Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Raport

Zespół bólowy kręgosłupa

- 2010-04-30
Zespół bólowy kręgosłupa Powieksz
Dr n. med. Grzegorz Benke

Uzależnienia

Narkomania, alkoholizm i nikotynizm to podstępne choroby. Ich objawy bywają niedostrzegane przez bliskich, a osoby uzależnione najczęściej...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Kręgosłup – dlaczego wciąż boli?

Ból pleców to dolegliwość, którą zna każdy z nas. Blisko 30% ludzi doświadcza go przynajmniej raz w miesiącu, a aż 25% prawie codziennie....

Rozmowa z dr. n. med. Grzegorzem Benke z Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie o sposobach leczenia.

Załóżmy, że nigdy wcześniej kręgosłup nam nie dokuczał. Nagle łapie nas ostry ból w okolicy krzyża. Co wtedy robić?

Ze statystyk wynika, że taki atak zdarza się aż 85-90% populacji jeszcze przed 40. rokiem życia. To choroba powszechna i bardzo uciążliwa, jednak na szczęście w zdecydowanej mniejszości przypadków jest to coś, co można określić mianem ciężkiej choroby. Jest to problem raczej społeczny, a nie medyczny – właśnie z racji rozpowszechnienia tej dolegliwości. W przypadku nagłego wystąpienia bólu nie zawsze możemy od razu dotrzeć do lekarza, zwłaszcza ortopedy. Natomiast bardzo ważne jest, aby jak najszybciej rozpocząć właściwe leczenie. Na początku może to być samoleczenie. Polega ono na przyjęciu środków przeciwbólowych. Nie powinno być z tym problemu, bo w sprzedaży odręcznej jest teraz dużo leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Tymczasem wiadomo, że pacjenci, którzy w przypadku bólu głowy bez wahania sięgają po środki przeciwbólowe, z niewiadomych przyczyn mają opory z przyjęciem tych leków, gdy boli ich kręgosłup. A powinni to zrobić. Przyjęty dwa lata temu konsensus europejski, formułujący zalecenia medyczne dla osób z dolegliwościami bólowymi kręgosłupa, wskazuje na konieczność jak najszybszego przyjęcia leku przeciwbólowego w odpowiedniej dawce. Później należy skonsultować się z lekarzem albo fizjoterapeutą. Dolegliwości bólowe nie podlegają ocenie obiektywnej. Lekarz dowie się o dolegliwości tyle, ile pacjent mu powie. Tu warto zaznaczyć, że w tej chwili uważa się, iż długotrwałe ograniczenie aktywności nie przynosi szybszego ustąpienia bólu. Oczywiście, jest to sprawa indywidualna, ale statystyki pokazują, że w większości wypadków umiarkowana aktywność przyspiesza ustąpienie dolegliwości. Pomocne są zabiegi fizykoterapii i kinezyterapii. Niektórzy pacjenci odnoszą też korzyść z używania pasów lędźwiowych. Odradzałbym jednak stosowanie takiego pasa bez konsultacji z lekarzem. Natomiast dobre jest zakładanie pasa, najlepiej takiego, jakiego używa się w sporcie, miękkiego, o szer. ok. 10 cm, do prac obciążających kręgosłup, np. do sprzątania lub pracy w ogrodzie.

A środki przeciwbólowe do stosowania zewnętrznego?

Leki miejscowe, czyli maści i żele, dają większy efekt przeciwbólowy u osób drobnej budowy. Tam, gdzie nie ma grubej tkanki podskórnej, preparat ma szansę dotrzeć do miejsca bolącego. Natomiast u osób z grubszą podskórną tkanką tłuszczową preparaty tego typu działają znacznie słabiej.

Czy zabiegi operacyjne robi się w ostateczności?

I tak, i nie. 75% ostrych zespołów bólowych kręgosłupa ustępuje w ciągu 6 tygodni, jednak u kilku procent chorych powstaje przewlekły proces bólowy i tu leczenie zachowawcze staje się problematyczne. Jednak z operacjami sprawa wygląda następująco: jeżeli jesteśmy w stanie zidentyfikować przyczynę dolegliwości, czyli np. ucisk na korzeń nerwowy, skoliozę zwyrodnieniową, kręgozmyk, wtedy można wykonać zabieg operacyjny skierowany precyzyjnie w wykryte miejsce schorzenia. Gwarancja ustąpienia dolegliwości wynosi wtedy 90%. Natomiast operacja zespołu bólowego bez dokładnie określonej przyczyny zawsze jest w pewnym sensie loterią. Ja swoim pacjentom mówię, że bólu nie da się z człowieka wyciąć. Gdy usiłujemy zoperować taki bolący kręgosłup, szansa na sukces sięga zaledwie 70%.

Jeszcze niedawno operacje kręgosłupa wiązały się z dużym ryzykiem, teraz stosuje się metody bezpieczniejsze i oszczędzające pacjentów. Czy dlatego pacjenci chętniej się im poddają?

To ma trochę związek z ogólną tendencją życiową. Większość pacjentów dąży do tego, aby wyleczyć się jak najszybciej. I w przypadku schorzeń dysku tak jest. Jeśli wykonamy dobrze zaplanowaną mikrodiscectomię, to ustąpienie dolegliwości jest prawie natychmiastowe. Z drugiej strony, porównując efekty leczenia pacjentów metodą zachowawczą i operacyjną, to po pewnym okresie (w tym wypadku są to 2 lata) efekty leczenia się wyrównują.

Czy klasyczne operacje na otwartym kręgosłupie są jeszcze wykonywane?

Wykonujemy je tam, gdzie nie ma technicznych warunków do wykonania zabiegu mikroinwazyjnego. Uraz śródoperacyjny jest wtedy większy, natomiast można je wykonać bardziej precyzyjnie.

Czy operacja gwarantuje pełny powrót do zdrowia, bez żadnych ograniczeń?

Bez względu na to, czy było to leczenie operacyjne, czy zachowawcze, pacjent już zawsze powinien dbać o kręgosłup. Regularne podejmowanie aktywności fizycznej o umiarkowanym natężeniu jest profilaktyką powtórzenia się zespołu bólowego. Dobre mięśnie brzucha i grzbietu stabilizują kręgosłup. Po roku nawet po większej operacji pacjent może uprawiać właściwie dowolny sport. Oczywiście, odradzałbym podnoszenie ciężarów. Nie polecam również długich biegów prowokujących mikrourazy i uszkodzenia kręgosłupa.

Jak dalece wady postawy, które wykształcają się w dzieciństwie, sprzyjają wystąpieniu zespołu bólowego kręgosłupa?

Większe znaczenie mają dwie – tzw. plecy okrągłe, czyli nadmierne wygięcie kręgosłupa piersiowego do tyłu, oraz lordoza, czyli nadmierne wygięcie kręgosłupa lędźwiowego do przodu. W tych wypadkach zmienia się układ obciążeń kręgosłupa, co może predestynować do częstszego występowania bólów. Z kolei niektóre stany kręgosłupa, np. skolioza niskiego stopnia, według niektórych danych, powodują zmniejszenie częstości występowania bólu kręgosłupa. Być może dlatego, że osoby, które mają skoliozę, wiedzą, że powinny o siebie dbać i odpowiednio się zachowują.

Czy są jakieś oznaki, które zapowiadają tę chorobę?

Zwykle pierwszym objawem choroby jest właśnie wystąpienie bólu. Dość dawno temu wybraną grupę zdrowych osób poddano badaniu rezonansem magnetycznym. Mniej więcej u 1/5 badanych stwierdzono zmiany chorobowe dużego stopnia, mimo że osoby te nie miały żadnych dolegliwości kręgosłupowych. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kogo i kiedy kręgosłup zaboli. Można za to powiedzieć, że jeśli ktoś miał już jeden epizod ostrego bólu w okolicy lędźwiowej, to prawdopodobieństwo, że w ciągu roku ból złapie go jeszcze raz, wynosi 50%. I nie sposób powiedzieć, że dlatego tak dużo, bo tylko 50% chorych przestrzega zaleceń zdrowego trybu życia, czy też taka jest naturalna historia tej choroby, że bóle przeciążeniowe po prostu wracają. Oczywiście, można tu przytoczyć ortopedyczną anegdotę, że kręgosłup człowieka nie jest ewolucyjnie przystosowany do pozycji stojącej. Gdybyśmy do tej pory chodzili na czterech kończynach, to prawdopodobnie kręgosłup byłby mniej obciążony. Jednak nie zmienimy postawy, w której się poruszamy, w związku z tym pozostaje nam dbanie o dobrą stabilizację mięśniową i o ogólną dobrą kondycję.

„Farmacja i Ja”, maj 2010

Komentarze czytelników (0)
« poprzedni Raport (48 z 62) następny »
« poprzedni Raport (48 z 62) następny »
  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją lokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?
1 2