Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Temat numeru

Układ odpornościowy. Niestrudzony strażnik zdrowia

- 2010-10-01
Układ odpornościowy. Niestrudzony strażnik zdrowia Powieksz
Wystarczy 4-5 razy wybrać się na półgodzinny spacer, rowerową wycieczkę lub na aerobik

Problemy z nogami

Każdego roku wykonują kilka milionów kroków, dźwigając ciężar całego ciała. To ogromna codzienna praca. Nic więc dziwnego, że do apteki zgłasza się...

Naświetlanie w Skandynawii

Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.

Diagnostyka XXI wieku

Nie ma dziś części ciała, której nie można obejrzeć w najdrobniejszych szczegółach.  Dzięki niezwykłemu postępowi, jaki dokonał się w tej...

Organizm stale narażony jest na kontakt z chorobotwórczymi drobnoustrojami. Środowisko roi się od wirusów, bakterii, grzybów, pierwotniaków. Do tego w nas samych wciąż pojawiają się obumarłe lub uszkodzone komórki oraz produkty przemiany materii, które trzeba usunąć. Wszystkim tym, co może nam szkodzić, zajmuje się układ immunologiczny. Nigdy nie odpoczywa. Jeżeli akurat nie walczy i nie pokonuje zagrożeń, to znajduje się w stanie gotowości. Jemu zawdzięczamy zdrowie.

W momencie narodzin nasza odporność znajduje się w powijakach. Rodzimy się tylko z odpornością nieswoistą, tzw. dziedziczną, której narzędziami są m.in. skóra i błony śluzowe i ich wydzieliny, łzy, mocz. Stanowią one uniwersalne bariery przeciwko drobnoustrojom, jednak nie są wystarczające. Prawdziwa odporność, zabezpieczająca przed konkretnymi zagrożeniami (np. rotawirusami) rozwija się później, w „trakcie walki”, czyli po zetknięciu się z drobnoustrojami – wskutek choroby lub szczepienia.

W życiu płodowym otrzymujemy od matki jej zalążek, tzw. odporność bierną. Przez łożysko przenikają do rozwijającego się płodu wybrane przeciwciała – immunoglobuliny G (IgG). To one chronią noworodka tuż po narodzinach. Jego przewód pokarmowy w momencie narodzin jest zupełnie jałowy. Wraz z pokarmem matki do jego organizmu przedostają się białka odpornościowe (m.in. laktoferyna) oraz prebiotyki, czyli węglowodany sprzyjające rozwojowi korzystnych bakterii probiotycznych w jelitach. W mleku matki znajdują się także selen i beta-karoten, które unieszkodliwiają wolne rodniki.

Kształtowanie się systemu odpornościowego trwa kilka lat. W dojrzałym wieku odporność stopniowo maleje. Zmniejsza się sprawność fizyczna organizmu, a wszystkie układy coraz gorzej ze sobą współpracują. Dlatego ludzie starsi częściej chorują, są również bardziej podatni na zachorowanie na raka, bo układ odpornościowy nie jest w stanie usuwać komórek nowotworowych. O zaburzeniu pracy układu immunologicznego świadczą powtarzające się długotrwałe in-fekcje, następujące po nich powikłania, spadek masy ciała, zaburzenia hormonalne, depresja, zespół przewlekłego zmęczenia, szorstkość skóry, wypadanie włosów.

Jak działa system obronny

Układ odpornościowy nie stanowi wyizolowanej struktury, jest zintegrowany z układem krwionośnym, nerwowym i układem wydzielania wewnętrznego. Jego komórki są w całym organizmie.

Szpik kostny – w nim powstają komórki krwi

Zawarte w nim komórki macierzyste różnicują się w niezbędne dla zdrowia i życia komórki krwi: czerwone krwinki (erytrocyty), białe krwinki (leukocyty) oraz płytki krwi. Właśnie krwinki białe są zasadniczą częścią układu immunologicznego. W organizmie rozprowadzane są naczyniami układu limfatycznego.

Układ limfatyczny – tu zachodzą reakcje odpornościowe

Składa się z naczyń i węzłów chłonnych, zbudowanych głównie z tkanki limfoidalnej, w której krążą komórki odpornościowe (m.in. limfocyty), oraz śledziony. Włosowate naczynia chłonne drenują wszystkie tkanki organizmu. Zbierają z przestrzeni międzykomórkowych limfę (powstaje z przesączania się osocza z włosowatych naczyń krwionośnych) i przenoszą ją do żył. Limfa, zawierająca limfocyty i produkty metabolizmu wydalane przez komórki, ponownie staje się częścią krwi.
Węzły chłonne filtrują limfę, oczyszczając ją z ciał obcych i produktów przemiany materii. Podczas zakażeń lub stanów zapalnych mogą się mocno powiększać. Znajdują się na szyi, pod pachami, w pachwinach, w wyrostku robaczkowym i migdałkach. Z przepływającej przez nie limfy wychwytują drobnoustroje chorobotwórcze, komórki rakowe, substancje obce i unieszkodliwiają je.

Śledziona – główny narząd limfatyczny

Leży pod przeponą, w lewym podżebrzu. Magazynuje krew, oczyszcza ją z obcych substancji. Bierze udział w wytwarzaniu przeciwciał, produkuje także część limfocytów i monocytów. Jest pobudzana przez antygeny, które dostały się prosto do krwi.

Grasica – kształtuje odpowiedź immunologiczną

Leży tuż za mostkiem. Powiększa się tylko do momentu osiągnięcia przez człowieka dojrzałości płciowej. Przez resztę życia zmniejsza się w różnym tempie; np. ciąża lub stres przyspieszają jej zanik. Wydziela wiele czynników określanych mianem hormonów, m.in. tymozynę, tymulinę, tymopentynę, tymostymulinę, grasiczy czynnik humoralny. W grasicy dojrzewają limfocyty T.

Pierwsza linia frontu

Tworzą ją nieswoiste mechanizmy odpornościowe. Gdy bakterie lub wirusy usiłują dostać się do organizmu, napotykają najpierw mechaniczne bariery, które stanowią skóra i błony śluzowe, pokrywające jamy ciała (usta, otwory nosowe, oczy, ujście cewki moczowej, pochwę, odbytnicę). Zatrzymują one cząsteczki obcego pochodzenia. Pomagają im w tym naturalne wydzieliny. W pocie i łoju, które pokrywają skórę, znajdują się kwas mlekowy i kwasy tłuszczowe. Stwarzają one kwaśne środowisko, które ogranicza rozwój bakterii. Bakteriobójcze składniki (np. lizozym) są także we łzach, ślinie, wydzielinie z nosa, w moczu i spermie. Z bakteriami doskonale radzi sobie również żołądek, który oprócz enzymów trawiennych wydziela kwas solny. Dzięki niemu niszczy drobnoustroje, które dostały się do organizmu wraz z jedzeniem. Usuwaniu intruzów służą także kaszel i kichanie, wywoływane przez stały ruch rzęsek na powierzchni błon śluzowych. 


  • Komórki fagocytujące. Jeżeli antygeny przenikną głębiej, uruchamiane są kolejne mechanizmy odporności nieswoistej. Do ataku przystępują komórki żerne, czyli fagocyty. Pochłaniają one komórki bakterii, wirusów lub grzybów w tzw. procesie fagocytozy. Fagocyty to krwinki białe, wytwarzane w szpiku kostnym – monocyty, makrofagi i granulocyty. Żyją krótko – 3-5 dni; najkrócej monocyty, dłużej makrofagi. Najwięcej znajduje się ich we krwi, ale są też w tkance łącznej, węzłach chłonnych, śledzionie, płucach, wątrobie. Gdy pojawia się stan zapalny, przenikają do tkanek i gromadzą się w jednym rejonie, aby jak najskuteczniej zwalczać drobnoustroje. Otaczają wrogą cząsteczkę, wchłaniają ją i trawią. Część antygenu fagocyty prezentują limfocytom i w ten sposób włączają się w dalszą walkę, czyli swoistą odpowiedź immunologiczną.
  • Interferony. To białka, które wytwarzane są przez komórki odpornościowe w razie ataku wirusa. Interferon pokrywa powierzchnię niezakażonej komórki, tworząc barierę ochronną przeciw wirusowi.
  • Układ dopełniacza. Współpracuje z komórkami żernymi. To dodatkowy system obronny, składający się z kilkudziesięciu rozmaitych białek. Na co dzień jest mało aktywny, zaczyna działać, gdy pojawiają się antygeny. Błyskawicznie sam rozpoznaje wroga lub czeka na sygnał dany przez przeciwciała. Elementy dopełniacza przyczepiają się do antygenów i ułatwiają komórkom żernym wytropienie ich, uszkadzają ścianki wrogich komórek i niszczą je
  • Naturalne modulatory. Wspomagają działanie komórek odpornoś-ciowych. Interleukiny (rodzaj cytokin) działają jak sygnał alarmowy, przyciągają w miejsce zapalne limfocyty i komórki żerne. Jedna z nich, interleukina-1, powoduje podwyższenie temperatury ciała, tzw. gorączkę, co sprzyja niszczeniu drobnoustrojów. Wzrasta też wtedy stężenie laktoferyny, białka zawartego w ślinie, mleku kobiecym, łzach, wydzielinie błon śluzowych. Laktoferyna ważna jest w pierwszym etapie zakażenia. Wiąże się z cząsteczkami błony komórkowej i uniemożliwia przeniknięcie antygenu do komórki.

Swoisty układ odpornościowy precyzyjny jak zegarmistrz

Rozwija się dopiero podczas kontaktów z obcymi komórkami i przez całe życie podlega ciągłej adaptacji. Podstawą działania swoistego układu odpornościowego są limfocyty, krwinki białe produkowane w szpiku kostnym oraz przeciwciała (immunoglobuliny), potrafiące rozpoznać komórki patogenne. Najwięcej limfocytów jest w śledzionie, węzłach chłonnych i tkance chłonnej jelit. Wywołują odporność humoralną i komórkową.

  • Limfocyty B prosto ze szpiku wędrują do układu limfatycznego. Są bardzo zróżnicowane, aby zawsze znalazły się takie, które rozpoznają konkretny antygen.
  • Limfocyty T dojrzewają „po drodze” w grasicy, gdzie ulegają dodatkowemu podziałowi ze względu na funkcje, jakie mają do spełnienia. Wytwarzane są: cytotoksyczne limfocyty CD8 – rozpoznają i niszczą komórki zainfekowane; pomocnicze limfocyty CD4 – aktywują limfocyty B i komórki żerne z systemu odporności nieswoistej; limfocyty supresyjne – hamują nadmiernie aktywne komórki układu odpornościowego, a także limfocyty pamięci – przechowują informacje o antygenach. Niektóre limfocyty bezpośrednio niszczą wirusy lub komórki nowotworowe, dlatego nazywane są killerami.
  • Odporność humoralna. Gdy określone limfocyty B rozpoznają „pasujący” do nich antygen, szybko zaczynają się mnożyć, wytwarzając krótko żyjące klony. Klony te przekształcają się w komórki plazmatyczne, które produkują przeciwciała. Przeciwciała otaczają antygen i prezentują go komórkom żernym i limfocytom T, których zadaniem jest niszczenie patogenów. Trwa to kilka dni – czujemy się chorzy do czasu, aż punkt zapalny zostanie zlikwidowany. Niektóre limfocyty nie mają „przydziału”, są to tzw. komórki zerowe. Bezpośrednio unieszkodliwiają one antygeny, które zostały oznaczone już przez przeciwciała, a także komórki nowotworowe.
  • Odporność komórkowa. Uzupełnia odporność humoralną i znacznie zwiększa skuteczność działania całego systemu. Nie zawsze bowiem antygen jest osiągalny dla przeciwciał. W takim wypadku po prezentacji antygenu limfocyty produkują aktywne substancje – cytokiny, które pobudzają do działania inne komórki, głównie żerne. Gdy pobudzone komórki dostaną dodatkowy rozkaz za pośrednictwem kolejnej dawki cytokin, natychmiast pochłaniają antygeny i trawią do końca. W odpowiedzi komórkowej limfocyty unieszkodliwiają także własne, zainfekowane już (bądź zmienione nowotworowo) komórki. Otaczają je, dziurawią ich błonę komórkową i wtłaczają do ich wnętrza „uśmiercające” substancje. Z racji funkcji nazywane są limfocytami cytotoksycznymi. Odporność komórkowa ma duże znaczenie w zwalczaniu infekcji wirusowych i profilaktyce chorób nowotworowych.

Jak można sobie pomóc

W dużej mierze od nas zależy, jak efektywnie będzie działać nasz układ odpornościowy. Jego skuteczność nie jest dana raz na zawsze. W podeszłym wieku zaczyna szwankować, co jest naturalnym objawem. Oprócz tego narażony jest na działanie szeregu czynników zewnętrznych, osłabiających jego siłę. Odporność upośledzana jest przez życie w zanieczyszczonym środowisku, nie służy jej powietrze pełne pyłu przemysłowego, chemikalia w domu i sztuczne konserwanty w jedzeniu. Szkodzi też promieniowanie ultrafioletowe. Gdy opalamy się w nadmiarze, maleje aktywność komórek zabójców, uszkodzeniu ulegają zdrowe komórki, mogą pojawić się komórki nowotworowe. Aż 50% zdrowia zależy od trybu życia, jaki prowadzimy. Stres i przepracowanie, brak czasu na wypoczynek oraz siedzący tryb życia osłabiają odporność. Podobnie działa niewłaściwy sposób odżywiania się – wysoko przetworzone posiłki, ubogie w witaminy i mikroelementy, a opływające w tłuszcz i bogate w cukier. A przy tym nie stronimy od używek, papierosów i alkoholu. Odpowiednimi działaniami możemy stworzyć odporności lepsze warunki do działania i opóźnić starzenie się całego układu.
Szczepionki to dziś codzienność

Zabezpieczają przed długą listą chorób, poczynając od chorób wieku dziecięcego, albo przynajmniej sprawiają, że chorujemy lżej, bez powikłań. Szczepienia dzieli się na rutynowe i ze specjalnych wskazań. Te pierwsze są obowiązkowe i bezpłatne, przeprowadzane zgodnie z kalendarzem szczepień zatwierdzonym przez Ministerstwo Zdrowia. Pierwszą szczepionkę dziecko otrzymuje w ciągu 24 godzin od narodzin, ostatnią – w 19. roku życia. Inne szczepienia, już odpłatne, przyjmuje się w razie potrzeby, np. przed wyjazdem do krajów strefy międzyzwrotnikowej, przy sezonowym zagrożeniu wirusem grypy, przeciwko wirusowym zapaleniom wątroby.

Szczepienie polega na podaniu preparatu zawierającego antygen chorobotwórczego drobnoustroju. To wystarcza do podjęcia reakcji obronnej – organizm wytwarza przeciwciała, które zapewniają długotrwałą odporność przeciwko danej chorobie zakaźnej. Zewnętrznym objawem działania szczepionki może być tzw. odczyn poszczepienny, czyli podwyższona temperatura ciała, bóle mięśni, złe samopoczucie, wysypka lub zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, utrzymujące się od kilku godzin do 2-3 dni. 


Szczepionki żywe zawierają bakterie żyjące, ale pozbawione naturalnej zjadliwości, tzw. atenuowane. Bakterie są osłabione, ale na tyle silne, że wywołują odpowiedź immunologiczną. Mniej skuteczne są szczepionki inaktywowane, z drobnoustrojami wcześniej zabitymi. Dlatego produkowane są też szczepionki rekombinowane, w których wybrane antygeny niebezpiecznych drobnoustrojów przenosi się do mniej szkodliwych. Wygodne w stosowaniu są szczepionki poliwalentne, w których łączone są antygeny kilku drobnoustrojów, wywołujące różne choroby. Tak jest ze szczepionką DTP, zabezpieczającą przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Szczepionki podaje się zwykle w kilku dawkach, w określonych odstępach czasu, dlatego leczenie uodporniające trwa zwykle długo. Zawsze przepisuje je lekarz.

Przeciwwskazaniem do stosowania szczepionki może być nadwrażliwość na jej składniki (np. jajko kurze lub środki konserwujące), choroby przewlekłe (np. nowotworowe, z autoagresji) oraz ciąża.

Leki pobudzające układ odpornościowy do pracy

Leki te stosuje się w określonych sytuacjach, gdy organizm nie radzi sobie z zewnętrznymi zagrożeniami. Np. zastosowanie mogą mieć cytokiny, m.in. interleukiny, interferony, które zwykle organizm wytwarza sam. Są to tzw. immunomodulatory endogenne. Teraz są wytwarzane dzięki inżynierii genetycznej. Regulują one wzrost i aktywność komórek odpornościowych. W poważniejszych przypadkach niedoborów odporności stosuje się preparaty immunoglobulin. Można też wykorzystywać sztuczne immunomodulatory. Jednym z najczęściej stosowanych jest izoprynozyna. Łatwo wchłania się z przewodu pokarmowego i szybko ulega metabolizmowi. Pobudza do aktywności makrofagi i komórki „natural killer”. Popularne są także: lewamizol i cymetydyna.

Jedzmy z głową i… w domu

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nasz sposób odżywiania diametralnie się zmienił – jemy tłusto, słodko i coraz więcej. Rzadko wybieramy posiłki przygotowywane od początku do końca przez nas samych, częściej produkty typu fast food, z długim terminem przydatności do spożycia, wymagające tylko podgrzania w kuchence mikrofalowej lub rozpuszczenia w gorącej wodzie. Tłumaczymy się brakiem czasu i wygodą przygotowania, jednak w ostatecznym rozliczeniu ten komfort obraca się przeciwko nam. Odżywcza wartość takich posiłków jest znikoma, a nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje stałych dostaw dobrej jakości białka, zdrowych tłuszczów i węglowodanów złożonych. Jedzenie powinno też zawierać odpowiednie ilości witamin i składników mineralnych. Sięgając po gotowe posiłki, nie wiemy, co w sobie kryją. Nawet jeśli informacja o składnikach widnieje na opakowaniu, rzadko ją czytamy. Najprostszą metodą, aby mieć wpływ na to, co się je, jest gotowanie posiłków w domu, w miarę możliwości ze świeżych składników (więcej o diecie wzmacniającej odporność na str. 58).

Bakterie, które wzmocnią, czyli probiotyki

W przeciwieństwie do innych bakterii nie wywołują chorób. Żyją w przewodzie pokarmowym i stanowią jego naturalną mikroflorę. Konkurują ze „złymi” bakteriami i wypierają je z organizmu. Regulują trawienie, ułatwiają usuwanie zbędnych produktów przemiany materii. Niektóre szczepy dodatkowo zwiększają wytwarzanie przeciwciał, np. bakterie kwasu mlekowego stymulują produkcję przeciwciał IgA. Dodawane są do jogurtów. Można też kupić preparaty probiotyczne w aptece, są dostępne bez recepty, w postaci zawiesin lub kapsułek.

Witaminy ze słoiczka uzupełnią dietę

Rzadko kiedy nasz codzienny jadłospis w pełni pokrywa zapotrzebowanie na witaminy i mikroelementy. System immunologiczny potrzebuje ich stale, zaś w porach, kiedy zagrażają nam infekcje, to zapotrzebowanie jeszcze wzrasta. Warto wtedy sięgnąć po preparaty z apteki, które uzupełnią braki. Duże znaczenie mają witaminy A, C i E. Wszystkie one są silnymi przeciwutleniaczami, chronią organizm przed wolnymi rodnikami, które mogą uszkadzać zdrowe komórki i przyspieszać proces starzenia się lub tworzenia nowotworów. 

  • Witamina C zwiększa przyswajalność żelaza, które warunkuje produkcję komórek krwi na właściwym poziomie i chroni przed niedokrwistością. Pobudza wzrost i sprawność limfocytów, a przy tym także produkcję interferonu. Ma więc duże znaczenie dla walki z chorobami wirusowymi. Ułatwia gojenie się ran.
  • Witamina A wspomaga proces odnowy komórek nabłonka skóry, czyli pierwszej bariery ochronnej, przed drobnoustrojami. Jej niedobór sprzyja uszkodzeniu nabłonka, co może doprowadzić także do częstszych infekcji dróg oddechowych, stanów zapalnych przewodu pokarmowego i moczowego.
  • Witamina E wzmacnia błony komórkowe, dzięki czemu stają się one mniej przepuszczalne. Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, zwiększa aktywność białych krwinek. Zapobiega utlenianiu się witaminy A (często są sprzedawane w duecie) oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3.
    Rzadziej myślimy o niedoborach składników mineralnych, a dla prawidłowego działania systemu odpornościowego są także niezbędne.
  • Żelazo zapobiega niedokrwistości, jest potrzebne do wytwarzania krwinek, zapewnia prawidłowe dotlenienie krwi;
  • Magnez zwiększa odporność na stres, usprawnia pracę układu krążenia;
  • Cynk wspomaga rozwój limfocytów, przyspiesza gojenie się ran, chroni przed wnikaniem do organizmu ołowiu i kadmu;
  • Selen wzmacnia odporność tkanek na uszkodzenia, przyspiesza neutralizację metali ciężkich, które znajdują się w organizmie, powoduje wzrost liczby cytokin, uczestniczy w powstawaniu przeciwciał (więcej o mikro- i makroelementach na stronie 58).

Ruch i relaks poprawią nastrój i pobudzą limfocyty

O tym, że ruch to zdrowie, wiemy wszyscy, tylko mało kto się do tego stosuje. Tymczasem regularna aktywność fizyczna nie tylko poprawia samopoczucie, ale cofa zegar biologiczny. Ma też ogromne znaczenie dla wzmocnienia odporności. Przede wszystkim skutecznie rozładowuje stres, który osłabia siły obronne organizmu. Sprawia, że serce i cały układ krążenia pracują dużo wydajniej, organizm jest lepiej ukrwiony i dotleniony. Wydajniej pracują też organy wewnętrzne. Ma to proste przełożenie na funkcjonowanie układu immunologicznego. Wzrasta produkcja i aktywność limfocytów, immunoglobulin G i M, podnosi się poziom interleukiny, za pomocą której komórki obronne się porozumiewają.

Należy również zapewnić organizmowi odpowiednią ilość snu. Jest on niezbędny dla zachowania dobrej kondycji fizycznej oraz psychicznej. Optymalna ilość snu dorosłej osoby na dobę to 7-8 godzin. Kto regularnie zarywa noce i sypia mniej niż 6 godzin dziennie, osłabia system odpornościowy. Na dodatek równie ważna jest jakość snu. Powinniśmy zapewnić sobie wygodne łóżko, wietrzyć sypialnię, nie objadać się późno wieczorem i nie oglądać horrorów tuż przed zaśnięciem.
Zbawienne kąpiele

Woda od wieków uznawana jest za lek na wiele dolegliwości. Nie oznacza to, że wskazane jest długotrwałe wysiadywanie w domowej wannie wypełnionej gorącą wodą. Taki „zabieg” w chlorowanej wodzie, z dodatkiem agresywnych kosmetyków, może tylko pozbawić skórę ochronnego płaszcza lipidowego. Zdecydowanie lepsze są natryski, gimnastyka w wodzie, zabiegi pod silnym strumieniem (np. bicze szkockie) i kilkuminutowe kąpiele w ziołach lub połączone z delikatnym masażem. Tego rodzaju zabiegi pobudzają krążenie krwi i chłonki, poprawiają ukrwienie skóry, przyspieszają przemianę materii i ułatwiają usuwanie szkodliwych metabolitów.


ROZMOWA Z DR N. MED. MAŁGORZATĄ PAC Z KLINIKI GASTROLOGII, HEPATOLOGII I IMMUNOLOGII CENTRUM ZDROWIA DZIECKA W WARSZAWIE O ODPORNOŚCI DZIECI I DOROSŁYCH


Wprawdzie odporność kształtuje się przez całe życie, ale jednak decydujące są pierwsze lata. Czy możemy mieć wpływ na to, by dzieci w przyszłości cieszyły się dobrym zdrowiem?

Dziecko rodzi się z określonym stanem odporności, a raczej jej brakiem, i potrzeba wielu miesięcy, a nawet lat, aby ten układ dojrzał i funkcjonował tak jak u osoby dorosłej. Mamy dziś sposoby, którymi możemy wpływać na układ immunologiczny, i stosujemy je głównie w pierwszych latach życia dziecka. To programy szczepień ochronnych. Są one ułożone tak, aby szczepienia trafiały na odpowiednie etapy rozwoju dziecka i odnosiły jak najlepszy skutek. Stymulujemy układ do produkcji swoistych przeciwciał, skierowanych przeciwko określonym antygenom wirusowym i bakteryjnym.

A co mogą zrobić rodzice, aby także wspomagać odporność?

Istotnym elementem są szczepienia ochronne. Ponadto znaczenie ma naturalne karmienie niemowlęcia, zwłaszcza w pierwszym półroczu życia. Wraz z pokarmem kobiecym dostarczane są wydzielnicze przeciwciała w klasie IgA, wspomagające organizm dziecka w walce z zakażeniami. To jest prawda powtarzana od lat, że dzieci karmione piersią rzadziej chorują. Oprócz zbilansowanej diety ważnym elementem zdrowia jest aktywność fizyczna dziecka, ruch i spacery na świeżym powietrzu, niezależnie od pogody. Ograniczenia stanowi bardzo niska lub bardzo wysoka temperatura. Należy dbać o to, aby dzieci nie stawały się biernymi palaczami i nie przebywały w dusznych, zadymionych pomieszczeniach. Duże znaczenie ma właściwe ubieranie dziecka stosownie do aury. W praktyce sprawdza się ubieranie na tzw. cebulkę. Łatwo wtedy dostosować strój do pogody. Warto przy tym zaznaczyć, że aktywność na świeżym powietrzu jest wskazana dla osób w każdym wieku. Oczywiście wszystko to dotyczy zdrowej populacji, bo u chorych z pierwotnymi niedoborami odporności takie postępowanie nie będzie wystarczające, nie skoryguje defektu i nie cofnie choroby.

Po czym poznać, że dziecko może mieć pierwotne niedobory odporności i że nie są to zwykłe infekcje?

Każde dziecko, zwłaszcza uczęszczające do żłobka lub przedszkola, ma prawo chorować kilka razy w roku. Na wzrost częstości zakażeń wpływają: niedożywienie, pobyt w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, starsze rodzeństwo, współistniejąca alergia, choroby przewlekłe układu oddechowego lub krążenia.

Kiedy należy zatem myśleć o niedoborach odporności i specjalistycznej diagnostyce?

Opracowano listę 10 ostrzegawczych objawów sugerujących pierwotne niedobory odporności. Należą do nich m.in. nawracające zapalenia płuc, zatok, uszu, uogólnione zakażenia, konieczność długotrwałej antybiotykoterapii. Jeżeli dziecko choruje częściej niż 6-8 razy w roku, ma ciężkie, trudno leczące się zakażenia, powinno zostać skierowane do specjalisty. Ważnym momentem diagnostycznym jest ocena obciążeń ciężkimi zakażeniami i zgonami dzieci w rodzinie.

Czy pierwotne niedobory odporności to choroba na całe życie?

Wrodzone niedobory odporności występują dość rzadko. Na szczęście większość z nich nie wymaga agresywnego leczenia, jedynie obserwacji. Przedmiotem szczególnej uwagi są defekty odporności związane z niedoborami przeciwciał odpornościowych, a przede wszystkim ciężkie złożone niedobory odporności. Predysponują one do ciężkich, zagrażających życiu zakażeń. Wymagają szybkiej diagnostyki i leczenia, w tym również długotrwałej profilaktyki antybiotykowej. W defektach produkcji przeciwciał stosuje się przetoczenia preparatów immunoglobulin. Dzieci z ciężkimi złożonymi niedoborami odporności wymagają przeszczepienia szpiku kostnego.

O odporność dzieci dbamy aż do przesady, natomiast o swojej pamiętamy znacznie rzadziej. Czym szkodzimy sobie najbardziej?

Odpowiem trywialnie – niezdrowym trybem życia. Ale tak rzeczywiście jest. Najgorsze jest palenie papierosów oraz przebywanie w pomieszczeniach, w których inni palą. Dym z papierosów niszczy nabłonek dróg oddechowych. Nie spełnia on wtedy swojej funkcji, czyli nie broni dostępu bakteriom i wirusom. Źle na nas działa samo przebywanie w dusznych, niewietrzonych pomieszczeniach, nawet jeśli tam nie palimy. Negatywnie wpływa stres, bez względu na to, co go wywołuje.

Mamy coraz więcej szczepionek spoza kalendarza szczepień, które mają wzmacniać naszą odporność przeciwko wciąż nowym chorobom. Jednak dużo jest też głosów przeciwnych szczepieniom. Kogo słuchać?

Szczepienia ochronne to najlepsza forma profilaktyki. Chciałabym przytoczyć tu przykład szczepień przeciwko bakterii Haemophilus influenzae, powodującej ciężkie choroby inwazyjne, w tym posocznicę i zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Kilkanaście lat temu jej nosicielami było ok. 60% dzieci w wieku przedszkolnym. Od kilku lat szczepienie przeciwko Haemophilus influenzae należy do szczepień obowiązkowych, co pozwoliło na zmniejszenie jej nosicielstwa w populacji. Ten sam problem dotyczy szczepień przeciwko pneumokokom – dziś dla większości dzieci zalecanych, natomiast dla grup ryzyka obowiązkowych. Do grup ryzyka należą pacjenci z niedoborami odporności, chorobami alergicznymi, astmą oskrzelową, chorobami układu krążenia i układu oddechowego. Szczepienia przynoszą wymierne korzyści. Dzięki nim zyskujemy odporność populacyjną. Na szczepieniu dzieci zyskują też dorośli, np. dzieci nie zarażają dziadków.

Szczepionki przyjęte w dzieciństwie nie uodporniają na całe życie, po kilkunastu latach ta nabyta odporność się zmniejsza. Teraz dużo i dzieci, i dorosłych choruje na krztusiec.

Wynika to m.in. z faktu, że przed laty szczepiono dzieci tylko w pierwszych latach życia. Poza tym, niecała populacja była szczepiona, z uwagi na odczyny po podaniu szczepionki pełnokomórkowej oraz z powodu nasilonej migracji. Od kilku lat dysponujemy szczepionkami bezkomórkowymi, o mniejszej reaktogenności. Ponadto modyfikacji uległ Program Szczepień Ochronnych (wprowadzono szczepienie przed pójściem do szkoły), zarejestrowano nowe szczepionki o zmniejszonej zawartości komponenty krztuścowej.

Coraz częściej dotykają nas tzw. choroby z autoagresji. Czy wiadomo, dlaczego tak się dzieje?

Rozróżniamy trzy grupy nieprawidłowości, dotyczące układu immunologicznego. Pierwsza, gdy nie spełnia on swojej funkcji z powodu niedoboru przeciwciał lub komórek odpornościowych. Druga, gdy organizm nadmiernie reaguje na czynniki zewnętrzne (alergia), oraz trzecia – gdy atakuje własne komórki (choroby autoimmunizacyjne). Trudno jednoznacznie określić przyczynę tej trzeciej grupy chorób. Nie udowodniono zależności pomiędzy szczepieniami a występowaniem określonych chorób autoimmunizacyjnych. Część z nich ma określone podłoże genetyczne (znane są mutacje genowe), niektóre współistnieją z niedoborami odporności.

Katarzyna Przedpełska

konsultacja: dr n. med. Małgorzata Pac

"Farmacja i Ja", wrzesień 2010

Komentarze czytelników (0)

Dodaj komentarz

« poprzedni Temat numeru (22 z 44) następny »
« poprzedni Temat numeru (22 z 44) następny »

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją llokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?

Kalendarz farmaceuty

ważne informacje dla farmaceutów,
kierowników aptek, właścicieli...

Napisz do nas jeśli...

  • chcesz zostać współpracownikiem
    naszego magazynu,
  • masz uwagi jakie zmiany
    wprowadzić,
  • możesz zaproponować
    tematy do kolejnych numerów.
Czekamy na Wasze listy!
1 2 3 4
  • Praca
  • Awanse
  • Ogłoszenia
  1. Awanse farmaceutów
    Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
  1. Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
    Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy...
  2. Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
  3. Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Zobacz wszystkie ogłoszenia
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.

Polecane produkty