Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl

Historia zielarstwa

Plaster – mała wielka rzecz

- 2009-11-02

Pastylki, pigułki czy tabletki?

Pacjenci bardzo często utożsamiają te trzy postacie leków, które jednak otrzymywane są w wyniku zupełnie różnych procesów technologicznych. N­a...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Recepta z ogrodów zdrowia

Rośliny od zamierzchłych czasów stosowane były do przygotowywania preparatów leczniczych. Informacje o ich właściwościach przekazywano w...

Już starożytni Egipcjanie znali zbawienne działanie opatrunków z lnu i mirry. Od tego czasu plaster zrobił światową karierę i dziś wiele leków stosuje się właśnie w tej postaci.

Cóż znaczyłby plaster, gdybyśmy całe ziarno położyli na skórę, lub mandragora połknięta w całości” – tym stwierdzeniem Galen (131-200) przeciwstawił się poglądom Hipokratesa, który uważał, że środki naturalne działają tym lepiej, im mniej są poddane zmianom. Na początku naszej ery wprawdzie posługiwano się już pigułkami i czopkami, jednak dopiero Galen stworzył podstawy wiedzy o postaciach leków. Szukając najbardziej odpowiednich, wprowadził wiele nowych form, takich jak delikatne proszki, wyciągi, nalewki na winie, occie i miodzie. Galen znał także leki działające zewnętrznie: środki do pędzlowania i wcierania, maści, mazidła, ciepłe okłady, środki do okadzania, kataplazmy i plastry. To wszystko, co stosujemy dzisiaj, było również przygotowywane w laboratoriach galenowych.

Z wymienionych postaci leków rysuje się pewien ciąg, na którego początku jest środek do wcierania, a na końcu plaster. Pośrednie formy, bardzo często stosowane jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym, dzisiaj są już zupełnie zapomniane. Tak stało się m.in. z woskowcem – zajmującym kiedyś pośrednie miejsce między maścią a plastrem. W skład tej postaci leku wchodził oczywiście wosk, a ponadto oliwa lub olej migdałowy i olbrot. W leku tym stosowano również substancje barwiące: korzeń czerwienicy, czasami kamforę lub tlenek cynku.

Równie obco jak woskowiec brzmi dziś nazwa gorczycznik, pod którą kryła się mieszanina sproszkowanej gorczycy z wodą, nakładana na płótno lub papier i przykładana do ciała. Jej działanie polegało na drażnieniu skóry przez olejek gorczyczny. Z kolei kataplazmy były półpłynnymi okładami przygotowywanymi ze sproszkowanych substancji leczniczych sprzedawanych w aptekach. Pacjent mieszał je samodzielnie z gorącą wodą, a utworzoną masę zawijał w płótno i przykładał na chore miejsce.

Plastry musiały być dawniej bardzo ważną postacią leku, skoro do dziś przetrwała o nich pamięć w wierszyku nieznanego pacjenta, skierowanym do Jana Szastera (1741-1793), właściciela apteki Pod Słońcem przy Rynku Głównym w Krakowie. Pewnego dnia na drzwiach apteki przypięto karteczkę z następującą pochwałą:

Tu mieszka Szaster, na wszystko ma plaster, kto ten dom ominie o trzy kroki zginie…

Kitajka wielkości ucha lub dużej dłoni

Dawniej plastrami nazywano lek, w którym substancja działająca była rozsmarowywana na papier lub materiał i pod wpływem ciepłoty ciała przylepiała się do skóry. Lekarz, zapisując na recepcie rodzaj plastra (np. Eplastrum Plumbi simplex lub Emplastrum Cantharidum), podawał też jego wielkość w specyficznych miarach. Plaster mógł być wielkości ucha – Forma auricularis, karty do gry – Forma chartae lusoriae, małej ręki – Forma volae manus minoris, dużej ręki – Forma volae manus majoris, małej dłoni – Forma palmae manus minoris, dużej dłoni – Forma palmae manus majoris, oraz wielkości nakreślonego wzoru – Magnitudine et forma hac.

Pod koniec XIX w. w aptekach pojawiły się plastry kauczukowe. Jedynie apteki mające maszynę do rozsmarowywania plastrów mogły przyjąć receptę na jego wykonanie. Ciekawostką jest nazwa plastra angielskiego (Emplastru Anglicanum) – kitajka jedwabna lepka. Kitajka to określenie kawałka jedwabiu pokrywanego za pomocą pędzla rozczynem karuku (klejem rybim).

tekst: doc. dr hab. Iwona Arabas

kierownik Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej, doc. w Instytucie Historii Nauki PAN

„Farmacja i ja”, listopad 2009

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Historia zielarstwa (4 z 6) następny »
« poprzedni Historia zielarstwa (4 z 6) następny »

SPOTKAJMY SIĘ NA CZACIE

Porozmawiaj z innymi farmaceutami
Wejdź na czat »

  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane
  1. Skuteczni zabójcy raka
    Naukowcy opracowali metodę, która pozwala zniszczyć nowotwór, nie szkodząc przy tym zdrowym komórkom. Ten sposób może...
  2. Problem z łuszczycą w Polsce
  3. Zmęczenie powoduje wirus
  4. Żywność na odporność
  5. Gdzie jest migdałek jelitowy?
Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Wyślij e-kartkę
Kalendarz farmaceuty
ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...
Zobacz Kalendarz farmaceuty
Napisz do nas jeśli...
  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.

Czekamy na Wasze listy!

Wyślij list
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
    84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:...
  2. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
  3. Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty