Witaminowa efemeryda
Profilaktyczna antyoksydacja
„Oksydanty", „antyoksydacja" i „stres oksydacyjny" to określenia, które stały się niezmiernie popularne. Zjawiska opisywane tymi słowami stanowią...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Melatonina
Wydzielana przez szyszynkę pochodna tryptofanu odpowiedzialna jest za działanie wewnętrznego zegara biologicznego. Melatoninę wykorzystuje się,...
Zapotrzebowanie na witaminę C wynosi około 60 mg na dobę. Problem w tym, że ludzki organizm jako jeden z nielicznych w przyrodzie musi pobierać ją z zewnątrz.
Witamina C jest typową żywieniową „efemerydą". Występuje w wielu produktach, głównie w owocach i warzywach, ale jest bardzo nietrwała. Jeśli więc jedząc sałatkę wyobrażamy sobie, że właśnie dostarczamy sobie potężną jej dawkę, to jesteśmy w błędzie.
„Uciekająca" witamina
Witamina C jest niezwykle nietrwałym, a bardzo potrzebnym związkiem. Kwas askorbinowy jest bowiem niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tkanki łącznej, w tym do syntezy kolagenu. Uczestniczy w wytwarzaniu kwasów żółciowych, wchłanianiu żelaza, syntezie hormonów kory nadnerczy i prawidłowym przebiegu reakcji immunologicznych. Jego niedobór, niegdyś powszechny w czasie stosowania jednostronnej diety podczas wypraw dalekomorskich, dawał objawy szkorbutu, co należy wiązać z uszkodzeniem funkcji tkanki łącznej poprzez upośledzenie syntezy jej podstawowego białka - kolagenu.
Witamina C jest też termolabilna. Oznacza to, że gotowanie, smażenie czy duszenie półproduktów roślinnych zmniejsza jej zawartość nawet o 75%! Warzywa „z wody" zawierają jej znacznie mniej nie tylko z powodu wysokiej temperatury, ale i jej „rozcieńczenia" w roztworze z całego garnka. Teoretycznie ważnym źródłem witaminy C mogłyby być ziemniaki, ale właśnie z powodu ich gotowania w wodzie, którą następnie się wylewa, nie mogą być jedynym jej źródłem. Dlatego gotowanie warzyw na parze jest bardziej korzystne.
Askorbinaza kontra kwas askorbinowy
Żeby nie dopuścić do utraty witaminy C z produktów żywnościowych, trzeba umiejętnie się z nimi obchodzić, ponieważ nawet tlen zawarty w powietrzu niszczy skutecznie jej zasoby w roślinach. Jej utratę powoduje np. suszenie, głównie dlatego, że trwa długo i polega na ekspozycji na tlen zawarty w powietrzu. Ten zaś zmniejsza zawartość witaminy C w owocach i warzywach nawet o 90%.
Większość przygotowywanych przez nas sałatek, które uważamy za „bomby witaminowe" zawiera w rzeczywistości niewiele witaminy C, choć produkty, z których są przyrządzane charakteryzują się jej wysoką zawartością. Dzieje się tak dlatego, że w ciągu kilkunastu minut - krojenia, miksowania, mieszania - niszczy się jej zasoby, pozostawiając śladowe ilości. Po prostu tak znacznie rozdrobniona struktura produktu roślinnego niebywale zwiększa swoją powierzchnię - obszar, na którym może zachodzić reakcja chemiczna, a mieszanie dodatkowo bardzo ją „napowietrza". Przez to dostarcza agresywnego tlenu i degradacja witaminy C przebiega dalej już niemal lawinowo.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że niektóre warzywa, np. ogórek, są naturalnym, bogatym źródłem aktywnej askorbinazy, czyli enzymu rozkładającego kwas askorbinowy. O ile zatem sałatka z samych pomidorów ma wiele witaminy C, to już miks pomidorowo-ogórkowy po krótkim czasie może zawierać jej już niewiele!
Eliksir noblisty
Niektórzy uważają, że w sytuacjach stresu, infekcji zapotrzebowanie na witaminę C jest większe. Do medycznych legend przeszło lansowane przez noblistę Linusa Paulinga stosowanie kwasu askorbinowego w megadawkach. Wierzył, że to jemu zawdzięczał długowieczność, a żył bez mała 100 lat. Czy rzeczywiście była to zasługa witaminy C, tego nie wiemy, ale z pewnością każdy, kto chciałby powtórzyć ten wyczyn stosując jedynie naturalne jej źródła, miałby nie lada kłopot.
Czy wiesz, że...
Ludzie i niektóre zwierzęta (małpy, świnki morskie, nietoperze i ptaki) muszą otrzymywać kwas askorbinowy w gotowej postaci. Co ciekawe, organizmy wielu gatunków zwierząt nie mają takich wymagań, ponieważ mogą syntetyzować go z powszechnie dostępnych w przyrodzie węglowodanów (z glukozy!). Człowiek zaś powinien spożywać zazwyczaj około 75-100 mg witaminy C na dobę.
dr n. med. Krzysztof Wojciechowski
„Farmacja i ja”, luty 2008
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
To szkodliwe rodzić podczas chemioterapii?
Belgijscy badacze wykazali, że dzieci urodzone przez kobiety podczas leczenia farmakologicznego nowotworu nie... - Mięśniak macicy - najczestszy nowotwór narządów płciowych kobiet
- Nowe urządzenie do badania serca
- Od dziś nowe przepisy ustawy
- Które leki ze stratą w 2011?
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




