Był sobie raz senes…
Cieszy oczy i serce
Ze względu na piękne kwiaty często sadzony jest jako roślina ozdobna w parkach i ogrodach. Ale nie tylko oko cieszy się jego urokiem. Również serce...
Naświetlanie w Skandynawii
Czy wiesz, że w krajach skandynawskich w okresie zimowym jest zalecane korzystanie z solariów? Ma to zapobiegać objawom depresji wynikających z braku światła dziennego.
Kto czuje miętę?
Na przestrzeni lat z co najmniej trzech odmian mięty powstała odmiana mieszana – Mentha piperita. Hodowana jest do celów leczniczych, spożywczych i...
Jego preparaty są dostępne bez recepty i stanowią jeden z częściej stosowanych sposobów na doraźne leczenie zaparć. Nie od dzisiaj. Wykorzystanie senesu jako środka przeczyszczającego związane jest z długą i ciekawą historią. Warto zacząć od początku.
W zamierzchłych czasach senes w postaci pasty sporządzanej ze świeżych liści stosowano jako lek dermatologiczny pomocny w leczeniu różnych chorób skóry. Aplikowano go w formie maści lub okładów, między innymi w przypadkach trądziku i liszaju. Najbardziej znane i powszechne użycie wiąże się jednak z jego działaniem przeczyszczającym. W tym celu stosowany był już od X w. naszej ery. Arabowie wprowadzili go do lecznictwa pod nazwą sana lub sanna. Słowo to stało się źródłem dzisiejszej nazwy łacińskiej – senna czy polskiej – senes.
Krótka historia
Od wieków eksploatowano krzewy senesu pochodzące ze stanu dzikiego, głównie w Egipcie, Sudanie i niektórych krajach arabskich, a następnie uprawiano w dorzeczu Nilu. Pochodzące z Afryki strąki tej rośliny eksportowano drogą morską między innymi do Europy, gdzie stanowiły wyjątkowo cenny surowiec farmaceutyczny.
Na statki ładowano je w porcie Aleksandria nad Morzem Śródziemnym i stąd wzięła się jego potoczna nazwa, używana również do dziś – senes lub strączyniec aleksandryjski. Z powodu wciąż rosnącego zapotrzebowania, uprawę senesu rozpoczęto nawet w Anglii, gdzie był znany i oficjalnie stosowany już od 1640 r. Miejscowe uprawy nie zaspokajały jednak potrzeb. Dostawy senesu egipskiego okazały się z czasem też niewystarczające dla rosnącego kręgu odbiorców.
Dodatkowo wciąż wzrastające ceny, szczególnie po zmonopolizowaniu handlu senesem przez sułtana egipskiego, stały się przyczyną poszukiwania innych źródeł i dostawców tej drogocennej rośliny. Rozpoczęto więc uprawę strączyńca w Azji, a dokładniej w Indiach. Tamtejszy gorący i wilgotny klimat sprzyjał wymaganiom i uprawie rośliny.
Największe plantacje senesu mieściły się w okolicach miasta Tirunelveli (pod rządami brytyjskimi zwanego Tinnevelly) w południowej części kraju. I tak w początkach XIX w., najprawdopodobniej w 1813 r., rozpoczęła się era senesu indyjskiego zwanego senesem Tinnevelly lub inaczej bombajskim (od nazwy portu, w którym załadowywano na okręty wielkie ilości tego surowca na użytek innych części świata). Dziś senes pochodzący z Azji uprawiany jest też poza Indiami, np. w Chinach.
Niepozorny krzew
Rosnący w warunkach naturalnych w Afryce senes często osiąga rozmiary niewielkiego drzewka. Kwitnie bardzo obficie, wydając efektowne jasnożółte kwiaty, które stopniowo są zastępowane przez owoce, mające postać niepozornych, płaskich, brunatnoszarych strąków. Liście senesu są parzystopierzaste, szarozielone i pokryte drobnym meszkiem. I strąki, i liście stanowią wyjątkowo cenny surowiec farmaceutyczny opisywany w farmakopeach zarówno narodowych, jak i europejskiej oraz w licznych monografiach roślin leczniczych.
Rodzaje senesu
Początkowo jednak w celach użytkowych wykorzystywano tylko strąki senesu. Dopiero z czasem okazało się, że również liście mogą stanowić bardzo wartościowy surowiec farmaceutyczny. Warto wiedzieć, że na rynku surowców farmaceutycznych funkcjonują oba gatunki senesu – ostrolistny (Cassia acutifolia, syn. Cassia senna, Cassia orientalis) zwany senesem lub strączyńcem aleksandryjskim oraz wąskolistny (Cassia angustifolia, syn. Cassia lanceolata, Cassia medicinalis, Senna alexandrina) zwany do dziś senesem lub strączyńcem indyjskim.
Co ciekawe, uprawy gatunku indyjskiego mieszczą się aktualnie również w Afryce. Oba wymienione gatunki należą do rodziny brezylkowatych. Warto także wspomnieć, że niektórzy botanicy łączą je i traktują jako jeden gatunek – Cassia alexandrina.
dr n. farm. KATARZYNA ŻUROWSKA
„Farmacja i Ja" styczeń 2012
- Ostatnio dodane
- Najczęściej czytane
-
Regulamin konkursu Herbitussin
Regulamin Konkursu w czasopiśmie „Farmacja i Ja” § 1. Przepisy ogólne 1. Organizatorem Konkursu Wiedzowego... - Jesteśmy smutnym narodem
- Przeciwnik znacznie trudniejszy od próchnicy - paradontoza
- Wspólna inicjatywa: 30 dawców i 30 biorców ratuje życie innym
- Konflikty – ludzka rzecz
-
Badanie czytelności ulotek farmaceutycznych
Resort zdrowia określił zasady, na podstawie których będzie można zbadać, czy treść informacji dołączonych do... - Pseudoefedryna – skuteczna, gdy używana z rozwagą
- Katar „zatokowy” czy zapalenie zatok przynosowych?
- Nowa metoda operacji kręgosłupa w Toruniu
- Termometry. Które są najlepsze dla dzieci?
- Praca
- Awanse
- Ogłoszenia
-
Awanse farmaceutów
Wiesz o jakimś awansie, podziel się z nami tą informacją i napisz do nas.
-
Apteka w Łęczycach zatrudni Technika Farmacji
84-218 łęczyce, ul. Długa 15b woj. pomorskie, pow. Wejherowo proszę o kontakt tel. 606367725 godziny otwarcia:... - Apteka w Katowicach zatrudni Technika Farmacji, Magistra Farmacji
- Apteka M&M w Radziejowie (woj.kujawsko-pomorskie) pilnie zatrudni kierownika apteki
Chcesz zamieścić ogłoszenie - napisz do nas.




