim przyjacielem Grzesiem Długoszem, udaliśmy się w długą podróż po Izraelu, Egipcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej. Tam przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil. Byłem oczarowany serdecznością i otwartością Arabów w kontaktach z cudzoziemcami. Staraliśmy się natomiast unikać spotkań z Europejczykami, którzy kilka razy zaskoczyli nas swoim cynicznym i interesownym podejściem do ludzi.
Co Pana pociąga w podróżach - odmienność ludzi i różnych stron świata? Zabytki? Piękna przyroda?
Najbardziej mnie frapuje spotkanie z innym sposobem myślenia. To właśnie powoduje, że mogę złapać dystans do samego siebie. Pociągają mnie sprawy duchowe. W tym roku poważnie myślę o podróży do Indii. Chcę dotknąć prawdziwej kultury Indii, ponieważ wiem, że może mnie to zmienić.
Często bywa pan we Francji. Zna Pan świetnie język Moliera, grał Pan tam już w kilku filmach. Jak Pan tam trafił?
Gdy byłem studentem szkoły teatralnej w Krakowie, pojechałem wraz z kolegami na festiwal teatralny do Awinionu. I tam po raz pierwszy zakochałem się we Francji. A właściwie - w Prowansji. Trafiłem do świata bogatego, pełnego słońca, pachnącego winem i lawendą. Zacząłem się uczyć francuskiego, potem dostałem pracę w Paryżu. I to było moje drugie spotkanie z Francją. A trzecie nastąpiło, gdy miałem lat 30. Pojechałem do Francji i tam zrealizowałem cztery filmy. Przeciętny Polak mówi o Paryżu „magiczny". Ale dla mnie to trudne miasto, choć gdy tam nie jestem, tęsknię za nim. Dlaczego trudne? Bo znerwicowane, w którym wszyscy ostro walczą o byt. Mimo tych zastrzeżeń chylę przed Francją czoła. Mam nadzieję, że ta moja francuska przygoda będzie trwała dalej.
A ma Pan jakieś swoje ulubione miejsca w Polsce?
Bardzo wiele! Najnudniejsze jest dla mnie Mazowsze: same piaski, krzaki i hulające wiatry. Jako patriota życzę mojemu krajowi, żeby jak najszybciej przeprowadzono decentralizację. Żeby Warszawa stała się tylko starszą siostrą wszystkich polskich miast, a nie rozpieszczoną jedynaczką. Regionalne ośrodki stają się coraz ładniejsze, coraz silniejsze ekonomicznie. Na przykład Rzeszów, który w krótkim czasie, po odrestaurowaniu, stał się naprawdę pięknym i zadbanym miastem.
Gdyby spotkał Pan złotą rybkę, która mogłaby spełnić pana życzenie dotyczące podróży, to czego by Pan zażądał?
Co najmniej półrocznej wycieczki dookoła świata. A na końcu - lądowania na Księżycu.
Tego życzenia to nawet złota rybka spełnić by nie mogła! Chociaż, kto wie?...
Rozmawiała Barbara Staśko
Paweł Deląg: Aktor teatralny i filmowy, ma w swym dorobku kilkadziesiąt ról w filmach polskich i zagranicznych. Niezapomniany Biedrona w „Młodych wilkach” Jarosława Żamojdy i Winicjusz w „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza. Popularność przyniosły mu też role w takich serialach, jak „Tygrysy Europy” i „Siedlisko”. Obecnie gra lekarza w „Na dobre i na złe”.
„Farmacja i Ja”, lipiec - sierpień 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




