Miary i wagi w aptece
Z praktyki lekarskiej: dawne metody
Współcześnie niektóre metody nie są już stosowane i uznane są za historyczne. Wiele z nich przyczyniło się jednak do rozwoju medycyny, część...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Plaster – mała wielka rzecz
Już starożytni Egipcjanie znali zbawienne działanie opatrunków z lnu i mirry. Od tego czasu plaster zrobił światową karierę i dziś wiele leków...
Współczesna apteka przypomina świetnie wyposażoną i skomputeryzowaną firmę. Rzadko uświadamiamy sobie, że kiedyś aptekarz posługiwał się przede wszystkim wagą.
Staropolskie powiedzenie „Lekarstwo bez miary stanie za truciznę" świetnie nawiązuje do tezy Paracelsusa, ojca medycyny nowożytnej, w której jedynym rozróżnieniem pomiędzy lekiem i trucizną jest dawka (Omne et nihil venenum est, criterium optimum-dosis). A więc już wówczas prawidłowe i bardzo dokładne odmierzanie substancji leczniczej było podstawowym obowiązkiem pracowników apteki, a waga nierozerwalnie związana z laboratorium aptecznym.
Od szczypty do funta
Waga jako przyrząd mierniczy znana była najstarszym cywilizacjom, natomiast odważnikami były początkowo nasiona i owoce, najczęściej ziarna jęczmienia, pszenicy lub pieprzu. Szczególnie ważny okazał się jęczmień. Masa jego ziarna stała się wzorcem miary jednego grana (łac. granum - ziarno zboża), podstawowej jednostki wagi składającej się na funt.
Zanim jednak wagi weszły do powszechnego użytku w aptekach, posługiwano się takimi jednostkami jak szczypta - ilość substancji suchej, którą można było objąć trzema palcami, oraz garść. W polskich aptekach stosowano od XVI w. tzw. funt norymberski. Dzielił się on na 12 uncji, 24 łuty, 96 drachm, 288 skrupułów i 5760 granów. Najstarsze jednostki wagowe również miały swój przelicznik - szczypta to pół drachmy, a garść pół uncji. Odważniki, skalowane według norm norymberskich, miały kształt gniazdek (miseczek) lub sześciennych kostek i wyrabiane były z mosiądzu.
Polskie odważniki
W czasie istnienia Królestwa Polskiego funkcjonowała także odrębna miara - polski funt aptekarski, który ważył 358,50 g i różnił się od innych, np. funta pruskiego (357,56 g) i rosyjskiego (358,30 g). System dziesiętny objął w całości ziemie polskie dopiero w 1899 r. Poza rewolucyjną zmianą systemu świat przyjął wówczas również nowe, stosowane do dziś, wymyślone przez polskiego aptekarza kształty odważników do ważenia poniżej jednego grama. Trzy rodzaje kształtów blaszek miały pomóc w uniknięciu błędów w ważeniu szczególnie silnie działających leków, trucizn i narkotyków.
Galicyjski aptekarz ze Złoczowa Marian Zahradnik (1848-1901) opatentował blaszki o wartości od 1 do 50 centygramów (10-500 mg). I tak blaszki 0,1 i 0,01 oraz 0,001 g miały kształt trójkąta; 0,2 i 0,02 oraz 0,002 g - czworokąta; a 0,5 i 0,05 oraz 0,005 g- pięciokąta. Zakończone były wypustką, która ułatwiała uchwycenie ich szczypczykami. Opatentowane odważniki zaczęły obowiązywać w aptekach monarchii austro-węgierskiej w 1893 r., a potem przyjęły się prawie na całym świecie.
Garniec leku
Do odważania niewielkich ilości leku stosowane były wagi ręczne, zwane palcówkami, zaopatrzone w talerzyki z szylkretu lub metalu. Odwieszano je na statyw zwany tenaculum, którego wygląd - tak jak i wag recepturowych - zmieniał się zgodnie z wymaganiami epoki.
W aptekach były używane również specjalne naczynia miarowe do leków płynnych - menzurki (łac. mensura - miara). Początkowo wykonywano je z cyny, posiadały one wylewkę oraz zaznaczoną wewnątrz podziałkę.
Zanim jednak zaczął obowiązywać system dziesiętny, jednostką miary objętości była kwarta. Garniec zawierał cztery kwarty i 16 kwaterek. Natomiast ciekawostką w aptekach były łyżki miarowe, które zaopatrzone były w przesuwany daszek wyrównujący poziom odmierzanej substancji.
Na zakończenie jeszcze jedna ważna kwestia. Do czasu wprowadzenia jednostek metrycznych funt aptekarski był zawsze mniejszy od zwykłego funta handlowego w danym kraju. Być może więc powiedzenie, że ktoś „waży jak aptekarz" nie tylko świadczyło o dokładności, ale również o mniejszej, niż się spodziewano, ilości.
Doc. dr hab. Iwona Arabas;
Kierownik Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej - Oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, docent w Instytucie Historii Nauki PAN
„Farmacja i Ja”, październik 2009
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Jedno kliknięcie i wiesz wszystko o refundowanym leku
W internecie została uruchomiona bezpłatna wyszukiwarka leków. Wchodząc na www.mediqus.pl aptekarze znajdą potrzebne... - Testosteron nie służy kobietom
- Apteki w styczniu z niską sprzedażą
- Jak zadbać o odporność dziecka
- Angielski w pigułce - English in a pill: Rhinitis
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




