Zdrowie intymne
Problemy z nogami
Każdego roku wykonują kilka milionów kroków, dźwigając ciężar całego ciała. To ogromna codzienna praca. Nic więc dziwnego, że do apteki zgłasza się...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Emocjonalna huśtawka
Psycholog Edyta Żółtowska-Górska o przełomowych momentach w życiu kobiety związanych ze zmianami hormonalnymi i towarzyszących im emocjach....
Zapalenia żeńskich narządów płciowych, zwanych strefą V, należą do najczęściej występujących infekcji, a, niestety, Polki niechętnie chodzą do ginekologa. Nieleczone infekcje mogą prowadzić do nawrotów, przewlekłych stanów zapalnych lub powikłań. Znajomość tego problemu jest ważna, bo pacjentki często pierwsze kroki po pomoc kierują do apteki.
Infekcje intymne to wciąż wstydliwy temat. Polki mogą godzinami rozmawiać o bólach kręgosłupa, zawrotach głowy, problemach z ustabilizowaniem ciśnienia, ale rzadko która nawet z bliską koleżanką rozmawia o dolegliwościach miejsc intymnych. Zapewne kryje się za tym obawa o posądzenie o brak higieny lub rozwiązłe życie intymne. Gdyby nie dokuczliwe objawy, większość chorych najchętniej udawałaby, że problem ich nie dotyczy. Wciąż bowiem pokutuje niesłuszny pogląd, że zakażenia narządów płciowych spowodowane są przede wszystkim częstymi kontaktami intymnymi.
A przecież powody mogą być różnorodne, np. osłabienie organizmu, antybiotykoterapia, korzystanie z publicznych toalet, sauny, basenu lub nawet zakażenia pooperacyjne. Niestety, wiele kobiet zwleka z wizytą u ginekologa. Problem nabiera szerszego wymiaru po uświadomieniu sobie, że wiele infekcji może mieć przebieg niemal bezobjawowy. Tak się dzieje np. w przypadku zakażenia wirusem HPV lub zapalenia rzęsistkowego.
Jak to działa
Im wcześniej kobieta rozpoczyna współżycie, tym większe ryzyko infekcji. Ale częstość zakażeń zależy także od wieku pacjentki. Największe ich prawdopodobieństwo jest w okresie intensywnego życia płciowego, zwłaszcza przy częstej zmianie partnerów. Jednak okres menopauzy także sprzyja zakażeniom, bo niedobór estrogenów powoduje zmniejszenie odczynu kwaśnego pochwy, osłabienie fizjologicznej flory bakteryjnej i atrofię nabłonka błony śluzowej pochwy.
Dolny odcinek żeńskich narządów płciowych, tj. srom, pochwa i szyjka macicy, jest skolonizowany przez liczne mikroorganizmy. Biocenoza pochwy ulega ciągłym zmianom w zależności od fazy cyklu miesiączkowego, a także zdarzeń zachodzących w życiu kobiety, np. ciąży, leczenia hormonalnego, okresu rozrodczości i menopauzy, zmiany partnera seksualnego lub operacji. W jednym gramie prawidłowej wydzieliny pochwowej znajdują się miliardy bakterii. Wbrew powszechnemu mniemaniu, nie są to tylko pałeczki kwasu mlekowego utrzymujące kwaśne środowisko pochwy (pH 4,5) utrudniające rozwój chorobotwórczych patogenów. Są tam także inne bakterie, zarówno tlenowe, jak i beztlenowe oraz substancje hamujące rozwój zakażeń, takie jak lizozym, laktoferyna, fibronektyna, białka dopełniacza i cynk.
Dodatkowym mechanizmem obronnym dolnego odcinka narządów płciowych jest wzrost stężenia przeciwciał w klasie IgA, migracja makrofagów oraz leukocytów do śluzu szyjkowego w odpowiedzi na drobnoustroje chorobotwórcze. Jednak czasem te mechanizmy obronne zawodzą i dochodzi do rozwoju infekcji.
Górny odcinek żeńskich narządów płciowych, który stanowią macica, jajowody, jajniki i przymacicza, jest jałowy (od piętra dolnego oddziela go szyjka macicy). Ale to nie oznacza, że jest wolny od zakażeń. Prowokować je mogą infekcje wstępujące, a także zakażenia pooperacyjne.
Fizjologiczna wydzielina czy upławy?
W narządach rodnych w okresie rozrodczym powstaje niewielka ilość fizjologicznej wydzieliny. Produkowana jest przez gruczoły przedsionkowe Bartholina i gruczoły błony śluzowej pochwy. W jej skład wchodzi też śluz szyjkowy. Jej ilość zwiększa się w okresie okołoowulacyjnym, w ciąży i podczas stosunku. Wydzielina zdrowej kobiety jest bezbarwna lub lekko biała, bezwonna, śliska w dotyku, czasem nieco kłaczkowata. Po wyschnięciu powinna przypominać lekko zażółcony krochmal.
Kobieta nie powinna odczuwać nadmiernego wypływania wydzieliny z pochwy. Jednak o nieprawidłowościach stanowi nie tylko objętość wydzieliny, ale też jej pozostałe cechy: konsystencja, zapach i zabarwienie. Upławy mogą być żółte, zielonkawe, brązowe, białawe, wodniste, serowate, ropne lub podbarwione krwią. Jeśli towarzyszy im świąd i pieczenie w pochwie, podłoże upławów jest zapewne infekcyjne. Należy podkreślić, że zakażenie wcale nie musi dotyczyć dolnego odcinka narządów płciowych. Upławy mogą występować także w zapaleniu błony śluzowej macicy, wodniakach jajowodu, nowotworach pochwy i macicy. Już sam wygląd patologicznej wydzieliny może sugerować podłoże problemu.
Gruczoły w niebezpieczeństwie
Najczęściej stan zapalny leżących wewnątrz warg sromowych większych gruczołów przedsionkowych Bartholina wywołują bakterie, głównie Escherichia coli, Proteus mirabilis, Bacteroides species lub Neisseria gonorrhoeae. Bakterie powodują stan zapalny, obrzęk, a zablokowanie odpływu wydzieliny z gruczołu przyczynia się do powstania ropnia, który może osiągać wielkość śliwki.
Choroba postępuje szybko. Objawia się bólem wargi sromowej. Pacjentka, odwiedzając aptekę, może się skarżyć na dolegliwości uniemożliwiające swobodne siedzenie. W ostrym stanie najlepszą metodą leczenia jest nacięcie i oczyszczenie ropnia, a czasem także założenie sączka. Przed zabiegiem warto doradzić pacjentce jako leczenie wspomagające nasiadówki z nadmanganianu potasu i działające miejscowo maści ściągające. Po zabiegu ważna jest troska o właściwą higienę i noszenie przewiewnej bawełnianej bielizny.
Jak choruje srom
Ze względu na bliskie sąsiedztwo sromu z odbytem i cewką moczową, srom jest szczególnie narażony na infekcje. Z tego samego powodu infekcjom intymnym często towarzyszy zapalenie pęcherza moczowego. Do zakażenia może dochodzić drogą kontaktów płciowych. Tak się dzieje choćby w przypadku opryszczki i kłykcin kończystych, częściej jednak jest to skutek urazów mechanicznych, nieprawidłowej higieny (także jej nadmiaru), a głównie toczącej się w pochwie infekcji.
Warto pamiętać, że objawy stanu zapalnego sromu mogą wywołać nie tylko bakterie, wirusy i grzyby, ale także pasożyty, np. owsiki, świerzb lub wszy łonowe. Dlatego zawsze przed wydaniem wspomagającego leczenie specyfiku, lepiej zapytać pacjentkę, czy odczuwa świąd także w okolicy odbytu i to głównie w godzinach nocnych i porannych. Potwierdzenie dolegliwości świadczy raczej o owsicy. Leczenie jest proste, ale niezbędna jest recepta na pyrantelum lub inny lek przeciwpasożytniczy.
Gdy do apteki przychodzi pacjentka, skarżąc się na objawy zapalenia sromu, warto ją zapytać, czy dolegliwości dotyczą tylko narządów płciowych zewnętrznych czy także czuje dyskomfort w pochwie. Istotne jest też, czy zauważyła lub wyczuła zmiany na sromie. Pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym, które zmieniają się w bolesne nadżerki, przemawiają za zakażeniem wirusem opryszczki. Chorobie może towarzyszyć gorączka, nietrzymanie moczu i bolesne powiększenie węzłów chłonnych pachwinowych (pacjentki opisują często, że wyskoczyły im guzy w pachwinie). 85% zakażeń wywołuje wirus HSV-1, a tylko około 15% HSV-2 odpowiedzialny za opryszczkę wargową. Opryszczka jest jedną z częstszych przyczyn nadżerek i z tego powodu stanowi czynnik zwiększający ryzyko zakażenia innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, np. HIV.
We wczesnej fazie leczenie polega na stosowaniu miejscowych leków przeciwwirusowych w postaci maści i kremów, a także odkażaniu zmian, aby nie doszło do zainfekowania innymi patogenami. Doustny acyklowir skraca okres zakaźności, przyspiesza zdrowienie i zmniejsza częstość nawrotów, ale nie eliminuje wirusa. Podobnie jak wirus powodujący opryszczkę wargową, HSV-1 przechodzi w stan latentny w zwojach nerwowych. W sprzyjających warunkach, jak choćby spadek odporności, przechłodzenie lub silny stres, ponownie daje o sobie znać. Jednak nawroty są zwykle łagodniejsze od ostrej fazy i przebiegają w takiej samej kolejności: pęcherzyki, nadżerki, strupki i gojenie. W okresie bezobjawowym HSV może być obecny w nabłonku i ulegać sekrecji z wydzieliną pochwową. Takie bezobjawowe pacjentki (i pacjenci) odgrywają znaczną rolę w szerzeniu zakażenia tym wirusem.
Inny wirus, HPV, także przenosi się drogą płciową. Wywołuje kalafiorowate narośla, różnej wielkości, zwane kłykcinami kończystymi. Są one skutkiem przerostu warstwy brodawkowatej skóry sromu, krocza i okolicy odbytu. W ich obrębie mogą tworzyć się ogniska dysplazji. Diagnozę lekarz stawia zwykle na podstawie badania przedmiotowego, ale bywa, że konieczne jest wykluczenie kiły, bo zmiany mogą przypominać kłykciny płaskie. Leczenie polega na usunięciu zmian roztworem podofiliny lub za pomocą koagulacji. Gdy pacjentka przyznaje, że ma narośla w okolicy sromu, warto taktownie przekonać ją do wizyty u ginekologa i leczenia, aby przerwać zakażanie partnerów. Terapia na własną rękę nie ma sensu. Podawanie preparatów łagodzących dolegliwości może jedynie wspomóc leczenie, ale go nie zastąpi.
Ból, pieczenie i obrzęk w okolicy sromu połączone z serowatymi upławami wskazują na infekcję grzybiczą. Warto wówczas zalecić pacjentce podmywanie się lub nasiadówki z naparu z rumianku lub Tantum rosa. Odpowiedni jest też napar z kory dębu o działaniu ściągającym i łagodzącym stany zapalne. Metody te wskazane są także jako wstępne zabiegi w niezbyt nasilonej infekcji bakteryjnej. Zakażenie grzybicze sromu wyleczy miejscowy preparat imidazolowy, np. klotrimazol w kremie, ale warto uprzedzić pacjentkę, że jeśli problem nie ustępuje po 2-3 dniach domowej kuracji, niezbędna jest porada lekarza, który zaleci globulki dopochwowe lub leki doustne (np. itrakonazol). Powodem obrzęku, zaczerwienienia i świądu sromu może być także alergia.
Reakcję uczulającą mogą wywołać proszki do prania, wkładki lub podpaski higieniczne, a nawet płyn do higieny intymnej. Często też uczulają prezerwatywy, a raczej środki służące do ich barwienia i perfumowania. Czasem winowajcą jest lateks, z którego są wykonane. Można dopytać pacjentkę, czy jest uczulona na kiwi (owoc ten należy do tej samej rodziny co drzewo kauczukowe, które wykorzystuje się do produkcji lateksu). Objawy uśmierzy unikanie kontaktu z alergenem, leki przeciwhistaminowe, a w nasilonych przypadkach maści z glikokortykosteroidem.
Pani magister, piecze, swędzi, boli…
Infekcje pochwy to najczęściej rzęsistkowica, grzybica i zakażenia bakteryjne. Trichomonas vaginalis, czyli rzęsistek pochwowy, jest wykrywany nawet u 70% kobiet w wieku rozrodczym. Do zakażenia dochodzi drogą intymnych kontaktów bez zabezpieczenia, a także wskutek wspólnego używania z chorym ręczników, przyborów do mycia oraz korzystania z wątpliwej czystości sauny, basenów lub toalet. Problem w tym, że zakażenie wywołuje często łagodne i niespecyficzne objawy. Kobieta skarży się najczęściej na szarą lub żółtoszarą wydzielinę z pochwy o mdłym zapachu. W badaniu z wziernikiem widoczne są drobne ubytki nabłonka pochwy i szyjki macicy.
Rzadko zdarzają się także bardzo ostre objawy, np. tak silny obrzęk pochwy i sromu, że uniemożliwia on badanie ginekologiczne. Trudno w tym przypadku doradzać pacjentce w aptece środki wspomagające. Zarówno dopochwowe globulki z pałeczkami kwasu mlekowego, jak i podmywanie się odpowiednimi środkami mogą jedynie wspomagać terapię, ale nie wyleczą infekcji. Niezbędna jest wizyta w gabinecie ginekologa (i leczenie metronidazolem przez 7 dni lub tynidazolem doustnie lub dopochwowo przez około 5 dni). Wydając metronidazol, należy przestrzec pacjentkę przed spożywaniem alkoholu, bo może wywołać reakcję disulfiramową. I koniecznie przy każdym choćby podejrzeniu infekcji intymnej należy poradzić pacjentce, aby nie piła alkoholu, a do czasu wyleczenia unikała seksu.
Gdy kobieta przychodzi do apteki i w pierwszej kolejności prosi o pomoc w leczeniu wyjątkowo przykrego świądu, to prawdopodobnie cierpi z powodu grzybicy. Swędzeniu towarzyszą białawe upławy. A jeśli wystąpienie dolegliwości poprzedzała antybiotykoterapia, leczenie steroidami lub pacjentka choruje na cukrzycę, rozpoznanie jest niemal pewne w stu procentach. Grzybica nazywana jest też kandydozą lub drożdżycą. Wywołują ją głównie grzyby Candida albicans. Ich obecność na skórze i błonach śluzowych nie jest niczym niezwykłym. Jednak spadek odporności może sprawić, że wymykają się spod kontroli systemu immunologicznego, doprowadzając do objawów chorobowych.
Infekcji sprzyja noszenie ciasnej i wykonanej z syntetycznych tkanin bielizny lub korzystanie z sauny. Podstawowe leki to wciąż dopochwowa nystatyna, klotrimazol lub inne preparaty zawierające mikonazol lub ekonazol. Leczenie w zależności od leku i nasilenia dolegliwości trwa od 3 do 7 dni. Coraz częściej lekarze sięgają także po leki doustne, np. flukonazol lub itrakonazol (wystarczy jedna lub dwie dawki leku). Warto uczulić pacjentkę, że leczyć powinien się także partner. To ważne, bo u mężczyzn objawy są zdecydowanie mniej nasilone, co może skutkować opóźnieniem lub rezygnacją z leczenia.
Waginozę bakteryjną rozpoznaje się, najczęściej wykluczając zakażenie drożdżakami i rzęsistkiem. Przyczyną jest przeważnie zachwianie równowagi flory bakteryjnej pochwy i spadek liczby pałeczek kwasu mlekowego oraz wzrost pH pochwy powyżej 4,5. Umożliwia to namnażanie się innych bakterii. Kobieta zwykle szybko szuka pomocy, ponieważ upławy mają rybi zapach nasilający się po stosunku, co jest dość krępujące. Upławy drażnią srom i są dokuczliwe. W niektórych przypadkach konieczne jest wykonanie posiewu i antybiogramu. Ginekolodzy zalecają doustne lub dopochwowe leki przeciwbakteryjne (metronidazol, klindamycyna), zwykle przez około 7 dni. Ważne jest także leczenie wspomagające. Pacjentce można doradzić używanie odpowiedniego płynu do higieny intymnej (przegląd popularnych preparatów na str. 14), stosowanie dopochwowych kapsułek probiotycznych, czopków dopochwowych z propolisem, podmywanie się dwa razy dziennie oraz noszenie bawełnianej, nieciasnej bielizny.
Im większa liczba partnerów seksualnych, tym większe ryzyko zakażenia Chlamydia trachomatis. Infekcja nie zawsze wywołuje objawy. Trzeba jednak być wyczulonym, gdy pacjentki zgłaszające się do apteki skarżą się na nietypowe upławy lub pieczenie podczas mikcji. Leczenie tej infekcji jest ważne, bo następstwem bywa niepłodność. Oprócz stosowania preparatów zleconych przez ginekologa polega ono na częstym podmywaniu sromu płynami do higieny intymnej, stosowaniu nasiadówek, czasem irygacji i oczywiście powstrzymaniu się od współżycia. Niezbędna jest także odbudowa prawidłowej flory bakteryjnej poprzez podawanie dopochwowo pałeczek kwasu mlekowego.
Zapalenie szyjki i błony śluzowej macicy
Najczęściej za infekcję o tej lokalizacji odpowiedzialne są Chlamydia trachomatis i Neisseria gonorrhoeae. Zakażenie może sugerować śluzowo-ropna wydzielina z kanału szyjki macicy, a także zaburzenia miesiączkowania. Rzadko występuje natomiast promienica. Mimo to warto o niej wspomnieć, ponieważ bakterie te stanowią fizjologiczną florę jamy ustnej, gardła i dróg rodnych. Zakażenie jest więc rodzajem infekcji endogennej. Do wystąpienia choroby niezbędne jest przerwanie ciągłości błony śluzowej. Prawdopodobnie predysponują do tego ciała obce, np. wkładka wewnątrzmaciczna. Promienica objawia się guzkami lub owrzodzeniami w szyjce macicy, a szerząc się na sąsiednie tkanki, może powodować powstanie przetok.
Rak szyjki macicy
Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, Human Papilloma Virus) jest szeroko rozpowszechniony. Występuje ponad 100 typów tego wirusa, z których większość nie stanowi poważnego zagrożenia. Jednak największy niepokój budzą te typy, które są odpowiedzialne za infekcje narządów moczowo-płciowych, a zwłaszcza zwiększanie ryzyka rozwoju nowotworów.
Szacuje się, że około połowy aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn ulega zakażeniu HPV. Co ważne, do transmisji wirusa może dojść, nawet gdy brak jakichkolwiek objawów zakażenia, jak choćby brodawek. Sprawę utrudnia fakt, że większość zakażeń wirusem HPV przebiega bezobjawowo. Na szczęście, większość zakażeń ustępuje samoistnie przy sprawnie działającym systemie immunologicznym. Jednak w przypadku zakażenia typami HPV 16, 18, 31 i 45 ryzyko rozwoju raka szyjki macicy lub innych nowotworów narządów moczowo-płciowych jest znaczące. Wirusy HPV 16 i 18 są odpowiedzialne za około 70% przypadków raka szyjki macicy, a typ 6 i 11 za około 90% przypadków brodawek narządów moczowo-płciowych. Dlatego tak ważna jest wiedza na temat szczepień przeciwko wirusowi HPV (więcej w ramce na sąsiedniej stronie). Z badań wynika, że pacjenci często bardziej wierzą farmaceucie niż lekarzowi. To dar, który można wykorzystać, aby przekonać pacjentki do wykonania tych szczepień, jeśli nie sobie, to przynajmniej nastoletnim córkom.
Zapalenia błony śluzowej macicy
Kobietę, która szuka pomocy z powodu bólu w nadbrzuszu, można zapytać, czy dokuczają jej także niewielkie krwawienia z macicy występujące bez związku z miesiączką. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, a chora ma też stan podgorączkowy, niezbędna jest wizyta u lekarza. Takie objawy mogą bowiem świadczyć o zapaleniu błony śluzowej macicy. Doraźnie środki o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym mogą jedynie złagodzić dolegliwości, ale żeby nie uśpić czujności pacjentki, lepiej ją poinformować, że powinna pójść do lekarza, a leki mają pomóc tylko doraźnie.
Stan zapalny w tej lokalizacji zdarza się najczęściej po zabiegach przezpochwowych, np. łyżeczkowaniu jamy macicy (na skutek poronienia, zabiegów diagnostycznych) lub histeroskopii. Szczególnie predysponuje do tego łyżeczkowanie z powodu poronienia, bo resztki jaja płodowego mogą stać się podłożem do rozwoju infekcji.
Przydatki w opałach
Zapalenie przydatków występuje najczęściej u młodych, aktywnych seksualnie kobiet, rzadziej po menopauzie, a wyjątkowo przed rozpoczęciem współżycia. Zapalenie dotyczy obu struktur: jajników i jajowodów, ze względu na ich bliskie sąsiedztwo. Problemem diagnostycznym są niecharakterystyczne objawy, które sprawiają trudności w różnicowaniu z zapaleniem wyrostka lub ciążą ektopową. Kolejnym problemem, który nakazuje szybkie leczenie, jest przejście stanu ostrego w przewlekły, co może skutkować niedrożnością jajowodów nawet u co piątej pacjentki. Główną przyczyną choroby są bakterie: chlamydia, E. coli, paciorkowce, gronkowce i bakterie beztlenowe.
Co może zwiastować zapalenie przydatków? Silny ból w podbrzuszu, czasem zlokalizowany nieco z boku, stan podgorączkowy, niekiedy też nudności i wymioty (te dolegliwości mogą sugerować też zapalenie wyrostka). Dlatego poza lekami przeciwbólowymi i rozkurczowymi lepiej zalecić jak najszybciej konsultację lekarską, a gdy ból stale się nasila, wizytę w izbie przyjęć. Tylko badania lekarskie i laboratoryjne są w stanie rozwiać wątpliwości. Typowym objawem jest bolesność macicy przy poruszaniu nią na boki za szyjkę w trakcie badania wewnętrznego. USG pozwala odróżnić zapalenie przydatków od ciąży ektopowej.
Aby zwalczyć zakażenie, niezbędna jest intensywna antybiotykoterapia, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Pacjentka powinna odpoczywać w łóżku. Wydając leki, warto podkreślić, że kurację trzeba doprowadzić do końca zgodnie z zaleceniem lekarza. Niedoleczone zapalenie przydatków może przejść w przewlekłe i powodować nawroty choroby oraz powikłania. W przypadkach o gwałtownym lub ciężkim przebiegu niezbędna jest hospitalizacja.
Jak zapobiegać
Stany zapalne często są skutkiem przypadkowych kontaktów intymnych. Dlatego z ich powodu częściej cierpią kobiety, które mają wielu partnerów. Nie oznacza to, że kobieta, która nie ma stałego partnera, jest skazana na infekcje. Niezbędna jest szczególna troska o higienę. Nawet jeśli pacjentka zabezpiecza się przed ciążą za pomocą antykoncepcji hormonalnej lub wkładki wewnątrzmacicznej, a ma więcej niż jednego partnera, powinna stosować prezerwatywy. Mężczyźni, którzy nie mają żadnych objawów, mogą być bowiem nosicielami różnych chorób przenoszonych drogą płciową. Co prawda, prezerwatywy nie chronią przed wszystkimi chorobami (trudno uniknąć w ten sposób zakażenia choćby wszą łonową), ale pomagają obronić się przed wieloma groźnymi chorobami, takimi jak kiła, rzęsistek pochwowy, wirus HIV i HPV.
W czasie antybiotykoterapii należy przypominać pacjentkom o stosowaniu wewnątrzmacicznych preparatów z pałeczkami kwasu mlekowego. Chronią przed chorobotwórczymi bakteriami i zapobiegają grzybicy. Ważne są także odpowiednie płyny do higieny intymnej. Powinny mieć pH ok. 5. Mydła w kostce się do tego nie nadają, bo ich charakter jest zasadowy i naruszają naturalną barierę ochronną. Lepiej unikać gąbek, bo w ich oczkach mnożą się bakterie.
Poza tym wcale nie jest przeżytkiem przypominanie, aby strefę V kobiety osuszały osobistym ręcznikiem, z którego korzysta tylko jedna osoba. Trzeba wciąż przypominać pacjentkom, aby nosiły bieliznę wykonaną z przewiewnych tkanin bez sztucznych dodatków, a przy skłonnościach do częstych infekcji unikały stringów. Nieodpowiednia bielizna stwarza wilgotne i ciepłe środowisko, w którym świetnie mnożą się chorobotwórcze drobnoustroje. Na basenie trzeba siadać tylko na własnym ręczniku, a nie na mokrych płytkach. Wkładki higieniczne są dobrym rozwiązaniem, ale trzeba je zmieniać co kilka godzin. Zwolenniczkom tamponów wciąż należy przypominać, aby zmieniały je co 3-4 godziny, a w nocy zastępowały podpaskami. W czasie wakacyjnych wyjazdów niezbędne są podkładki na sedes, bo toalety publiczne mogą stać się źródłem infekcji narządów rodnych. Po kąpieli pacjentki powinny zmienić kostium kąpielowy na suchy i unikać siedzenia w mokrym.
Ważne!
Polki boją się wizyty u ginekologa. Często ich lęk nasila wstyd przed odsłonięciem intymnych okolic. Dlatego często szukają pomocy w aptece. Farmaceuta może pomóc w wielu dolegliwościach, jednak wizyta u ginekologa jest konieczna, gdy występują objawy, które mogą zwiastować poważne problemy:
•pojawiają się krwawienia między miesiączkami lub po stosunku,
•występuje ból w podbrzuszu,
•pojawia się bolesność podczas stosunków,
•upławy nie ustępują po 1-2 dniach samodzielnego leczenia.
Infekcjom intymnym sprzyjają:
- antybiotykoterapia,
- środki wywołujące zmiany w równowadze hormonalnej,
- okres ciąży,
- cukrzyca,
- alergia,
- częste stosunki płciowe, zmiana partnerów,
- drobne uszkodzenia powstające podczas stosunków.
Jak łagodzić objawy grzybicy narządów intymnych
Chyba nie ma kobiety, która choć raz w życiu nie cierpiała z powodu infekcji grzybiczej. Choroba może pojawić się także u pacjentek, które prawidłowo dbają o zdrowie i higienę intymną.
Dlatego często przy pierwszych objawach kierują się po pomoc do apteki. W początkowej fazie infekcji można zalecić smarowanie intymnych okolic kremem z klotrimazolem i użycie dopochwowo probiotyku. Partner także powinien smarować penisa maścią.
Ulgę przynieść może też podmywanie się roztworem z benzydaminą, nadmanganianem potasu lub naparem z rumianku. Koniecznie należy przypomnieć kobiecie, aby po rozpuszczeniu kryształków nadmanganianu woda miała bladoróżowy kolor. Zbyt duże stężenie lub nierozpuszczone kryształki mogą powodować bolesne rany. Warto też wspomnieć o zdrowym odżywianiu, unikaniu ostrych przypraw i słodyczy.
Tajemnicza choroba
Gdy w aptece pacjentka skarży się na ból sromu przypominający poparzenie, warto zastanowić się, czy nie cierpi z powodu wulwodynii. Tę rzadko występującą, ale niezwykle uciążliwą chorobę pacjentki opisują jako tortury podobne do tych, jakie mogłyby dawać setki igieł umieszczonych w bieliźnie osobistej wbijających się w intymne okolice.
Międzynarodowe Towarzystwo Badań nad Chorobami Vulvovaginalnymi opisuje wulwodynię jako chroniczny ból lub dyskomfort charakteryzujący się uczuciem palenia, kłucia, podrażnienia genitaliów żeńskich przy braku innych cech infekcji i chorób skóry sromu lub pochwy mogących powodować te dolegliwości.
Pacjentki bardzo cierpią fizycznie i psychicznie, bo zmagają się z chorobą w odosobnieniu. Charakter dolegliwości przypomina neuralgię nerwu trójdzielnego. Przyczyną jest prawdopodobnie znacznie większa ilość zakończeń nerwowych niż u zdrowych kobiet.
Jeszcze 3-4 lata temu trudno było nawet przeczytać o tej chorobie po polsku. Nie wszyscy lekarze też o niej słyszeli. Dlatego u pacjentek często diagnozowano depresję, schorzenia kręgosłupa, a nawet hipochondrię. Warto wtedy polecić konsultację ginekologiczną.
Anna Jaworska
specjalista medycyny rodzinnej
aj@farmacjaija.pl
Przeczytaj więcej o problemach mężczyzn - „Męskie dolegliwości intymne"
Przeczytaj także artykuł „HIV bez tajemnic"
Polecamy również - "Higena intymna latem"
"Farmacja i Ja" sierpień 2011
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Kawa jednak na zdrowie
Picie do czterech filiżanek kawy dziennie poprawi zdrowie i zapobiegnie wielu chorobom - wynika z amerykańskich... - Polska nisko w rankingu usług medycznych
- Nieubezpieczony odpowie za nienależne świadczenie
- Leczenie farmakologiczne i alternatywne ChAD
- Poradnik do diety bezglutenowej
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka zatrudni technika i magistra farmacji
Apteka w Janowie Lubelskim i w Nałęczowie zatrudni magistra farmacji oraz technika farmaceutycznego.CV prosimy... - Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
- Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




