Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Raport

Choroby wieku dziecięcego

- 2010-11-02
Choroby wieku dziecięcego Powieksz
Choroby wieku dziecięcego - czy każdy maluch musi je przejść?

Istota bólu i jego leczenie

Ból to nieprzyjemne odczucie zmysłowe i emocjonalne, które towarzyszy istniejącemu lub zagrażającemu uszkodzeniu tkanek, bądź odnosi się do takiego...

Grupa krwi

Najrzadsza na świecie grupa krwi to AB. Ma ją zaledwie ok. 14% populacji.

Ciąża: zdrowe 9 miesięcy

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu kobiety. Dlatego każda z pacjentek zasługuje na szczególną troskę. Elementem opieki postkoncepcyjnej powinna być...

Każdy rodzic dałby wiele, aby jego dziecko nie chorowało. I jeśli nawet udaje się uchronić dziecko przed poważniejszymi infekcjami do 3. roku życia, to kłopoty zaczynają się, gdy maluch idzie do przedszkola. Zapalenie ucha, angina, szkarlatyna, niekończący się katar. Nie sposób przed nimi uciec. Jednak w ostatecznym rozrachunku mają pozytywny wpływ na zdrowie, bo wzmacniają odporność dziecka.

Musi swoje odchorować – mówiło się kiedyś o dziecku, które połowę roku spędzało w łóżku, z termometrem pod pachą. To powiedzenie nie straciło nic na aktualności – mimo coraz skuteczniejszych leków i coraz większej liczby szczepień ochronnych. To, że dzieci w pierwszych latach życia tak często chorują, wynika z dwóch przyczyn. Pierwsza to niedojrzałość układu odpornościowego. Dziecko rodzi się jedynie z jego zalążkiem – w życiu płodowym otrzymuje od matki wybrane przeciwciała. To one w pierwszych sześciu miesiącach życia chronią je przed niektórymi chorobami. Tymczasem już od pierwszych dni po porodzie narażone jest na kontakt z najrozmaitszymi czynnikami chorobotwórczymi. I właśnie ten kontakt, choć stanowi zagrożenie, sprawia, że w sposób naturalny zaczyna się kształtować odporność dziecka. Kształtują się komórki tzw. pamięci immunologicznej, w których przechowywane są informacje o szkodliwych antygenach. Przy kolejnym kontakcie z wirusami lub bakteriami organizm będzie umiał sobie z nimi poradzić. Jednak te pierwsze spotkania z drobnoustrojami rzadko przebiegają pokojowo.

Zwykle dziecko stacza z nimi ostrą walkę. Dowodem tej walki są właśnie objawy choroby, takie jak np. wysoka gorączka, złe samopoczucie, kaszel, wysypka.
Drugą przyczyną jest specyfika budowy anatomicznej dróg oddechowych, która sprawia, że jest on łatwym łupem dla wirusów lub bakterii. Układ oddechowy dziecka ma już wszystkie elementy, ale nie są one do końca dojrzałe. Między odcinkami układu oddechowego są jeszcze małe odległości (w porównaniu z osobą dorosłą) – to ułatwia rozprzestrzeniane się infekcji. Te krótkie dystanse nie zapewniają także właściwego nawilżenia, oczyszczenia i ogrzania powietrza. Do płuc dostają się zanieczyszczenia i drobnoustroje, zaś niska temperatura powietrza podrażnia błonę śluzową oraz prowokuje nadprodukcję śluzu. Wąskie drogi oddechowe łatwo się zatykają, a dzieci, zwłaszcza niemowlęta, nie mają jeszcze wykształconego odruchu kaszlu i odkrztuszania. To nasila objawy infekcji. Sytuację utrudnia też niedojrzałość układu nerwowego. Mięśnie dróg oddechowych mają skłonność do nad-miernego skurczu i w rezultacie dodatkowo stymulują pojawienie się zaburzeń oddechowych.

Co może oznaczać gorączka

Sama w sobie nie jest chorobą, jednak podwyższona temperatura oznacza, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego. Może być objawem wielu chorób. Gdy towarzyszy jej ogólnie złe samopoczucie dziecka, bóle głowy, gardła, pleców, może być sygnałem zaczynającej się infekcji górnych dróg oddechowych. Z kolei pojawienie się gorączki wraz z dolegliwościami układu pokarmowego, takimi jak biegunka, wymioty, mdłości, bóle brzucha, może wskazywać na zatrucie lub zakażenie przewodu pokarmowego. Może ono być spowodowane infekcją wirusową lub toksynami produkowanymi przez bakterie chorobotwórcze, które dostały się do organizmu wraz z jedzeniem. Wysoką gorączką zaczynają się klasyczne choroby wieku dziecięcego, np. ospa wietrzna, szkarlatyna, których inne objawy, np. wysypka, pojawiają się kilka dni później. Natomiast dość długo utrzymująca się podwyższona temperatura może oznaczać infekcje w obrębie narządów wewnętrznych, np. w nerkach lub oponach mózgowo-rdzeniowych.

W 70% przypadków zakażeń, zwłaszcza wśród najmłodszych dzieci, wszelkiego rodzaju infekcje spowodowane są przez wirusy. Cechuje je wysoka gorączka, która zwykle ustępuje po podaniu leków przeciwgorączkowych, a ogólny stan dziecka jest dobry (bawi się, chętnie je). W przypadku infekcji bakteryjnej zwalczenie gorączki może być trudniejsze, a dziecko nawet po podaniu leków przeciwgorączkowych jest apatyczne, nie wykazuje zainteresowania otoczeniem, ma słabszy apetyt.

Jak mierzyć temperaturę dziecku

Poprawny pomiar temperatury w domu jest bardzo ważny, bo informacje, których rodzice udzielają lekarzowi, mają wpływ na trafność diagnozy. Mierzyć można w ustach, w uchu zewnętrznym, pod pachą. Nie zaleca się mierzenia temperatury w odbycie. Pod pachą lepiej mierzyć temperaturę tylko starszemu dziecku. Małemu, np. rocznemu, trzeba przez czas pomiaru dociskać rączkę do boku. Długość pomiaru uzależniona jest od rodzaju termometru i sposobu mierzenia, np. za pomocą termometru w smoczku – ok. 2 minut. Należy pamiętać, że temperatura mierzona w ustach oraz w odbycie jest o 5 kresek wyższa od mierzonej pod pachą. Dlatego zawsze trzeba powiedzieć lekarzowi, w jaki sposób był dokonany pomiar.

Przede wszystkim obniżać

Ciepłota ciała powyżej 39°C jest niebezpieczna dla dziecka, bo szybko może nastąpić odwodnienie organizmu. Wzmożona jest wtedy utrata wody – dziecko poci się, wydycha też dużo pary wodnej. Konieczne jest wówczas szybkie podanie środków przeciwgorączkowych, w dawce dostosowanej do masy ciała dziecka. Zwykle do zwalczania gorączki u dzieci stosuje się leki zawierające paracetamol oraz środki z grupy niesterydowych leków przeciwzapalnych – ibuprofen. Najczęściej podaje się jeden albo drugi rodzaj leku, ale gdy gorączka jest trudna do opanowania, można je aplikować naprzemiennie, na przykład między dawkami ibuprofenu jeszcze paracetamol. Jednak takie dawkowanie powinien bardzo precyzyjnie określić lekarz. Leki przeciwgorączkowe stosuje się doustnie lub doodbytniczo.

Domowe sposoby

Pomocniczo warto również zastosować domowe metody obniżania gorączki, np. kąpiel w ciepłej wodzie (o temperaturze tylko o 1°C niższej od temperatury ciała dziecka), okłady z mokrych pieluch, zawinięcie w mokre prześcieradło oraz chłodne kompresy na głowę, o ile dziecko toleruje te metody walki z gorączką.
Aby dziecko nie odwodniło się, trzeba je często poić. Karmione naturalnie dobrze jest często przystawiać do piersi, bo dzięki temu na bieżąco będzie mogło uzupełniać utracone płyny i elektrolity. Starsze lub karmione sztucznie należy poić preparatami uzupełniającymi elektrolity – kupionymi w aptece. Dziecko powinno w czasie gorączki regularnie jeść, ponieważ wysoka temperatura ciała przyspiesza spalanie kalorii. Powinno dostawać małe porcje, ale często i systematycznie. Nie wolno dopuścić do przegrzania dziecka. Mokre ubranka należy natychmiast zmienić, aby nie czuło ono nieprzyjemnego chłodu.

Wirusowe choroby zakaźne – trzeba je wyleżeć

Zwykle przebiegają łagodniej niż kiedyś i rzadko dziś przybierają rozmiar epidemii. Jednak nie należy ich lekceważyć, bo niedoleczone grożą niebezpiecznymi powikłaniami. Dlatego dziecko, jeśli nawet jest w dobrym stanie, musi znajdować się pod kontrolą lekarza, przyjmować zalecone leki i powinno pozostać w domu przez cały czas choroby i rekonwalescencji. Poza tym chore dziecko zakaża, więc nie powinno kontaktować się z innymi dziećmi, by nie ułatwiać rozprzestrzeniania się wirusa. Choroby te leczy się wyłącznie objawowo, bo nie ma skutecznych leków antywirusowych.

Odra

Przenosi się drogą kropelkową, czyli przez kichanie, kaszel. Od momentu zarażenia do pojawienia się pierwszych objawów mija zwykle 9-14 dni. Zaczyna się podobnie jak infekcja dróg oddechowych – kaszlem, często suchym i bardzo męczącym, katarem, zaczerwienieniem spojówek. Towarzyszy im wysoka gorączka. Wysypka pojawia się kilka dni później, najpierw za uszami, następnie przechodzi na twarz, szyję, tułów, ręce i nogi. Jej wystąpienie jest równoczesne z obniżeniem gorączki. Od tego momentu chore dziecko zaczyna wracać do zdrowia, jednak wysypka znika dopiero po 7 dniach. Przez cały ten czas dziecko powinno pozostać w łóżku, jeść lekko strawne posiłki, dużo pić. Leczenie polega na podawaniu w razie potrzeby leków przeciwgorączkowych, przeciwkaszlowych. Podrażnione oczy można przemywać izotonicznym roztworem NaCl lub słabym naparem herbaty. Odra nie jest specjalnie uciążliwą chorobą, jednak może powodować powikłania, np. zapalenie ucha lub krtani, zapalenie płuc, mięśnia sercowego oraz tzw. odrowe zapalenie mózgu.

Wprowadzenie w Polsce w latach 70. szczepień ochronnych ograniczyło liczbę zachorowań na odrę do 100-114 przypadków rocznie.

Różyczka

Okres wylęgania się tej choroby również jest dość długi – trwa 14-21 dni. Zainfekowane dziecko zakaża innych już na 7 dni przed wystąpieniem objawów (czyli gdy wciąż wygląda na zdrowe) i jeszcze 14 dni później. Z tego powodu trudno jest uniknąć rozprzestrzeniania się choroby. Wywołujące ją wirusy obecne są w śluzie gardła i nosa oraz w moczu. Przenoszą się drogą kropelkową lub kontaktową. Różyczką można się zarazić, dotykając tych samych przedmiotów, co osoba chora.
Pierwszym objawem jest nieżyt dróg oddechowych. Pojawia się niewysoka gorączka, a chory pozostaje w dość dobrej ogólnej formie. Wkrótce potem na całym ciele pojawia się różowa wysypka, drobna, grudkowata. Charakterystyczne dla różyczki jest powiększenie potylicznych węzłów chłonnych i śledziony, wyczuwalne w badaniu lekarskim. Zwykle dzieci przechodzą różyczkę bez powikłań, a leczenie polega na łagodzeniu dolegliwości. Wystarcza tygodniowy pobyt w łóżku i podawanie leków przeciwgorączkowych, jeśli gorączka jest dokuczliwa. Choroba rzadko powoduje komplikacje. Powikłaniami różyczki bywają zapalenia stawów, zapalenie mózgu, małopłytkowość krwi. Natomiast przebycie jej daje odporność już na całe życie.

Różyczka jest zdecydowanie bardziej niebezpieczna, gdy zachoruje na nią kobieta w ciąży, która nie była szczepiona i nie przeszła jej w dzieciństwie. Może ona spowodować szereg wad rozwojowych płodu, np. uszkodzenia słuchu, wzroku, wady krążenia. Dlatego dziś szczepi się dziewczynki obowiązkowo w 10. roku życia oraz wcześniej niemowlęta w 13.-14. miesiącu życia. Jeżeli kobieta planująca zajście w ciążę nie była szczepiona, powinna przyjąć szczepionkę przynajmniej miesiąc wcześniej. Jeżeli kontakt z osobą chorą nastąpił już po zajściu w ciążę (ale w jej pierwszej fazie), a kobieta nie jest pewna, czy była szczepiona lub czy chorowała wcześniej na różyczkę, powinna poddać się badaniu na obecność swoistych przeciwciał w surowicy krwi. Gdy badanie nie potwierdzi ich obecności, należy natychmiast przyjąć preparaty immunoglobuliny. Natomiast zachorowanie na różyczkę już po 22. tygodniu ciąży nie stanowi zagrożenia dla płodu.

Świnka

Najmłodsze maluchy chorują na nią rzadko, najczęściej zarażają się świnką dzieci w wieku 5-15 lat oraz dorośli, którzy nie przebyli jej w dzieciństwie. Dziewczynki chorują znacznie rzadziej niż chłopcy. Świnka zaczyna się zwykle bólem w okolicy jednego ucha lub po obu stronach – to objaw stanu zapalnego ślinianek przyusznych. Oprócz przyusznych ślinianek bolą również ślinianki podjęzykowe i podżuchwowe. Przez pierwsze dni temperatura może dochodzić nawet do 39°C. Twarz jest obrzęknięta, a ból się nasila podczas jedzenia kwaśnych potraw. Gdy choroba przebiega bez komplikacji, wystarcza pozostawienie dziecka w domu i wypoczynek. Po tygodniu objawy znikają. Pomagają środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe lub przeciwzapalne oraz owinięcie szyi miękkim szalikiem. Jednak często pojawiają się powikłania, zwłaszcza w przypadku starszych dzieci. Ból głowy i wymioty mogą wskazywać na zapalenie opon mózgowych (1/3 przypadków zachorowań na świnkę). Z kolei ból brzucha oznacza, że wirus zaatakował także trzustkę. W przypadku chłopców, zwłaszcza tych, którzy przeszli świnkę w wieku dojrzewania lub później, groźne są zapalenia jądra i najądrzy. Powikłania te zdarzają się w 30% przypadków. Inne komplikacje to: głuchota ośrodkowa, zapalenie jajników, zapalenie stawów.

Ospa wietrzna

Jest chorobą bardzo zaraźliwą i powszechną – rocznie choruje na nią w Polsce ok. 150 tys. osób. Najczęściej są to maluchy w wieku 2-6 lat. Do 14. roku życia przechodzi ospę ok. 90% dzieci. Wywołujący ją wirus przenosi się drogą kropelkową lub przez kontakt bezpośredni. Unosi się także w powietrzu (stąd nazwa wiatrówka). Ospą można się zarazić, tylko przebywając w pomieszczeniu, w którym wcześniej była osoba chora. Dziecko (i osoba dorosła też), które wcześniej nie przechodziło ospy, po zetknięciu się z wirusem ma tylko 5% szans, że nie zachoruje. Wylęganie się choroby trwa 11-21 dni, a zainfekowane dziecko zakaża aż do momentu przyschnięcia wszystkich pęcherzyków. Choroba zwykle trwa od 2 do 4 tygodni i wymaga pozostania w domu do momentu odpadnięcia strupków.
Pierwsze objawy, wysypka i temperatura nawet do 40°C pojawiają się nagle i tzw. rzutami – co kilka godzin. Wysypka to pęcherzyki o zróżnicowanej wielkości: od łebka szpilki do ziarna grochu. Może być ich 500 i więcej! Występują na całym ciele, także na skórze głowy, na śluzówkach jamy ustnej i narządach płciowych. Wypełnione są jasnym płynem. Pękają (wtedy chory zaraża najbardziej) i zasychają, tworząc strupki. Strupki swędzą, dlatego dzieci często je rozdrapują. Łatwo wtedy o zakażenie skóry bakteriami ropnymi. Właśnie ropne zapalenie skóry jest najczęstszym powikłaniem ospy wietrznej. Może ono powodować powstawanie głębokich ran i w efekcie, po odpadnięciu strupków, blizny na skórze. Dlatego krostki i strupki należy smarować specjalnymi preparatami z tlenkiem cynku, przyspieszającymi ich wysychanie. W razie potrzeby dziecko dostaje także środki znieczulające. Przebieg ospy jest różny; ciężej przechodzą ją dzieci z niedoborami odporności. Najczęstszymi powikłaniami są: róża, ropowica, półpasiec, zapalenie płuc. Przechorowanie ospy daje na nią trwałą odporność.

Uwaga na oczy malucha

Zapalenia spojówek zdarzają się często i już od pierwszych dni życia. Większość jest niegroźna i po leczeniu mija bez śladu. Wywołują je bakterie lub wirusy, atakujące błonę śluzową pod powiekami. Zapalenie wirusowe jest bardzo zakaźne. Może też być pierwszym objawem odry, ospy, różyczki.

Bakteryjnym zapaleniem zarażają się często noworodki podczas przechodzenia przez zainfekowane drogi rodne matki. Objawy zawsze są podobne – dziecko odczuwa pieczenie i świąd, pociera oczy, jest wrażliwe na światło. Oczy łzawią, a powieki zakleja wydzielina (przy bakteryjnym jest wodnista, przy wirusowym – gęsta, żółta). Zapalenie może też mieć podłoże alergiczne – winne bywają substancje chemiczne używane w domu, kosmetyki, kurz, pyłki roślin. W początkowej fazie można przemywać oczy solą fizjologiczną, naparem rumianku lub słabej herbaty. Jeżeli od razu nie widać poprawy, należy bezwzględnie pokazać dziecko pediatrze lub okuliście.

Choroby bakteryjne – pomoże antybiotyk

Z tymi chorobami nie ma żartów. Trwają długo i osłabiają odporność organizmu. Na szczęście wiadomo, jakie drobnoustroje je wywołują, są też leki, które potrafią je skutecznie eliminować. Trzeba zastosować antybiotyki; ich wczesne podanie skraca chorobę, łagodzi jej objawy, sprawia, że chore dziecko przestaje zarażać innych i przede wszystkim pozwala uniknąć groźnych powikłań.

Szkarlatyna – zdradzi ją czerwony kolor

Wywołują ją bakterie z rodzaju paciorkowców. Łatwo się nią zarazić drogą kropelkową oraz dotykając przedmiotów, z którymi miała kontakt osoba chora. Mogą ją przenosić też osoby zdrowe – np. na nieumytych rękach. Dziecko może czasem zachorować na szkarlatynę, jeżeli w domu ktoś jest chory na anginę, którą także wywołują paciorkowce.

W początkowej fazie łatwo pomylić ją z anginą, bo objawy są takie same – ból gardła, wysoka gorączka, zaczerwienione migdałki i pokryty białym nalotem język. Po 2-3 dniach język zmienia kolor na malinowy. Na skórze pojawiają się czerwone kropeczki, które mogą swędzieć, najpierw na klatce piersiowej i szyi, potem na całym ciele. Największe nasilenie wysypki jest pod pachami i w pachwinach, natomiast nie ma jej wokół ust i nosa. Skóra nabiera intensywnie czerwonego koloru i zaczyna przypominać aksamit. Po 7-10 dniach wysypka zaczyna znikać, a skóra zaczyna się łuszczyć – na całym ciele, na końcu na dłoniach i podeszwach stóp. Trwa to dość długo, nawet do dwóch tygodni. Szkarlatyna bardzo osłabia organizm, dlatego dziecko powinno leżeć w łóżku przynajmniej przez tydzień. Konieczne jest leczenie antybiotykiem, podawanym zwykle przez 10 dni. Jeżeli dziecko ma wysoką gorączkę, wskazane są leki obniżające temperaturę. Silny ból gardła może utrudniać jedzenie stałych pokarmów. Lepiej więc w tym czasie przygotowywać dziecku półpłynne posiłki (np. rosołki, kasze, purée z przetartych warzyw, dania z mielonego mięsa) oraz podawać dużo ciepłych, lekko słodkich napojów. Po wyleczeniu konieczna jest kontrola lekarska, aby uniknąć powikłań, takich jak zapalenie ucha środkowego, kłębuszkowe zapalenie nerek, zapalenie mięśnia sercowego.

Krztusiec (koklusz) – kaszel bez końca

Początkowo dziecko ma objawy grypopochodne katar i kaszel. Zaraża się drogą kropelkową. Objawy charakterystyczne dla krztuśca pojawiają się dopiero po 10-14 dniach. Kaszel zaczyna być uciążliwy, suchy, napadowy. Męczy zwłaszcza w nocy, dziecko ma kłopoty ze złapaniem tchu. Odkrztusza gęsty śluz, często wymiotuje. U niemowląt poniżej 6. miesiąca życia pojawiają się napady bezdechu i sinica. Choroba trwa długo, nawet do 10 tygodni. Leczy się ją antybiotykami, bo daje powikłania, np. zapalenie płuc lub ucha środkowego, zaburzenia świadomości, encefalopatię, krwawienie dospojówkowe, może uszkodzić wzrok i słuch.

Zapalenia gardła, czyli kłopot z migdałkami

To prawdziwa zmora wieku dziecięcego. 65% maluchów do 2. roku życia przechodzi je przynajmniej raz. Dopiero po 7. roku życia częstotliwość zapaleń uszu maleje. W 90% przypadków ostre zapalenie ucha środkowego poprzedza infekcja górnych dróg oddechowych. Nic w tym dziwnego, bo nos, uszy i gardło są  ściśle powiązane. Trąbka słuchowa łącząca ucho z nosogardzielą jest szeroka i krótka, więc stan zapalny z nosa łatwo przechodzi na ucho, zwłaszcza że małe dziecko nie ma wykształconego nawyku oczyszczania nosa z kataru.

Zapalenie ucha daje o sobie znać głównie w chłodnych porach roku, gdy szerzą się infekcje, np. przy okazji epidemii grypy lub anginy, szkarlatyny, odry. Zachorowaniu sprzyjają też: pobyt w żłobku i przedszkolu, kontakt z dymem tytoniowym, sztuczne karmienie, alergie, nieprawidłowości w budowie nosa i zatok, uwarunkowania genetyczne.

Zaczyna się bólem

Dziecko trzyma się za ucho, jest nadpobudliwe, traci apetyt, nie może spać, boli je głowa, czasem wymiotuje. Niekiedy pierwszym objawem zapalenia jest wyciek z ucha – to znak, że doszło do samoistnej perforacji błony bębenkowej. Często dziecko gorączkuje, temperatura wzrasta nawet do 40°C. Chorobę rozpoznaje lekarz na podstawie badania otoskopowego, które umożliwia obserwację zmian w uchu, m.in. stan błony bębenkowej.

Trzeba je doleczyć

Zapalenie ucha u dzieci poniżej 2. roku życia zawsze leczy się antybiotykami oraz uzupełniająco lekami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi. Jeżeli w uchu zalega woskowina, lekarz ją usuwa. Przy trwającym równolegle nieżycie nosa podaje się leki obkurczające błonę śluzową. Natomiast u starszych dzieci stosuje się tzw. strategię czujnego wyczekiwania. Polega ona na tym, że przez 1-2 dni podaje się leki przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz obkurczające błonę śluzową nosa. Przy braku poprawy lekarz przepisuje antybiotyk.

Niewyleczone do końca ostre zapalenie ucha środkowego może przejść w stan przewlekły. Jego objawem jest niezarośnięty otwór w błonie bębenkowej, przez który stale sączy się wydzielina. Efektem przedłużającego się zapalenia jest postępująca utrata słuchu. W przewlekłym zapaleniu występują okresy remisji. W tym czasie błona bębenkowa może samoistnie zarosnąć. Jeżeli tak się nie dzieje, potrzebna jest tzw. myringoplastyka (czyli zam-knięcie otworu. Po wyleczeniu przewlekłego zapalenia słuch wraca do normy.

Zapalenie zatok – zdarza się coraz częściej

Zatoki to jamki w kościach twarzy, wypełnione powietrzem, rozmieszczone symetrycznie wokół nosa i oczu. Pełnią ważną funkcję w organizmie. Powietrze, które wdychamy przez nos, ogrzewa się w nich, nawilża i oczyszcza, zaś błona śluzowa nosa i zatok schładza dopływającą do nich krew – to jeden z elementów chłodzenia mózgowia. Powinny więc sprawnie działać, być drożne i dobrze wentylowane. Problem w tym, że u najmłodszych dzieci są jeszcze nie do końca wykształcone.  Dorosły człowiek ma pięć par zatok, zaś w momencie narodzin – tylko trzy. Pozostałe wykształcają się ok. 6. roku życia, ale wciąż rosną, np. zatoka szczękowa kończy rozwój dopiero w 15. roku życia. Zatoki wyścielone są nabłonkiem pokrytym śluzem, którego zadaniem jest oczyszczanie. „Brudny” śluz jest usuwany z zatok do przewodu nosowego przez wąskie przesmyki. Ujścia zatok mają średnicę nie większą niż 2 mm, dlatego nie trzeba wiele, aby uległy zatkaniu, gdy nastąpi obrzęk błony śluzowej. Przyczyn może być kilka (patrz ramka). Śluz wtedy gromadzi się, a w zatokach powstaje podciśnienie. Sprzyja ono wnikaniu do zatok obecnych w nosie drobnoustrojów.

Ostre zapalenie zatok przynosowych

Najczęściej dzieci chorują na ostre zapalenie zatok przynosowych. Przypomina ono przedłużającą się infekcję górnych dróg oddechowych. Pojawia się wydzielina z nosa, nos jest zatkany, dziecko ma podwyższoną temperaturę, dokucza mu kaszel, ból głowy albo rozpierający ból twarzy. Zapalenie zatok szczękowych łatwo pomylić z bólem zęba, a u najmłodszych – z ząbkowaniem. Gdy zapalenie ma ciężki przebieg, mogą puchnąć powieki, wydzielina z nosa zmienia się w ropną, a gorączka przekracza 39°C. Dziecko musi jak najszybciej trafić do lekarza. Często konieczne jest przeprowadzenie badań obrazowych. Pełny obraz daje tomografia komputerowa – pokazuje wszystkie zmiany, ujawnia też anomalie w budowie zatok i nosa – lub przesiewowe badania termowizyjne.

Jeżeli choroba ma łagodny przebieg, wystarcza leczenie objawowe. Najważniejsze jest przywrócenie drożności nosa – stosuje się leki obkurczające błonę śluzową. Większość dostępnych preparatów nie może być stosowana u dzieci poniżej 12. roku życia. Małym dzieciom przepisuje się więc leki recepturowe. Można też nawilżać nos izotonicznym roztworem NaCl i stosować inhalacje. W razie gorączki i bólów głowy podaje się środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe. Gdy zapalenie zatok ma cięższy przebieg albo objawy wskazują na bakteryjne podłoże choroby, konieczne jest za-stosowanie antybiotyku, przynajmniej przez 10-14 dni, czasami dłużej. Choroba trwa przeciętnie 3 tygodnie.

Przewlekłe zapalenie zatok

Jeżeli ostre zapalenie zatok przedłuża się powyżej 12 tygodni, mamy do czynienia z chorobą przewlekłą, która może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w nabłonku zatok i czasem wymaga leczenia operacyjnego. Jednak dotyka głównie dzieci z innymi obciążeniami, np. mukowiscydozą lub schorzeniami alergicznymi. Charakterystyczne są okresy zaostrzeń i remisji. W okresie zaostrzenia objawy są podobne do objawów w ostrym zapaleniu. Okresy remisji to stan podgorączkowy, bóle głowy i uczucie zatkania nosa. Leczenie zachowawcze wymaga podania antybiotyku, jednak w tym wypadku bardzo ważne jest określenie czynników wywołujących chorobę. Jest to możliwe dopiero po pobraniu komórek z zatoki szczękowej lub z okolic ujścia zatok.

Co może być przyczyną zapalenia zatok

  • Infekcje wirusowe górnych dróg oddechowych.
  • Alergiczny nieżyt nosa (dotyka on około 10% dzieci poniżej 16. roku życia i utrzymuje się czasem przez cały rok).
  • Refluks żołądkowo-przełykowy.
  • Przerost migdałka gardłowego (najczęstsza przyczyna nawracających zapaleń zatok u dzieci).
  • Inne choroby, np. mukowiscydoza, niedobory immunologiczne.
  • Zmiany anatomiczne, np. skrzywienie przegrody nosa, nieprawidłowości w budowie zatok.

 

Katarzyna Przedpełska
konsultacja: dr n. med. Aneta Nitsch-Osuch

"Farmacja i Ja", październik 2010

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Raport (39 z 62) następny »
« poprzedni Raport (39 z 62) następny »
  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją lokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?
1 2